|
"Europejczycy" w fabs
12 grudnia w galerii Stowarzyszenia Artystów fabs przy ul. Brzeskiej 7 odbyła się prezentacja sztuki Howarda Barkera pt. "Europejczycy" w przekładzie Piotra Szymora. Tekst zaadaptowała i czytała Jolanta Juszkiewicz. Howard Barker (ur. 1946 r.) brytyjski dramatopisarz i poeta, współczesny klasyk, jest autorem kilkudziesięciu sztuk teatralnych. Swą twórczość określa jako grę wyobraźni. W jego poetyckim teatrze przeważają tragedie, jako gatunek lepiej - według autora - oddający kondycję współczesności. W swoich sztukach penetruje takie obszary, jak przemoc, seksualność, siła pożądania, charakter ludzkich motywacji. Na określenie swej twórczości Howard Barker stworzył termin teatru katastroficznego, czy też teatru katastrofy. Teatr ten stoi w opozycji do współczesnego teatru, nazwanego przez Barkera teatrem humanistycznym. Barker określił kilka zasad teatru katastroficznego i przeciwstawił je zasadom teatru humanistycznego. Przykładowo w teatrze humanistycznym zasada: Wszyscy się zgadzamy, kiedy się śmiejemy przeciwstawiona jest zasadzie teatru katastroficznego: Zgadzamy się tylko czasami. Pierwsza, najważniejsza zasada teatru katastroficznego brzmi: sztuka nie jest łatwo przyswajalna. Ma raczej drażnić świadomość, jak ziarnko piasku w brzuchu ostrygi. I dlatego, w przeciwieństwie do teatru humanistycznego, po spektaklu widownia nie idzie do domu zadowolona ani podbudowana i wzmocniona, lecz poruszona lub zdumiona. Tak właśnie poruszeni wychodziliśmy z galerii fabs po prezentacji "Europejczyków". Akcję sztuki autor umieścił w XVII-wiecznym Wiedniu, po zwycięstwie nad Turkami. Bohaterką dramatu jest Katrin, młoda chrześcijanka, którą Turcy brutalnie zgwałcili i której obcięli piersi. Katrin jest w ciąży. Domaga się publicznego porodu. Rodzi córkę, która później zostanie oddana Turkom. Taka jest treść tej nieprzyjemnej, ale jakże aktualnej w odniesieniu do współczesnej Europy sztuki. Jest tam wiele wątków odzwierciedlających okropne, wstydliwe problemy nękające społeczeństwa europejskie tak w XVII, jak i XX oraz XXI wieku. Wydawałoby się, że w XX-wiecznej Europie nie ma już miejsca dla waśni religijnych. A jednak to, co przydarzyło się Katrin, przydarzyło się wielu kobietom w byłej Jugosławii. Problem czy urodzić wroga miała nie tylko Katrin, ale i francuskie czy polskie kobiety po wyzwoleniu ich krajów spod okupacji niemieckiej. Nie ma znaczenia, czy gwałcone są chrześcijanki, czy muzułmanki, Polki czy Niemki. Zawsze największe koszty wojen ponoszą najsłabsi, a więc kobiety i dzieci. Los kobiet to nie jedyna płaszczyzna problemów "Europejczyków". Jest tam i ambitny ksiądz, który za wszelką cenę chce zostać biskupem. Jest cesarz Leopold, ministrowie i przedstawicieli armii. Jest cesarzowa, mająca chusteczkę z monogramem, którego wyszywanie "zabrało komuś dwadzieścia siedem godzin" . Na przykładach tych ludzi Barker pokazuje i krytykuje zjawiska społeczne. Ale nie tylko. On sięga głębiej, nawet poza granice moralności, badając mechanizmy rządzące skrytymi pragnieniami. Pokazuje to, czego wolelibyśmy nie widzieć i dochodzi do wniosku, że choć zmieniają się gabinety i systemy polityczne, ludzie są brutalni i bezduszni. Jest jeszcze jeden ciekawy temat, który porusza w swoim dramacie Howard Barker. To sztuka. Jaka ma być współczesna sztuka, czego ma dotyczyć, jaka jest kondycja artystów, czy mogą być niezależni. Jednym z bohaterów "Europejczyków" jest malarz, przebywający na dworze cesarskim. W pewnym momencie Katrin zarzuca mu brak własnego zdania: - Odpowiadasz "tak" na każde moje pytanie. To jak chcesz zostać przyzwoitym malarzem? Swoje refleksje o sztuce Barker kończy stwierdzeniem, że sztuka przyszłości będzie oparta na lustrach. Właściwie nie wiadomo, co przez to rozumie, ale to zgadza się z jedną z jego zasad teatru katastroficznego: Widownia nie może pojąć wszystkiego, podobnie jak sam autor. Dramat "Europejczycy" napisany jest ostrym, czasami wulgarnym językiem. Trzeba zwrócić uwagę na świetne tłumaczenie tekstu przez Piotra Szymora, anglisty, tłumacza, specjalizującego się w historii i teorii dramatu. Od 1999 r. wydano dziesięć książek i wiele tekstów krytycznych o sztuce w jego przekładach na język polski i angielski. Jest współautorem anglojęzycznej antologii współczesnej poezji polskiej, wydanej w Wielkiej Brytanii. "Europejczycy" to drugi dramat Barkera przez niego przetłumaczony. W 1991 r. przełożył wraz z Małgorzatą Sidor jego sztukę "Bohaterowie pracy", zrealizowaną w Teatrze TV. Odbiór trudnego tekstu "Europejczyków" był możliwy dzięki wspaniałej interpretacji aktorki Jolanty Juszkiewicz, założycielki teatru Kropka Theatre w Sydney. Spektakle teatru Kropka można oglądać w Domu Kultury "Praga" W grudniu i w styczniu, w ramach konkursu "Literatura Dawna" Jolanta Juszkiewicz prezentuje spektakl "Judyta jaką była", oparty na motywach apokryficznej historii z Księgi Judyty. Prezentacja "Europejczyków" Howarda Barkera to bardzo ciekawa inicjatywa Stowarzyszenia Artystów fabs. Gdyby nie to przedstawienie, pewnie nie mielibyśmy okazji poznać tego poruszającego dramatu. Rzeczywiście, tak jak zresztą było to życzeniem twórcy teatru katastroficznego wychodziliśmy z galerii poruszeni. Nie trzeba było wielu aktorów, ani specjalnej scenografii. Okazało się, że siła tkwi w samym, mistrzowsko przekazanym tekście.
Joanna Kiwilszo
Stowarzyszenie fabs zaprasza na otwarcie wystawy prac Michaela Micali, które odbędzie się 19 grudnia o godz. 18, w galerii fabs, przy ul. Brzeskiej 7. |