Oczy i serca

Wolontariusz to osoba, która udziela bezinteresownej pomocy. Dla mnie wolontariat to działalność na rzecz innych, którzy potrzebują pomocy; to dostrzeganie innych, a nie tylko skupianie się na sobie - napisał Mateusz z gimnazjum nr 121 w pracy na konkurs "Bądźmy razem", organizowany przez Ośrodek Hospicjum Domowe przy ul. Tykocińskiej 27/35.

Wyniki konkursu ogłoszone zostały podczas "Hospicyjnego Pikniku Praskiego" 15 maja. Dyrektor Ośrodka, ks. Andrzej Dziedziul podziękował wszystkim , którzy pomagali ludziom starym, niepełnosprawnym, chorym.

Akcja pomocy "Mam otwarte oczy i serce" przybierała różnorodne formy: zbiórki zabawek i książek dla wychowanków przedszkola specjalnego, wykonywania prezentów na zabawę choinkową dla dzieci z domów dziecka, organizowania wieczorów wigilijnych dla osób samotnych, pomocy uczniom mającym problemy z nauką, pomocy osobom starszym i chorym w codziennych czynnościach. Dla 200 młodych ochotników Ośrodek zorganizował w ciągu półtora roku 4-godzinne szkolenia ABC pomocy obłożnie chorym, prowadzone przez lekarza, pielęgniarkę, psychologa i duchownego. Były też ćwiczenia z chorymi, leżącymi w łóżku. Niedawno zakończyło się trzecie już 32-godzinne szkolenie dla wolontariuszy (mogą nimi być tylko osoby pełnoletnie).

Ksiądz Andrzej rozwija działalność charytatywną, którą zainteresował się w macierzystym Grudziądzu. Będąc klerykiem, dwukrotnie pracował jako salowy; praktykę zdobył w hospicjum. Wcześnie stracił ojca. Matka uwrażliwiała go na żałobę, wpływ śmierci osoby bliskiej na tych, co zostają. W Krakowie obserwował rozwój pielęgniarstwa parafialnego, zgodny z wizją kardynała Karola Wojtyły – Nową Wyobraźnią Miłosierdzia. Na tych filarach realizuje swoją ideę, by wokół Ośrodka Hospicjum Domowe działało kilka grup charytatywnych. Podkreśla, że w pracy hospicyjnej najważniejsza jest osoba chorego. Oprócz posługi medycznej chory potrzebuje, by ktoś był przy nim. Z osobą towarzyszącą czuje się lepiej - jej obecność łagodzi ból psychiczny, ma wpływ na skuteczność leczenia. Hospicjum działa dobrze, gdy ma dobrych hospicjantów. Nie wystarcza bycie księdzem czy lekarzem. Trzeba rozumieć, że ból, cierpienie, ma też naturę duchową. Hospicjant nie mówi: "Nie martw się, będzie lepiej"; jest przy chorym, który widzi, że nie jest pozostawiony samemu sobie. Znika poczucie odrzucenia, na pewien czas mogą zniknąć objawy choroby; one wracają, gdy nie ma wsparcia duchowego - wtedy może przyjść jeszcze większe załamanie.

Ksiądz Andrzej wierzy, że ludzie mają w sercach wiele ukrytych darów. W tym widzi szansę, że samotni, porzuceni, cierpiący znajdą nie tylko dobre słowo, ale i człowieka, który zechce im pomóc. Niektórzy ludzie boją się lub krępują, ale wielu pyta: co możemy zrobić, jak pomóc?

Na ten temat wszyscy zainteresowani wiele będą mogli się dowiedzieć podczas festynu charytatywnego na rzecz Ośrodka Hospicjum Domowe, w Parku Wiecha 21 maja w godz. 16– 20. Przy okazji można będzie posłuchać koncertu muzyki latynoamerykańskiej w wykonaniu Jorge Pawła Castanedy i Eliseo Pomachamciaro, spotkać Mieczysława Gajdę, podziwiać młodych "Mazowiaków", tancerzy z Gimnazjum nr 145 (taniec irlandzki), "Etiudę" i "Czerwone Jagody" (SP nr 277) oraz kabaret z Gimnazjum nr 142. Przeprowadzona zostanie aukcja na rzecz hospicjum.

W czasie festynu sprzedawany będą specjały kuchni domowej. Harcerze z ZHP Hufiec Praga Północ będą zbierać do puszek dary pieniężne. Wszystkie uzyskane pieniądze zostaną przekazane na rzecz Hospicjum Domowego. Festyn wspierać będzie organizacyjnie Urząd Dzielnicy Targówek. Żonkile w parku i na plakatach przypomną "Pola Nadziei" - akcję wspólnego sadzenia tych kwiatów w 2003 roku.

Ośrodek Hospicjum Domowe przyjmie do pracy lekarzy i pielęgniarki. Kontakt telefoniczny nr 679-67-00

K.
5652