Budynek szkoły podstawowej przy Kawęczyńskiej powstał w 1926 roku, a od 1932 nieprzerwanie przyjmuje kolejne pokolenia. To jedna z największych szkół podstawowych na terenie Pragi Północ – chodzi do niej około 900 uczniów. Od lat po kawałku jest remontowana, choć na początku kadencji radni opozycji byli temu bardzo przeciwni. Wyburzyć i postawić od nowa! O tym, remontach i budowie hali sportowej rozmawiamy z dyrektorem Zarządu Dzielnicy Praga Północ, Ireneuszem Tonderą, który – przypomnijmy – w poprzedniej kadencji był zastępcą dyrektora właśnie ds. oświaty. Przez lata był też nauczycielem, dzięki czemu problemy szkół są mu doskonale znane.

Stare mury – nowa szkoła


Skąd wziął się pomysł wyburzenia tej szkoły?
- Teoretycznie byłoby to prostsze. Ale koszt budowy od zera byłby niebotyczny – trzeba liczyć ok. 40 mln zł. Opozycja przyjęła, że pieniądze na to da gmina Centrum. Była to czysta teoria, bo gmina Centrum przytłoczona jest inwestycjami ogólnomiejskimi, jak metro, drogi, mosty itp. i wszelkie inne wydatki radykalnie obcina. Pomysł był więc zgoła abstrakcyjny, ale brzmiał dobrze.
Budynek szkoły jest w ciągłym remoncie....
- Faktem jest, że SP przy Kawęczyńskiej była jedną z najgorszych pod względem stanu technicznego. Dokumentację, co i jak jest robione, mamy dopiero od 1995 r. Od tamtej pory włożyliśmy w nią ok. 2 mln zł. Wymieniliśmy okna, dociepliliśmy dach i częściowo go też wymieniliśmy. Pomalowane zostały sale lekcyjne, adaptowane pomieszczenia na salą komputerową; sukcesywnie wymieniane są instalacje wodne, elektryczne itp. Co roku, podczas wakacji, kolejny kawałek szkoły jest remontowany.
Ile jeszcze pieniędzy potrzeba, by te remonty zakończyć?
- Sądzę, że ok. 1,5 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że w gruncie rzeczy remont w szkole nie kończy się nigdy, co roku trzeba coś robić, bez względu na wiek budynku. Oponentom pragnę przypomnieć, że budynek liceum im. Władysława IV pochodzi z 1905 roku i nikomu nie przyszło do głowy, by go wyburzyć...
Kiedy może zostać zakończony remont na Kawęczyńskiej?
- Obecnie kończymy remonty w dwóch szkołach: gimnazjum na Szanajcy i podstawowej na Brechta. Po ich zakończeniu, wracamy na Kawęczyńską. Na 1 września 2003 zaplanowane jest zakończenie remontu szkoły. Jednocześnie, zgodnie z harmonogramem, będzie oddana do użytku nowo wybudowana hala sportowa wraz ze stołówką na około 60 miejsc. Dotychczas na stołówkę były adaptowane dwa małe pomieszczenia, w których jednocześnie mieściło się ok. 20 uczniów. Szkoła nie miała w ogóle sali gimnastycznej, tylko nierówne boisko. Za rok to wszystko ulegnie radykalnej zmianie.
Podobno do terenu boiska były roszczenia dawnych właścicieli?
- Tak. Udało się nam jednak dojść z nimi do porozumienia. Zamieniliśmy 127 m kw. działki, dzięki czemu udało się uzyskać równoboczny teren, na którym powstaje hala.
Ile ma to kosztować?
- Za przygotowanie dokumentacji do jej budowy zapłaciliśmy z budżetu dzielnicy, natomiast samą budowę finansuje gmina Centrum. Przeznaczone na ten cel było 6,5 mln zł. Z przetargu udało się jednak wyłonić tańszego o 1,5 mln zł wykonawcę – to konsorcjum, którego liderem jest firma Metal-Bud z Suchej Beskidzkiej. Wszystkie prace budowlane i remontowe są tak zaplanowane, że w roku szkolnym 2003/2004 warunki nauki w tej szkole niczym nie będą się różnić od tych placówek, które wyremontowano niedawno.

(T)

4701