|
Fotografia miasta w N'69
Warszawa odbita w tafli wody, Warszawa z lotu ptaka i ginące detale z ulicy Brzeskiej - trzy różne fotograficzne spojrzenia na stolicę prezentuje Galeria N'69. W ramach cyklu "Miasto - przestrzeń dialogu", 14 listopada w Galerii N'69 przy ul. Tarchomińskiej 9 otwarta została wystawa fotografii trojga warszawskich artystów: Agaty Czerwińskiej-Szpunar, Julity Delbar i Stefana Kłosiewicza. Każde z nich widzi stolicę inaczej, pracują w różnych technikach, interesują ich odmienne tematy. Ale to właśnie różnorodność zdań jest podstawą dyskusji. Z tych trzech różnych spojrzeń wyłania się ciekawy fotograficzny portret miasta. Agata Czerwińska-Szpunar, absolwentka Zespołu Szkół Fototechnicznych przy ul. Spokojnej w Warszawie, zajmuje się fotografią artystyczną od 1993 r. Pracuje w klasycznej technice fotograficznej, stroni od technik komputerowych i cyfrowych aparatów. Dlaczego? Bo - jak sama przyznaje - jest staroświecka. - Jestem fotografem prawdziwym - mówi Agata Czerwińska-Szpunar. - Prawdziwym, w sensie z zamiłowania i pasji. Jej prace są bardzo malarskie. Sama zresztą również maluje. Nazywana malującym fotografem, poszukuje koloru w jego unikalnych przejawach i subtelnych formach. Interesuje ją to, co sama zauważa w przyrodzie. Tam, gdzie inni przechodzą obojętnie, ona dostrzega coś ciekawego. Robi 10-20 ujęć w tym samym miejscu, z czego wybiera dwa najlepsze. Fascynuje ją woda. - W wodzie zawsze się coś odbija, drzewa lub kolory, np. przechodzi ktoś ubrany na czerwono. Trzeba tylko to uchwycić - opowiada o swojej pracy. Prezentowane na wystawie w Galerii N'69 fotografie pochodzą z cyklu "Malowane na wodzie". Powstawały na przestrzeni ostatnich pięciu lat w Warszawie. Artystka fotografowała różne akweny: staw, jezioro, a nawet zbiornik fontanny. Jej zdjęcia czasem wyglądają niesamowicie, jak obraz czy kolorowe szkło. A są to zwykłe, a zarazem niezwykłe fotografie. Agata Czerwińska-Szpunar uwieczniła w nich barwy miasta odbite w tafli wody. Inne spojrzenie na Warszawę reprezentuje Julita Delbar, fotograf, animatorka działań artystyczno-wystawowych, a od kilku lat także właścicielka atelier fotograficznego "Klitka" przy ulicy Ząbkowskiej 12. Główne kierunki zainteresowań twórczych artystki to portret (także w stylu retro) oraz pejzaż miejski. Prezentowane na wystawie prace pochodzą z cyklu, zatytułowanego "Brzeska". Pokazują Pragę, jaka już odchodzi. Niewiele już jest takich ulic, które przetrwały w nietkniętym stanie różne dziejowe zawieruchy. Julita Delbar pokazuje ginące detale, rzeźbione gzymsy, kute balustrady balkonów, dekoracyjne obramowania okien. W szarości i brzydocie odpadających tynków potrafi odnaleźć barwę i piękno. - Brzeską fotografuję co jakiś czas - mówi Julita Delbar. - Fascynują mnie jej kontrasty, żal ściska serce, kiedy widzę, jak z roku na rok te domy niszczeją. Jest coś surrealistycznego, jak sama artystka zauważa, w obrazie kamienicy z zabitymi dyktą oknami. Te okna przypominają zamknięte oczy. A przecież kiedyś dom ten tętnił życiem. Julita Delbar z wielką wrażliwością i wyczuciem pokazuje i smutną i bardziej optymistyczną kolorową stronę Brzeskiej. Stefan Kłosiewicz podszedł do tematu szerzej i zaprezentował widoki Warszawy z lotu ptaka. Miasto to nie jest typowy krąg jego zainteresowań. Artysta jest fotografem przyrody i autorem książek przyrodniczych. Fascynują go szczególnie ptaki i wszystko, co jest z nimi związane. Interesuje go także człowiek - realizuje cykle fotograficzne aktów w zestawieniu z fragmentami drzew, kamieni czy kwiatów. Za pomocą fotografii wydobywa z materii, zarówno ożywionej jak i nieożywionej, jej nietypowe struktury i kształty. Prezentowane na wystawie zdjęcia Warszawy robione były z samolotu na przełomie zimy i wiosny. Widać więc jeszcze krę na Wiśle i resztki śniegu na brzegu rzeki. Fotografie utrzymane są w kolorze sepii. - Był mglisty dzień - wspomina Stefan Kłosiewicz. -Warszawa w ogóle jest szarobura, a w taki dzień tym bardziej. Zdjąłem mgiełkę, ale - aby zachować nastrój - zdecydowałem się na odcień sepii. Widzimy z góry most Świętokrzyski, elektrociepłownię Żerań i Pragę - okolice Bazaru Różyckiego wraz z fragmentem ulicy Ząbkowskiej i domem z "Klitką". Oglądając wystawę fotografii w Galerii N'69 każdy może rozpoznać znajome miejsca. Ekspozycja czynna będzie do końca listopada. Kontakt z galerią: Fundacja Artbarbakan, tel. 501 013 835, 513 027 620.
Joanna Kiwilszo
|