Piknik Nadziei

W ramach akcji Pola Nadziei, 15 maja w Parku Praskim odbył się Hospicyjny Piknik Praski. Organizatorami imprezy było Stowarzyszenie Hospicjum Domowe i Ośrodek Hospicjum Domowe oraz Dom Kultury Praga.

Stowarzyszenie Hospicjum Domowe i Ośrodek Hospicjum Domowe, dwie uzupełniające się organizacje pożytku publicznego pełnią różnorodną służbę, polegającą na otaczaniu opieką nieuleczalnie chorych w terminalnym stadium choroby nowotworowej, tak by mogli oni w sposób godny zakończyć życie we własnym domu.

Stowarzyszenie działa na rzecz Ośrodka Hospicjum Domowe, tzn. zajmuje się pozyskiwaniem środków na zakup aparatury, sprzętu medycznego i leków, prowadzeniem akcji edukacyjnej wśród dzieci i młodzieży w szkołach i w ośrodku.

-Ludzie boją się tematów dotyczących nieuleczalnie chorych - mówi prezes Stowarzyszenia, dr Marta Klimek-Lewandowska - unikają rozmów o hospicjach i umieraniu.

A jest to problem dotyczący nas wszystkich, dlatego tak ważne jest oddziaływanie na opinię publiczną i zmianę sposobu myślenia.

Niedzielny Piknik Praski miał na celu zebranie funduszy na rzecz hospicjum oraz rozpropagowanie działalności ośrodka. Piknik zorganizowany został już po raz drugi, ale pierwszy raz na tak dużą skalę i pierwszy raz w ramach akcji Pola Nadziei. Imprezę poprzedziło październikowe sadzenie żonkili i kampania w szkołach na rzecz wolontariatu i pracy charytatywnej. W stowarzyszeniu działają wolontariusze, ludzie o wielkim sercu, ludzie szczególni. Barbara Kierska, koordynator administracyjny hospicjum twierdzi, że praca wolontariusza nadała sens jej życiu. -Uświadamiamy ludziom, że warto pomagać nieuleczalnie chorym - mówi Barbara Kierska.

-Trafiłam do hospicjum w trudnym momencie, kiedy nie wiedziałam, co ze sobą zrobić – dodaje Iga Granda, wolontariuszka od 3 lat –dzięki hospicjum odżyłam. Teraz, chociaż mam męża, pracę, też staram się jak najwięcej czasu poświęcić chorym. Młodzież chętnie garnie się do pracy charytatywnej. Na apel stowarzyszenia odpowiedziało wiele szkół. Część uczniów zajęła się przygotowaniem programu na piknik, a część wzięła udział w konkursach. Pierwszy z nich był konkursem literackim na esej, dotyczący cierpienia i pomocy ludziom potrzebującym, drugi, pt. "Miej otwarte oczy i serce" dokumentował w formie albumów działalność wolontariuszy.

Program pikniku był niezmiernie bogaty. O godz. 12 rozpoczął go Zespół Tańca Nowoczesnego HASAO Cheerleaders, prowadzony przez Joannę Kuroczycką-Jaroszewicz. Po nim wystąpiła Grupa Fechtunku i Tańca Dawnego LORICA. W dalszej kolejności występowały liczne zespoły cheerleaderek oraz chóry szkolne. Zespół taneczny ze Szkoły Podstawowej nr 275 zaprezentował pokaz tańców latynoamerykańskich. Następnie wystąpiło Stowarzyszenie Odtwórców Historycznych "Kompania Bez Ziemi", nawiązując w odtwarzanych scenkach do czasów średniowiecza i do angielskiego króla Jana (Bez Ziemi). O godz. 17 nastąpiło rozstrzygnięcie konkursów dla szkół. W kategorii esej
1 nagrodę zdobyła Anna Matuszewska z L.O im. Marii Konopnickiej w Legionowie.
2 nagrodę zdobył Michał Orych z Zespołu Szkół Spożywczo-Gastronomicznych i Licealnych przy ul. Komorskiej 17/23. Wyróżnienia otrzymali:

Ireneusz Sulowski, Kamil Dzięcioł, Piotr Pawelec, Katarzyna Praska, Marcin Molik i Marta Ogórek, wszyscy z Zespołu Szkół Spożywczo-Gastronomicznych przy ul. Pomorskiej oraz Joanna Mech z I Liceum Profilowanego przy ul. Górnośląskiej 31. Wyróżnienie specjalne przyznane zostało dla Szkoły Podstawowej nr 7 im. VII Obwodu “Obroża” AK w Legionowie. W konkursie “Miej otwarte oczy i serce” nie przyznano nagród, bo jak powiedział ksiądz Andrzej Dziedziul, dyrektor hospicjum, każda praca charytatywna była niepowtarzalna, każda pomoc była niezwykła. Przyznano wyróżnienia następującym szkołom i uczniom:
- Gimnazjum nr 121 przy ul. Chęcińskiej 6A - Mateusz Jan Pergałoski
- Szkoła Podstawowa nr 63 im. Zawiszy Czarnego - Agata Łukasiewicz, Marta Olczak, Kamil Komorowski, opiekun: Wanda Wenerska.
- Szkoła Podstawowa nr 314 im. Przyjaciół Ziemi przy ul. Porajów 2
- uczniowie klas 0-6; opiekunki: Danuta Celej, Renata Dziadulewicz, Iwona Michałowska-Siemiątkowska, Katarzyna Szczerbicka, Jadwiga Żulewska.
Szkoła Podstawowa nr 146 ul Domaniewska 33 - uczniowie: Justyna Talkowska, Gabriela Ludynia, Agnieszka Stasiak, Marlena Szerszeń, Karolina Kaniewska, Izabela Wątruch, opiekun- Małgorzata Zawadzka.

Gimnazjum nr 24 ul Kobielska 5, koordynator akcji Renata Radzio, opiekunki - siostra Otylia Pierożek i Mariola Boryn, w akcji brali udział uczniowie, nauczyciele i rodzice. Wszystkim wyróżnionym wręczono dyplomy.

Zaraz po rozdaniu nagród uczniowie z Gimnazjum przy LO im Władysława IV zaprezentowali spektakl pt. "Oskar i Róża", oparty na fragmentach książki francuskiego autora Erica-Emmanuela Schmitta. Jest to wzruszająca opowieść o umierającym na białaczkę chłopcu i opiekującej się nim pani Róży. Ich rozmowy o życiu, cierpieniu, o Bogu są głęboko mądre, przywracają wiarę w dobroć człowieka. I choć książka kończy się śmiercią małego Oskara, to jednak pozostawia nadzieję. Właśnie tak, pogodnie, przedstawili tę historię uczniowie. Ola Ścisły jako Oskar i Martyna Pokój jako pani Róża były bardzo przekonujące w tych niezwykłych rozmowach.

-Mamy bardzo dużo zajęć w szkole i teraz nie możemy zostać wolontariuszkami - powiedziała Ola Ścisły. - Ten spektakl to był jedyny sposób, aby włączyć się do akcji na rzecz hospicjum.

Po przedstawieniu teatralnym wystąpił zespół wokalno-muzyczny "Imo Pectore" czyli "Z głębi serca", działający przy parafii Chrystusa Króla na Targówku. Jak powiedziały członkinie zespołu, Patrycja Fedorow i Olga Pawlica, śpiewają pieśni kościelne i bardziej swobodne piosenki z towarzyszeniem gitar i skrzypiec.

Po zespole wokalnym mieliśmy okazję zobaczyć wyjątkowy pokaz taneczny. Tańce irlandzkie zaprezentował zespół, działający od 2002 roku przy Gimnazjum nr 145 przy ul. Krasiczyńskiej. Jak powiedziała nam później Anna Zawadzka, założycielka i opiekunka grupy, autorka większości układów tanecznych, jest to w tej chwili zespół międzyszkolny, bo większość tancerzy to już licealiści. Młodzież prezentowała się stylowo, dziewczęta w ciemnozielonych sukienkach, chłopcy w bordowych koszulach. Niezwykły taniec, do rytmicznej, nieco tajemniczej muzyki sprawiał niesamowite wrażenie.

Niesposób wymienić wszystkich uczestników praskiego pikniku. Każdy występ był ciekawy i znakomicie przygotowany. Ale to nie wszystko. Imprezie towarzyszyły jeszcze dodatkowe atrakcje, takie jak sprzedaż przeróżnych artystycznych przedmiotów, wykonanych przez dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 275 przy ul. Hieronima 2. Za niewielką cenę można było nabyć buteleczki z soli, skarbonki i dzwoneczki wylepiane z gliny. Ręcznie malowane kubki wystawiali uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego im. Herberta.

Przez cały czas trwania pikniku sprzedawano także coś dla pokrzepienia ciała. Oferowano chleb ze smalcem oraz ciasta własnego wypieku. Kasia Przybysz i Emilka Goławska z Gimnazjum nr 119 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Wesołej zachęcały do kupowania pięknie wyglądających i smacznych babeczek z owocami. Obie działają w Szkolnym Klubie Wolontariusza przy Samorządzie Szkolnym, prowadzonym przez Krystynę Drozdę i Katarzynę Tucholską.

Dochód ze sprzedaży wiktuałów i pamiątek, z loterii fantowej oraz z całej imprezy przeznaczony zostanie na cele Hospicjum. Mimo kapryśnej pogody Hospicyjny Piknik Praski był imprezą nadzwyczaj udaną. Tak wielka ilość młodych, utalentowanych ludzi, chętnych do pracy na rzecz nieuleczalnie chorych napawa otuchą. Młodzież nie jest obojętna i widzi sens życia w pomaganiu innym. Widać, że tradycyjne wartości, takie jak miłość, przyjaźń, bezinteresowna pomoc są ciągle dla niej ważne.

Joanna Kiwilszo
9718