Dwa lata prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Podsumowując dwa lata prezydentury w Warszawie pana Lecha Kaczyńskiego trzeba zauważyć, że właśnie jemu udało się przełamać zaklęty krąg kilku "niemożności", spraw o których dużo się mówiło, ale z którymi żadna poprzednia ekipa włodarzy stolicy nie potrafiła sobie poradzić. Chodzi mi przede wszystkim o wybudowanie tak oczekiwanego od wielu dziesięcioleci Muzeum Powstania Warszawskiego - proszę pamiętać, że pobito tutaj wszelkie rekordy czasu utworzenia tak wielkiej inwestycji.

Kolejną "niemożnością", którą udało się przełamać, jest wizerunek urzędu i urzędników miejskich. To za prezydentury Lecha Kaczyńskiego zaczęły powstawać Wydziały Obsługi Mieszkańców, które mają ułatwić załatwianie wszystkich urzędowych spraw - na marginesie zaznaczę, że na Pradze Południe prowadzona jest właśnie modernizacja budynku na potrzeby WOM; umożliwiono załatwianie wielu spraw przez Internet - można w ten sposób zgłosić m.in. chęć zamiany mieszkania, zarejestrować firmę, pobrać niektóre dokumenty oraz znaleźć wszystkie przetargi organizowane przez miasto. Ujednolicono też struktury urzędu miasta oraz wprowadzono mechanizmy antykorupcyjne.

Kolejną "niemożnością" było rozebranie budynku klubu sportowego "Spójnia", stojącego koło Wisłostrady, który przez lata stał się przyczyną przynajmniej kilkudziesięciu śmiertelnych wypadków samochodowych.

Z innych, równie ważnych spraw, koniecznie należy wymienić poprawę stanu bezpieczeństwa w Warszawie. Prezydent Kaczyński zainicjował akcję "zero tolerancji", utworzenia wspólnie z mieszkańcami mapy najbardziej niebezpiecznych miejsc w stolicy, wprowadził patrole szkolne, rozpoczął walkę z agencjami towarzyskimi, w znaczący sposób rozszerzył uprawnienia Staży Miejskiej.

Podsumowując pierwsze dwa lata kadencji obecnego prezydenta nie sposób nie wspomnieć o działaniach podejmowanych w zakresie służby zdrowia i szkolnictwa. Trzeba zauważyć, że w 2004 roku rekordowo dofinansowano placówki oświatowe, na które miasto przeznaczyło aż 1,5 miliarda złotych. Do planu inwestycyjnego na najbliższe lata wpisano wiele budynków przedszkolnych i szkolnych, głównie w peryferyjnych częściach miasta, tam gdzie powstają nowe dzielnice mieszkaniowe. Wyjątkowo udane były też akcje "Lato i zima w mieście", w których uczestniczyły tysiące warszawskich dzieci i młodzieży.

Największe w dotychczasowej historii miasta są też wydatki na służbę zdrowia: w tym roku jest to suma ponad 45 milionów złotych. Poza tym wprowadzono zupełnie pionierskie programy szczepienia: osób starszych przeciwko grypie i siedmiolatków przeciwko zapaleniu wątroby. Wyraźnie wzrosły też wydatki na kulturę, zwłaszcza na teatry. Jestem przekonany, że na Pradze Południe w ciągu tej kadencji uda się wybudować Dom Kultury z prawdziwego zdarzenia, który - mam nadzieję - stanie się centralnym punktem dzielnicy. Coraz wygodniej jeździ się też po Warszawie, choć nie da się ukryć, że miasto cały czas boryka się z ogromnymi korkami. W ciągu ostatnich dwóch lat położono ponad 300 tysięcy metrów kwadratowych asfaltu, co znaczy, że wyremontowano rekordową liczbę ulic, w tym też kilka ważnych arterii na Pradze Południe m.in. Aleję Stanów Zjednoczonych i ul. Grochowską. Po przetargowym paraliżu w 2003 roku ruszyła budowa nowych dróg, żeby wspomnieć tylko budowę nowego odcinka Trasy Siekierkowskiej, budowę wiaduktów na Żelaznej i Płowieckiej, generalny remont Al. Jana Pawła II, Alei Krakowskiej, czy tunelu Trasy W-Z. Udało się też wynegocjować wyższe zyski dla miasta z płatnego parkowania. Takich mniejszych i większych sukcesów prezydenta Kaczyńskiego można by wymieniać jeszcze wiele. Nas pewno nie zabrakło też kilku niedociągnięć, w niektórych dziedzinach – np. inwestycjach - innych zmiany na korzyść są ciągle za mało widoczne. Jestem jednak przekonany, że w najbliższym czasie dużo jeszcze uda się prezydentowi Kaczyńskiemu osiągnąć.


Tomasz Koziński
Radny Klubu PiS
Województwa Mazowieckiego