|
Rewitalizacja Pragi
Wspólnie z mieszkańcami W ubiegłym roku rozpoczęła się rewitalizacja praskiej starówki. Przypomnijmy, że dzięki staraniom dyrektora Zarządu Dzielnicy, Ireneusza Tondery, Praga otrzymała od Gminy Warszawa Centrum 2,5 miliona złotych na odnowienie elewacji kilku zabytkowych budynków. Obecnie prace remontowe sześciu kamienic dobiegają już końca. Gotowe są już kamienice przy ul. Ząbkowskiej 3 i 13, reszta jest na ukończeniu. Mimo że jeszcze trwają ostatnie prace, wielu ludzi specjalnie nadkłada drogi, żeby przejść ul. Ząbkowską i móc podziwiać odnowione budynki. Widok jest tak piękny, że prażanie coraz chętniej przyznają się do swojej dzielnicy, z dumą podkreślając, że ,,ich’’ Ząbkowska już wygląda jak Nowy Świat, a będzie jeszcze ładniejsza... To dopiero początek i jeśli tylko nie zabraknie funduszy, w ciągu kilku zaledwie lat Praga ma szansę całkowicie zmienić swe oblicze. Na razie są to remonty elewacji, ale przyjdzie czas i na wnętrza. Od czegoś trzeba było przecież zacząć praską rewitalizację. Ale cóż właściwie oznacza ten tajemniczy nieco termin? Najkrócej chodzi o remonty, modernizację i rewaloryzację obiektów o szczególnej wartości zabytkowej przy czynnym udziale lokalnej społeczności. Rewitalizacja przewiduje kompleksowe akcje, podejmowane na terenie miast, szczególnie w starych dzielnicach. Ich celem jest przywrócenie im dawnej świetności historyczno – kulturowej oraz ożywienie społeczne i gospodarcze. Nic nie dzieje się bez przyczyny, i nie chodzi tylko o urodę starych budynków i ulic. Chodzi oczywiście także o zachęcenie inwestorów do lokowania swojego potencjału gospodarczego właśnie na Pradze. Trzeba jednak najpierw pokazać im walory praskiej starówki. Jest ona bowiem unikalnym miejscem w Warszawie, które ma całkowicie autentyczną zwartą zabudowę mieszkaniową z XIX-wieku. Przykładem pierwszego sukcesu rewitalizacyjnego są odnowione czynszówki na ul. Ząbkowskiej. Przywrócenie dawnej świetności całemu dziedzictwu materialnemu Pragi jest niezwykle trudnym i długotrwałym wyzwaniem. Jego podjęcie wymaga wielu źródeł finansowania, dobrej organizacji oraz zaangażowania władz i społeczeństwa Pragi, które codziennie będzie znajdowało się niemal w centrum tych działań. Jednocześnie wszelkie działania, naruszające w jakikolwiek sposób substancję mieszkaniową muszą odbywać się przy jak najmniejszej uciążliwości wobec lokatorów. Dlatego jednym z najważniejszych elementów dobrze przeprowadzonego programu rewitalizacji jest współpraca z mieszkańcami. Doświadczenia innych miast, a nawet państw uczą, że potraktowanie ludzi w sposób marginalny, nie rokuje skutecznej i sprawnej rewitalizacji. Jak z tym trudnym zadaniem, jakim jest konstruktywny dialog ze społecznością lokalną, zamierza poradzić sobie praski samorząd? We wszystkich naszych działaniach rewitalizacyjnych praskich zabytków, będziemy widzieli najpierw człowieka, jego prawa i potrzeby – mówi dyrektor Zarządu Dzielnicy Praga Północ, Ireneusz Tondera. - Nie chcemy niczego narzucać mieszkańcom, choć nie ukrywam, że niekiedy trzeba będzie wznieść się ponad interes jednostki dla dobra wspólnego. Będziemy starali się na każdym etapie naszych prac dotrzeć do wszystkich z informacją o zamierzeniach odnowy w danym kwartale ulic. Postaramy się także wypracować dogodną formułę w przekazie informacji zwrotnej, czyli od mieszkańców do nas, władz samorządowych. Nie dopuszczam takiej możliwości, by lekceważono obywateli. Bardzo zależy mi na zrozumieniu ze strony społeczności lokalnej. Potrzebna jest do tego dobra wola z obu stron poparta komunikacją, partycypacją i partnerstwem podczas działań w dzielnicy. Tak ja rozumiem demokrację i rozwój samorządności. Jednym z narzędzi we wzajemnej komunikacji będzie opracowanie przez fachowców profesjonalnej ankiety do mieszkańców. Z niej będzie czerpana wstępna wiedza na temat możliwości partnerskich mieszkańców. W rewitalizacji upatruję przede wszystkim wiele szans dla wszystkich – twierdzi dyrektor. – Jedna z najistotniejszych jest możliwość stopniowej likwidacji problemu przegęszczenia mieszkań, a dalej podwyższenie jakości architektonicznej i historycznej Pragi, zaangażowanie lokalnej społeczności i zwiększenie identyfikacji z własnym otoczeniem, które z kolei może przynieść efekt nawet zmniejszenia przestępczości, szczególnie wśród nieletnich. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami także uporanie się z wieloma ograniczeniami, jak choćby stanem urządzeń komunalnych w najstarszych częściach dzielnicy, ich niewydajnością, niewystarczającymi zasobami finansowymi, skomplikowaną strukturą własności mieszkaniowych, a nawet ograniczonej możliwości w podejmowaniu pewnych działań ze względu na fakt, że nie jesteśmy samodzielną gminą a jedynie jednostką pomocniczą, częścią Gminy Warszawa Centrum. Istnieje już zespół, który zapewne – będziemy o tym informować – od naszych wspólnych nadziei przejdzie do konkretnych czynów. |