Spojrzenie na Bramę Białostocką


      Czy Brama Białostocka (tereny na przecięciu ulicy Radzymińskiej z projektowaną trasą Olszynki Grochowskiej) pełnić będzie funkcje usługowo-handlowe? Czy powstanie tu parking strategiczny dla samochodów zdążających do Warszawy lub przejeżdżających przez stolicę? Takie zamiary ma miasto. Jest to zbieżne z założeniami właściciela. Specjaliści od planowania rozwoju Targówka widzą w tym dużą szansę dla gminy. Dziś te tereny są puste, ziemia nie nadaje się pod uprawę. Inwestycja podniosłaby wartość gruntu, a jego zagospodarowanie dałoby pracę przy budowie i eksploatacji nowego obiektu. Wybudowanie parkingu nie grozi naruszeniem równowagi ekologicznej. Sprzyjającą okolicznością jest usytuowanie w pobliżu dużych centrów handlowych: IKEA, Decalton, Praktiker, Metro.
      Zgodnie z przepisami, projekt miejscowego planu zagospodarowania terenu Bramy Białostockiej wyłożony był przez 26 dni, by zainteresowani mogli zapoznać się z projektem i ewentualnie wnieść uwagi i protesty.
      Spośród mieszkańców Gminy Targówek nikt zarzutu ani protestu nie wniósł; nie upoważnił również również żadnej organizacji do wystąpienia w jego imieniu. Natomiast drogą pocztową nadeszły, nadane w ostatnim dniu 14-dniowego okresu po wyłożeniu projektu planu, pisma 3 organizacji ekologicznych.
      „Zieloni Rzeczypospolitej Polskiej”, Zarząd Regionu Mazowsze oraz Stowarzyszenie „Przyjazne Miasto” uznali, że ustalenia projektu planu zagospodarowania Bramy Białostockiej naruszają ich interes prawny, wynikający ze statutowego obowiązku ochrony środowiska, a także: prawa ochrony środowiska, uchwały Rady Warszawy dotyczące polityki zrównoważonego rozwoju, ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym oraz Konstytucję RP - poprzez nieuwzględnienie pasma nawietrzającego, nieuwzględnienie ustaleń podstawowych dla obszaru O52 oraz możliwość osłabienia strefy przyrodniczej poprzez obniżenie poziomu wód gruntowych. Według Stowarzyszenia Kulturalno-Ekologicznego „Zielone Mazowsze” projekt narusza interes mieszkańców, poprzez „odebranie im terenu zieleni miejskiej” z powodu nieuwzględnienia strefy przyrodniczej miasta, a także naruszenie zasad zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska przyrodniczego i zdrowia ludzi. Ustosunkowując się do wymienionych zarzutów autorzy planu zwrócili uwagę m.in. na to, że: strefa O52 na obszarze planu nie występuje; w projekcie planu tereny leśne zostają w całości zachowane, z dodaniem stref ochronnych; są tam też zapisy zabezpieczające zachowanie warunków wodnych.
      Uchwała Rady Warszawy z 25 marca 2002 potwierdza, że zawarte w projekcie planu Bramy Białostockiej ustalenia (dotyczące m.in. strefy przyrodniczej, systemu wymiany i regeneracji powietrza, zieleni miejskiej) zgodne są z ustaleniami wiążącymi gminy warszawskie przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania. To jest podstawa, by protest do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odrzucić.
      W analogicznej sprawie NSA wydał wyrok 22 marca br. Zgodnie z uzasadnieniem, organizacja ekologiczna nie posiadająca tytułu prawnego do nieruchomości na terenie objętym projektem planu zagospodarowania przestrzennego - nie może wnosić zarzutów do tego planu, gdyż nie posiada interesu prawnego. Interes prawny do wnoszenia zarzutów mają tylko (zgodnie z ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym) podmioty posiadające tytuł prawny do nieruchomości. Zarzuty wniesione przez Organizację „Zieloni Rzeczypospolitej Polskiej”, Stowarzyszenie „Przyjazne Miasto” oraz Stowarzyszenie Kulturalno-Ekologiczne „Zielone Mazowsze” mogą więc być traktowane wyłącznie jako protesty. Sprawą zajmą się radni Targówka na sesji 29 sierpnia.

K.

5032