Rok 2002 będzie chyba jednym z lepszych, mimo ogólnej sytuacji kryzysowej w kraju

Bez nadmiernych obciążeń

mówi Marek Kamiński, burmistrz Targówka


Skąd optymizm?
27% naszego budżetu stanowią wydatki inwestycyjne, czyli sprzyjające rozwojowi gminy. W ten sposób proponujemy mieszkańcom wyjście z trudnej sytuacji.
Jak to możliwe?
Od dawna pilnie przyglądamy się wydatkom i staramy się je racjonalizować w połączeniu z dochodami, zwłaszcza ze ściągalnością podatków lokalnych, które przecież stanowią jeden z istotnych elementów gminnego budżetu. Z jednej strony, w ub. roku powołaliśmy do życia referat egzekucji podatków, z drugiej zaś, mając taką możliwość, od dwóch lat ustalamy podatki i opłaty lokalne na poziomie ok. 2 pkt procentowych niższe od ustalonych z rozporządzeniu Rady Ministrów. Chodzi o podatek od nieruchomości, leśny, od środków transportu, od osób prawnych działających na naszym terenie. Uważam, że właśnie dzięki temu jest mniej podań o rozłożenie na raty, a wpływy są regularniejsze. W 1998 roku z tego tytułu wpłynęło do kasy gminy 20 mln zł, a w roku ubiegłym – 33 mln. Nawet biorąc pod uwagę inflację, wzrost jest znaczący.
Na co wykorzystane zostały te pieniądze?
Stosujemy zasadę, że wszystkie wpływy z podatków i opłat lokalnych przeznaczamy na inwestycje infrastrukturalne: kanalizację, drogi itp.
Ale to i tak za mało...
Bierzemy też kredyty. Ale umiarkowanie. W tym roku planujemy 13 mln zł.
Dlaczego? Przecież w sytuacji, gdy może zmienić się ustrój Warszawy, może warto byłoby wziąć maksymalne, żeby następcy po prostu musieli dokończyć inwestycje?
Wyszliśmy z innego założenia. Teoretycznie, moglibyśmy – biorąc pod uwagę możliwości wynikające z przepisów – wziąć kredyt na 60 mln zł. Na taką kwotę nie były jednak przygotowane projekty. Nie ma sensu brać kredytów, które mieszkańcy przez lata będą spłacać, jeśli nie ma na nie pokrycia w dokumentacji. Na dziś Targówek jest najmniej zadłużony z gmin warszawskich – wypada ok. 830 zł na 1 mieszkańca. Oceniamy, że 13 mln deficytu budżetowego wystarczy – to kwota optymalna z punktu widzenia rozwoju Targówka. W ten sposób w następnej kadencji – bez względu na to, kto będzie rządził – będzie możliwe realizowanie własnych pomysłów, a nie tylko poszukiwanie pieniędzy na spłatę wcześniej zaciągniętych długów.

(T)