To już XI Igrzyska Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Targówek 2005, kolejne którym mieliśmy zaszczyt patronować medialnie w towarzystwie Radia dla Ciebie i TVP3. Pogoda - niemal tradycyjnie - dopisała, wszyscy bawili się znakomicie. Po sztucznej murawie Ośrodka Sportu i Rekreacji przy Łabiszyńskiej przemaszerowali w barwnym korowodzie niepełnosprawni sportowcy wraz z opiekunami - wolontariuszami ze szkół Targówka. Zapłonął znicz, zagrała muzyka - igrzyska ruszyły. Z trybun rodzice z dumą obserwowali zmagania swoich pociech.
A oto co powiedzieli nam młodzi olimpijczycy. Agata - Zawsze czekam na te igrzyska i nie mogę się doczekać. Jest tak fajnie i wesoło, można się ze wszystkimi spotkać. Mam już dużo medali z poprzednich. Tu też wygram. Tomek - My musimy włożyć w sport dużo więcej wysiłku. Dla nas to jest dużo trudniejsze. Ja się cieszę, że mogę spotkać kolegów z zeszłego roku i w ogóle jest miło. Będę startował - rzucę sobie piłką do kosza, może zgłoszę się do biegu na czworakach. Chciałbym też pojeździć na koniu. Magda - Widziałam tu takie śliczne pieski, takie puchate kuleczki i konia - będę na nim jeździć. Wezmę udział w konkursie pływackim na basenie i zagram w tenisa stołowego. Największą nagrodą dla sportowców - jak zgodnie przyznają - będzie dekoracja medalami na podium. Dla ich rodziców sprawa wygląda nieco inaczej. Rodzice powiedzieli NGP - Już sam udział w igrzyskach jest dla nich wielkim świętem. Tutaj oni są najważniejsi i czują, że to wszystko organizuje się dla nich. (...) Nie sposób przecenić walorów rehabilitacyjnych takiego przedsięwzięcia. Nasze dzieci autentycznie przeżywają te zmagania i starają się ze wszystkich sił.. Warto wyrwać się z domu, włożyć w to trochę trudu, poświęcić tę sobotę by dać radość swojemu dziecku, dla którego najgorsza jest izolacja. (...) Nie znajdziemy lepszej możliwości udowodnienia innym, że niepełnosprawność, choć stwarza pewne ograniczenia, nie zamyka wszystkich możliwości. Nasze dzieci są tego najlepszym dowodem.
Rzuty piłeczką do celu, piłką do kosza, piłką do bramki, różnego rodzaju biegi, zawody pływackie, tenis stołowy - do wszystkich tych konkurencji ustawiały się ogromne kolejki. Przy kojcu samojedów i alaskanów z Fundacji Cze-Ne-Ka przez cały czas gromadził się tłumek dzieci - tam właśnie baraszkowały prześliczne puchate szczeniaczki, o których mówiła Magda. Zmęczeni konkurencjami sportowcy mogli skorzystać z hipoterapii prowadzonej przez Fundację Hej Koniku, można też było skorzystać ze stricte medycznych usług - pomiary ciśnienia tętniczego, poziomu cukru we krwi, spirometria - pomiar pojemności płuc. A sponsorzy? Nie sposób ich wszystkich wymienić - m.in. Procter & Gamble, Zakłady Przemysłu Tłuszczowego w Warszawie S.A., Centrum Handlowe Targówek, Carrefour, Accu Hex, EnelMed, Hartmann, Calino, Kwapisz, Tele Pizza. Wielu spośród nich towarzyszy igrzyskom niemal od pierwszej edycji.
Za rok spotkamy się zapewne na kolejnych Igrzyskach Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej.
Elżbieta Gutowska
fot. M. Pilipczuk
Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej