|
Obligacje: zyskać mogą wszyscy Rozmowa z Jerzym Smoczyńskim, burmistrzem Białołęki Co to są obligacje gminne? Takie same papiery wartościowe, jak obligacje Skarbu Państwa, tyle, że emituje je gmina, która działa w tym przypadku jak Skarb Państwa. Po co Białołęka chce je wyemitować? Żeby zyskać środki na kolejne gminne inwestycje, zwłaszcza społeczne – budowę szkół, przedszkoli, przychodni zdrowia. Jaka będzie wartość obligacji? Planujemy pożyczyć 30 mln złotych. Dlaczego nie kredyt? Obligacje mają przewagę nad kredytem. Po pierwsze, są korzystniej oprocentowane. Gdybyśmy obecnie wzięli kredyt w złotych, to jego oprocentowanie na dzień dzisiejszy wyniosłoby mniej więcej 13% rocznie. Jest to wprawdzie mniej, niż musi zapłacić inwestor prywatny, ale dla nas i tak niemało. Ponadto, kredyt zazwyczaj spłaca się od razu, wraz z odsetkami, przez cały okres, na który został wzięty. To nam nie tylko zamraża pieniądze na dalsze inwestycje, ale także obciąża kosztami spłaty kredytu obecnych naszych mieszkańców. Uznaliśmy, że jest to niesprawiedliwe. W przypadku obligacji spłaca się tylko odsetki, a po upływie okresu wykupu – wartość obligacji. Obligacje mają też korzystniejsze oprocentowanie. Gdyby był to tylko jeden procent, to przy 30 mln złotych jest to już poważna różnica. Co ma Pan na myśli mówiąc, że mniej obciążają mieszkańców? Przecież te pieniądze i tak trzeba zapłacić? Tak, ale przez pięć lat (co najmniej, bo obligacje będą wydane na 5,6, i 7 lat) będziemy spłacać tylko odsetki, a po 5 latach pierwszą część kapitału – 10 mln zł . Jednym ze znaczących źródeł dochodu gminy jest udział w podatku dochodowym od osób fizycznych, płaconym przez osoby u nas mieszkające i zameldowane. Jeśli weźmie się pod uwagę, że co trzecie mieszkanie w Warszawie i co piąte w Polsce jest budowane w naszej gminie, to po liczbie wydanych zezwoleń na budowę można ocenić, że za pięć lat powinno nam przybyć co najmniej 20 tys. mieszkańców. Obecnie z tego tytułu do kasy gminnej wpływa 32 mln zł. Zakładamy optymistycznie, że za pięć lat wpływy będą o 50% wyższe, czyli o 16 mln zł. W ciągu dwóch lat uzyskamy zatem tyle, ile potrzeba na spłatę obligacji. Dłuższy okres ich spłaty daje większe gwarancje. Wracając natomiast do obciążenia obecnych mieszkańców. Biorąc kredyt, musielibyśmy zamrozić obecnie prowadzone inwestycje. Tymczasem, środki z obligacji przeznaczymy przede wszystkim na budowę szkół i przedszkoli, w dalszej kolejności przychodni zdrowia. Szkoły zaś i przedszkola przewidziane są głównie dla dzieci osób nowo wprowadzających się – uważamy, że powinny mieć zapewnioną wygodną infrastrukturę społeczną. Dlatego również wszystkich kosztów jej budowy nie powinni ponosić ci, którzy już te warunki mają zapewnione, ale i nowi mieszkańcy. Jeśli wyemitowanie obligacji jest tak korzystne, dlaczego nie robią tego inne gminy? Robią, choć nie warszawskie. Jesteśmy pierwszą z gmin “wianuszka”, która to planuje. Podobne inicjatywy podejmowały np. Wrocław, Gdynia, Poznań. Wszystko sprowadza się do sytuacji finansowej gminy. Białołęka ma stabilną pozycję finansową. W ubiegłym roku zajęliśmy pierwsze miejsce na Mazowszu, a od lat jesteśmy w pierwszej 20 gmin polskich (na 2500 gmin). Przy tym mamy gwarancje dalszego rozwoju – jest nimi np. fakt, że teren uzbrojony, przygotowany pod budownictwo mieszkaniowe jest u nas większy powierzchniowo, niż cała 120-tysięczna gmina Targówek! Przed wydaniem zezwolenia na emisję obligacji wszystko to jest starannie sprawdzane. Muszą istnieć gwarancje możliwości spłaty. Jaki jest mechanizm poprzedzający emisję obligacji? Rada gminy podejmuje stosowna uchwałę (intencyjna już była w grudniu, ostateczna będzie 8 lutego). Dokumenty finansowe kierowane są do Regionalnej Izby Obrachunkowej, która w ciągu miesiąca wyda opinię. Potem zarząd gminy ogłosi przetarg na emisję obligacji. Oznacza to, że zostanie wybrany bank, który je przygotuje i wyda. Możliwe to będzie dopiero po uprawomocnieniu się uchwały rady i opinii RIO. Gwarancje wykupu obligacji daje bank, który wybrany zostanie w tym przetargu. Czy obligacje będą mogli kupować mieszkańcy? Rozważany jest i taki wariant. Być może, obligacje będą rozprowadzane zarówno na giełdowym rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Dla mieszkańców byłoby to korzystne, bo oprocentowanie byłoby wyższe niż lokat bankowych. Za wcześnie jest jednak, by o tym mówić i kierować od razu obligacje do obrotu publicznego, czyli do mieszkańców. A co się stanie, gdyby w wyniku zmiany ustawy warszawskiej przestały istnieć gminy? Osobiście mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo będzie to pogrzebanie wszystkiego, co osiągnęliśmy. W razie czego jednak będzie je spłacać ten twór, który powstanie, czyli ewentualnie Warszawa jako jedna gmina. Jak już mówiłem my - jako Białołęka - nie będziemy mieć problemu ze spłatą. (T)
|