Ustrój Warszawy przed TK


Jak informowaliśmy w poprzednim numerze, 7 grudnia, na wniosek prezydenta Kwaśniewskiego, Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie oceniał, czy nowelizacja ustroju Warszawy, uchwalona przez poprzedni Sejm, jest zgodna z Konstytucją.

Prezydent zakwestionował nowelizację art. 11 ust. 2 ustawy warszawskiej, który przewiduje przekazanie do kompetencji dzielnic zadań związanych z utrzymywaniem placówek oświaty i wychowania, kultury, pomocy społecznej, rekreacji, sportu i turystyki (z wyłączeniem placówek o znaczeniu ponaddzielnicowym, określonych przez Radę Warszawy), ochroną zdrowia oraz prowadzeniem żłobków, utrzymaniem zieleni i dróg o charakterze lokalnym (poza tymi, o których wyłączeniu zadecyduje Rada Warszawy). Ponadto za niezgodne z Konstytucją prezydent uznał też przekazanie premierowi prawa do nadania statutu Warszawie w sytuacji, gdy Rada Miasta nie uchwali statutu w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie nowelizacji.

Trybunał Konstytucyjny podzielił zdanie prezydenta co do pierwszego z zarzutów (przekazania dodatkowych kompetencji gminom), natomiast nie zgodził się z drugim zarzutem, przyznającym nowe uprawnienie premierowi.

Trybunał Konstytucyjny w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że dzielnica, zgodnie z ustawą warszawską, uprawniona była do prowadzenia działalności związanej z ochroną zdrowia tylko w zakresie ustalonym przez radę miasta. Ta regulacja została nowelizacją zasadniczo zmieniona, ograniczając uprawnienia gminy, czyli głównej jednostki samorządu, wymienionej przez Konstytucję, na rzecz dzielnicy, czyli podmiotu o charakterze tylko pomocniczym, dodatkowym. To gmina, o czym stanowi Konstytucja, wykonuje władzę publiczną, co oznacza, że nie można gminie zabierać obowiązków, za które to ona - i tylko ona - odpowiada. Szczególnie obecnie, gdy coraz więcej uprawnień zostaje przekazywanych przez rząd samorządom terytorialnym, gdy pełni rolę właściciela większości jednostek odpowiedzialnych za usługi wobec ludności (np. ochrona zdrowia, edukacja, pomoc społeczna), to gmina ma wobec swoich mieszkańców obowiązki, nie zaś dzielnica. Co prawda, ustawa warszawska mówi o obowiązkowym istnieniu dzielnic w Warszawie, jednak przypisuje im rolę pomocniczą, nie nadając im charakteru jednostki samorządu terytorialnego i uzależnia ich tworzenie i likwidowanie od woli gminy. Doprowadza to do paradoksu, w którym gmina jest ustawowo pozbawiona uprawnień co do części własnego majątku w stosunku do dzielnicy, którą może bez większego problemu sama zlikwidować. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego dzielnica ma charakter pomocniczy (nie jest jednostką władzy publicznej) i wykonywać może tylko te funkcje, które przekaże jej gmina, będąca odpowiedzialna przed mieszkańcami za ich sprawne wykonywanie (funkcje takie określa ustawa o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 r.).

TK uznał też, że Sejm mógł przekazać, w wyjątkowych sytuacjach, uprawnienie nadania statutu miasta premierowi. Przypomniał w tym zakresie swoje wcześniejsze ustalenia ze sprawy warszawskiej rozpatrywanej w 2003 r. i stwierdził, że w sytuacji potencjalnej (i obecnie również faktycznej) niemożności władz miasta do przyjęcia statutu (zwanego przez niektórych "konstytucją grodzką") premier może wykorzystać konstytucyjne prawo nadzoru nad samorządem terytorialnym i narzucić miastu statut. Ochrona samodzielności gminy nie może być stawiana ponad koniecznością wprowadzenia jasnych reguł funkcjonowania miasta, szczególnie o tak nietypowym i istotnym charakterze jak Warszawa.

Obecnie, po wydaniu wyroku przez TK, prezydent ma obowiązek podpisać ustawę i wtedy zostanie ona ogłoszona w Dzienniku Ustaw, bez przepisu uznanego za niekonstytucyjny.