Jaja sadzone

Taki tytuł nosi wystawa malarstwa Julii Junosza-Szaniawskiej, otwarta 12 grudnia w Teatrze Wytwórnia przy ul. Markowskiej 18. Można na niej obejrzeć tytułowe jaja sadzone, jak również inne obrazy młodej praskiej artystki.

Julia Junosza-Szaniawska, rocznik 1978, jest absolwentką Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Zajmuje się malarstwem. Jest też autorką kilku filmów animowanych, m.in. nagrodzonego na Festiwalu Filmów Animowanych w Krakowie filmu "Ktoś, kto był". Jej prace malarskie prezentowane były w Galerii Zapiecek, Galerii Stowarzyszenia fabs, w Klubie polskim w Pradze Czeskiej, w Zamku Ujazdowskim w kawiarni „Miejsce”, w „Cafe Kultura” oraz w klubo-kawiarniach "Le Madame” i Off".

Obrazy zgromadzone w Teatrze Wytwórnia pochodzą z ostatniego roku. Widać na nich zamiłowanie artystki do form geometrycznych. Szczególnie interesuje ją koło. Stąd wiele przedmiotów i okrągłych obiektów architektonicznych, widzianych z góry. Czajnik, pudełko na płyty CD, zupa pomidorowa w garnku - w rzucie tworzą barwne koła. Widok Stadionu Dziesięciolecia oglądamy w trzech różnych wersjach: opuszczony stadion czarno-biały, kolorowy jarmark "Europa" i stadion zatytułowany "Złoty, srebrny, brązowy", nawiązujący do olimpijskich medali stadion sportowy, taki, jakim powinien być. Julia Junosza-Szaniawska odkrywa dla nas drobne przedmioty dnia powszedniego, na które zwykle nie zwracamy uwagi, bo są zawsze obok nas: skrzynkę z licznikiem, guzik od windy, lampkę nocną, sito, zielony telefon, skrzynkę na listy, gaśnicę. Większość z tych przedmiotów ma formę koła. Okrągłe są też jaja sadzone i koło od roweru.

Geometryczne kształty sprawiają wrażenie dokładnie wyliczonych, uporządkowanych, bez zbędnych szaleństw. Zwykłe odwzorowanie rzeczywistości. Czy naprawdę zwykłe? Oczywiście, że niezwykłe! Nigdy byśmy tak nie spojrzeli na czajnik czy lampkę. To zupełnie inne spojrzenie na rzeczywistość, która nas otacza.

- Poszukuję czegoś ciekawego w nieciekawych przedmiotach - mówi Julia Junosza-Szaniawska. Kilka obrazów przedstawia cienie słoneczne tańczące na ścianie. Też mają formy geometryczne, ale wprowadzają jakby trochę swobody i fantazji do tego skromnego, uporządkowanego świata prostych przedmiotów..

Jest też sporo elementów humorystycznych w pracach Julii Junosza-Szaniawskiej. "Pstryczek-elektryczek", rolka papieru toaletowego (widziana, oczywiście, z góry), to tylko niektóre akcenty, wskazujące na duże poczucie humoru artystki. Jest też jeden obraz zupełnie inny, niż pozostałe, właściwie niepasujący do całego zbioru. Nagle, wśród tych prostych, geometrycznych kształtów rozpiera się na ścianie kolorowa, wesoła krowa. Jak głosi podpis, wisi tam ona "dla jaj". Malarstwo Julii Junosza-Szaniawskiej, prezentowane w Teatrze Wytwórnia to malarstwo dnia codziennego, pochwała rzeczy zwykłych. To malarstwo pokazuje, jak cieszyć się tym, co nas otacza.

Wystawę można oglądać do 22 stycznia 2008 r. w godz. 9-16 lub wieczorem.

Joanna Kiwilszo