Czarodziejskie skrzypce

"Za górami, za lasami było sobie Królestwo Muzyki" - tak mogłaby się zaczynać piękna bajka. Mogłaby, tylko że to królestwo istnieje naprawdę i to nie "za górami, za lasami", ale w Białołęce. Każde dziecko może odwiedzić Królestwo Muzyki, wystarczy przyjść do Białołęckiego Ośrodka Kultury przy ul. Van Gogha 1 na niedzielny bajkowy koncert.

22 listopada o godzinie 12.00 odbyło się w BOK-u już drugie spotkanie z cyklu interaktywnych koncertów-bajek, które opowiadają o Królestwie Muzyki, zamieszkiwanym przez Królową Muzykę, Damę Dworu Pauzę i Pazia Trylika. Tym razem koncert zatytułowany "Czarodziejskie skrzypce" poświęcony był instrumentom smyczkowym.

Oto Paź Trylik znalazł tajemniczą skrzynię. Nie mógł jej otworzyć ani kluczem wiolinowym, ani basowym, ani nawet batutą dyrygenta. Wreszcie pomogła mu Dama Dworu Pauza i wtedy okazało się, że w środku są stare skrzypce. Niestety, nie można było na nich grać. Trzeba było je naprawić. Trylik nie wiedział, kto naprawia skrzypce. Dzieci zgromadzone na sali poradziły, aby zaprosił lutnika.

- Jak zbudowane są skrzypce? Z jakiego drewna się je robi? Jak długo robi się skrzypce, a jak długo kontrabas? Na te i inne pytania, zadawane przez dzieci odpowiadał mistrz Marek Pielaszek, prezes Związku Polskich Artystów Lutników. Opowiedział też dzieciom historię o czarodziejskich skrzypcach, jakie kiedyś zrobił na prośbę małego chłopca, który bardzo chciał pięknie grać. Ale przecież lutnik nie jest czarodziejem, on tylko robi instrumenty. Aby z tego instrumentu wydobyć czarodziejski dźwięk, muzyk musi być wytrwały, pracowity i musi włożyć w grę całe swoje serce, musi po prostu pokochać muzykę. Mali widzowie mogli się o tym przekonać, słuchając występów młodych skrzypków- Klary Lewandowskiej, Macieja Onucha, Mateusza Onucha i Michaliny Szczepkowskiej z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych nr 4 im. K. Szymanowskiego w Warszawie oraz Klary Gronet i Miry Marton z Państwowej Szkoły Muzycznej I st. Nr 4 im. Karola Kurpińskiego w Warszawie. Na zakończenie zagrał też dla nich skrzypek-wirtuoz, wspaniały artysta, Janusz Wawrowski.

Autorką scenariusza tego niezwykłego muzycznego spektaklu była aktorka scen warszawskich Ewa Szawłowska. Ona też wyreżyserowała koncert oraz zagrała rolę sympatycznego miłośnika muzyki, Pazia Trylika.

W postać Królowej Muzyki wcieliła się Anna Barańska-Wróblewska, dyrektor Białołęckiej Orkiestry "Romantica". Jej Damą Dworu Pauzą, wiecznie znudzoną pianistką była Monika Polaczek-Przestrzelska. Trzeba też zwrócić uwagę na piękną, "muzyczną" scenografię, dzieło Barbary Skorzyńskiej.

Cykl bajkowych koncertów o Królestwie Muzyki to kolejna muzyczna inicjatywa Anny Barańskiej-Wróblewskiej. Można powiedzieć, szczególnie cenna, bo adresowana do dzieci, którym proponuje żywy kontakt z muzyką i artystami. Celem tych koncertów jest edukacja muzyczna poprzez zabawę, rozwijanie wyobraźni muzycznej, kształcenie kreatywności. Młodzi widzowie sami swoimi pomysłami wypełniają ramy koncertu, z grubsza tylko nakreślone przez Pazia Trylika. Przygody przeżywane w Królestwie Muzyki rozwijają wrażliwość i poczucie piękna.

Dzisiaj, kiedy edukacja muzyczna w szkołach pozostawia wiele do życzenia, dzieci mają coraz mniej kontaktu z muzyką. A przecież, jak mówi skrzypek Janusz Wawrowski - muzyka, jak mało która dziedzina sztuki ma ogromny wpływ na rozwój osobowości człowieka. Takie koncerty-bajki, jak "Czarodziejskie skrzypce" znakomicie wypełniają braki wychowania muzycznego, wprowadzając dzieci w zaczarowany świat muzyki i uczą tej szczególnej wrażliwości, która nam wszystkim bardzo jest potrzebna.

Następny koncert z cyklu "Królestwo Muzyki" pt. "Mikołajowa pomyłka" odbędzie się 6 grudnia o godzinie 12.00 w Białołęckim Ośrodku Kultury, przy ul. Van Gogha 1. Bilety (15zł) dostępne są w sekretariacie BOK-u, tel.: (22) 884-46-25; (22) 884-46-26. Joanna Kiwilszo


K.