VI sesja Białołęki

Więcej samorządności



      Sesja rozpoczęła się od zdjęcia z porządku obrad projektu budżetu Warszawy, a ściślej załącznika dla Białołęki. Miasto wciąż pracuje nad zmianami. Niepokój włodarzy dzielnicy wzbudziło unieważnienie przetargu na budowę gimnazjum przy van Gogha. Unieważnienie dotknęło co prawda wszystkich stołecznych przetargów, ale jak powiedział burmistrz Jerzy Smoczyński nie znajduje podstaw dla tej procedury w przypadku gimnazjum. To stanowisko znalazło wyraz w uchwale jednogłośnie przyjętej przez radę, by pozostawić inwestycję bez zmian ze względu na jej niezwykłą wagę dla białołęckiej oświaty. Bardzo serdecznie, sentymentalnie i po polsku - chlebem i solą - powitano nowych mieszkańców Białołęki, rodzinę Woronieckich z Kazachstanu. To już trzecia rodzina polskich repatriantów, która zamieszkała w dzielnicy. Równie serdecznie przywitano 50-tysięczną mieszkankę Białołęki. Agnieszka Michalska ma sześć lat, jest prześliczną rudowłosą panienką, uczennicą klasy “0” szkoły podstawowej nr 1 przy Kobiałki. Rodzice Agnieszki - państwo Anna i Ryszard Michalscy są zauroczeni przyrodą Białołęki i niezwykłą - jak na miasto - ciszą.
      Uchwała podjęta w ubiegłym roku, a dotycząca nowych stref taryfowych dla taksówek została zaskarżona przez NSZZ Solidarność do sądu administracyjnego. Ten orzekł, że uchwała rady gminy narusza ustawę o związkach zawodowych. Gmina poniosła koszty projektu inwestycji, ustawiono kilkaset znaków drogowych. Zwrócono się do Rady Warszawy o podjęcie stosownej uchwały, uwzględniającej obecny stan stref taryfowych.
      Jednogłośnie przyjęto niesłychanie ważną dla samorządności (mocno okrojonej przez nową ustawę warszawską) uchwałę wnioskującą do Rady Warszawy o umieszczenie w statucie stolicy jednostek pomocniczych - sołectw i osiedli byłej gminy Białołęka. Bez głosów sprzeciwu zmieniono granice obwodów szkolnych w celu maksymalnej poprawy warunków nauki. W interpelacjach pojawiła się kwestia odwodnienia ulicy Nagodziców - zdarza się, że po większych opadach i roztopach samochody dosłownie pływają w olbrzymich kałużach, to samo dotyczy ulicy Juranda ze Spychowa - tam pojawia się stumetrowa kałuża w miejscu obniżenia jezdni. Burmistrz Smoczyński potwierdził konieczność wydzielenia puli na rowy odwadniające i przypomniał, że wielokrotnie powtarzał, iż drogi powinny być znacznie szersze, co nie zawsze spotykało się ze zrozumieniem radnych i samych mieszkańców. Radni PO wnioskowali o uporządkowanie nielegalnego handlu przy Topolowej i Stefanika. Niebezpiecznie jest na Białołęckiej i w okolicach, gdzie często dochodzi do kradzieży, na Odkrytej i Sprawnej od listopada powtarzają się napady rabunkowe z pobiciem. Radni prosili w imieniu mieszkańców o patrole w tych miejscach. Burmistrz Smoczyński przypomniał, że adresatem interpelacji powinien być wiceprezydent Stasiak. Bezpieczeństwo dzielnic leży obecnie w kompetencjach miasta, co nie wyklucza osobistej prośby burmistrza skierowanej do policji i straży miejskiej. Z taką prośbą burmistrz Jerzy Smoczyński wystąpi do służb porządkowych.
      Radni klubu SLD i PO złożyli na ręce przewodniczącego rady protesty dotyczące budowy hipermarketu Tesco.

(egu)