|
Na Kawęczyńskiej
Spotykamy się przed Bazyliką na drewnianych ławkach przy Kawęczyńskiej. Dookoła mnóstwo bawiących się dzieci z Oratorium. Rejwach jak na Marszałkowskiej. Zjawia się niespodziewanie. Jak zawsze uśmiechnięty. Czy wszyscy Salezjanie są tacy młodzi i uśmiechnięci? Może młodzi to nie (śmiech), ale radośni na pewno. Jak powiedział święty Jan Bosko smutny święty to żaden święty. Myślę, że młodzież potrzebuje ludzi otwartych, zarażających radością i chęcią życia. Słowa księdza Bosko są jak najbardziej aktualne. Mówi się o Salezjanach, że pracują głównie z młodzieżą. Tak, założyciel naszego Zgromadzenia, ks. Jan Bosko wyszedł naprzeciw problemom młodzieży w niezwykle ciężkim XIX wieku. Powszechnym zjawiskiem było bezrobocie, analfabetyzm, włóczęgostwo. On zorganizował dzieciakom czas, dał im zajęcie nazywał takie miejsca oratoriami. Jego działalność się mocno rozrosła zakładał szkoły, prowadził kursy, teatr. Stał się ich wspaniałym przyjacielem i wychowawcą, a dla nas, księży, wzorem do naśladowania. Od dłuższego czasu mówi się o przeniesieniu na Szmulki komisariatu policji. Zapytam się trochę przewrotnie: co jest lepsze Salezjanie na Pradze czy komisariat? No właśnie (śmiech), który system prewencyjny jest lepszy (śmiech)? Mamy trochę punktów wspólnych, ale są między nami różnice. My przede wszystkim stawiamy na system prewencyjny, a nie represyjny. Wolimy zapobiegać niż karać. Nie mnie jednak oceniać co jest lepsze. Wydaje mi się, że wszelka forma pracy na rzecz młodzieży jest dobrą inwestycją na przyszłość. Można zacytować słowa Jana Pawła II, który twierdził, że młodzież jest nadzieją świata. Nasz system prewencyjny, oparty przede wszystkim na miłości do wychowanków, rozumie i religii, skupia się na podkreśleniu godności człowieka. Ale czy młodzież wykazuje zainteresowanie takim przesłaniem? Młodzi ludzie nie są głupi, oni wiedzą, gdy chce im się wcisnąć bubel. Oni potrzebują świadków wiary. Każdego. Rodzica, nauczyciela w szkole, księdza, czy czytelnika tej gazety. Da się zauważyć, że młodzież coraz częściej wykazuje zainteresowanie rozwojem własnej duchowości. Potrzebuje się wygadać, znaleźć ucho, które słucha, a nie tylko poucza. U nas można znaleźć odpowiednią ofertę, polecam szczególnie spotkania formacyjne. Młody człowiek to ciało i duch. Co Salezjanie proponują dla ciała? Na Kawęczyńskiej mamy bogatą ofertę: zajęcia tygodniowe sportowo-rekreacyjne piłka nożna, aerobik, siatkówka. Otwarte jest oratorium, gdzie można odrabiać lekcje, są kluby dla młodzieży, gdzie można miło spędzić czas, działa siłownia, odbywają się dyskoteki. Także wraz z organizacjami pozarządowymi zapraszamy 24 września przed Bazylikę na festyn kończący ogólnopolską akcję Zachowaj Trzeźwy Umysł, polegającą na propagowaniu pośród dzieci i młodzieży życia bez dopalaczy Dopalaczy?! Tak się określa narkotyki i inne używki w środowisku młodzieżowym. Znaną i dobrą markę na Pradze ma Salezjańska Liga Szóstek Piłkarskich. Serce się raduje, że nasza piłkarska impreza została dostrzeżona przez taką sławę jak Robert Korzeniowski, a przede wszystkim cieszy odbiór wśród adresatów dzieci i młodzieży. Jest to dla nas i dla wspaniałych pomagających nam wolontariuszy, nagrodą za wysiłek. Biorąc przykład z dobrych sportowców, nie spoczywamy na laurach i ruszamy z szóstą już edycją Salezjańskiej Ligi Szóstek Piłkarskich. W ubiegłym roku wzięło w nich udział około 250 zawodników. To naprawdę imponująca liczba. W tym roku turniej zaczyna się 1 października. Zapraszamy drużyny podwórkowe i szkolne wraz z rodzicami. Zainteresowanych kieruję, oczywiście, na Kawęczyńską 53. Proszę pytać o mnie, księdza Sławka Szczodrowskiego. Dziękuję za rozmowę. Bóg zapłać. Szczęść Boże.
Adam Praski
|