|
POzytywnie
Liczymy na Radę Warszawy 23 kwietnia Rada Dzielnicy Białołęka, na wniosek Klubu Radnych PO, zwróciła się w formie jednogłośnie przyjętej uchwały do Rady Miasta w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego: "Fragmentu obszaru X-71 - część I" oraz "Rejonu Grodzisk" To plany zagospodarowania przestrzennego, obszaru tzw. Zielonej Białołęki, obejmujące swoim obszarem teren większy od dzielnicy Żoliborz, które zezwalają praktycznie na całym swoim terenie, na budowanie obok domów jednorodzinnych 4- lub 5-piętrowych bloków. Trudno znaleźć wytłumaczenie dla takiego "ładu przestrzennego". Mam wrażenie, że plany te tworzone były nie z myślą o przyszłych mieszkańcach, lecz w trosce o wyższą wartość gruntu celem jego szybkiej sprzedaży pod chaotyczną zabudowę. Decyzje podejmowane przez władze gminy Białołęka na czele z burmistrzem Jerzym Smoczyńskim z Gospodarności (plan "Fragmentu obszaru X-71 - część I" z 2001 r.), a po roku 2002 r. przez Radę Warszawy (plan "Rejonu Grodzisk z 2003 r.) umożliwiły powstanie na terenie Białołęki potężnych blokowisk obok osiedli domków jednorodzinnych. Skutkuje to obecnie pojawianiem się konfliktów społecznych, w których mieszkańcy domów protestują przeciwko lokowaniu w bezpośrednim sąsiedztwie wysokich bloków mieszkalnych i budynków usługowych. Należy zauważyć, że taka sytuacja to także poważne zagrożenie realizacji inwestycji dla potencjalnych inwestorów. Mam nadzieję, że Rada Warszawy jak najszybciej i w sposób jednoznaczny odpowie na ten jednogłośny i ponadpolityczny apel Rady Dzielnicy Białołęka i przyjmie w interesie ładu przestrzennego, a szczególnie dla dobra mieszkańców i inwestorów uchwałę w sprawie przystąpienia do zmiany w tych wadliwych planów. Chcemy planów, które dzielą teren na kwartały pod względem funkcjonalnym, z precyzyjnie opisanym rodzajem dopuszczonej zabudowy - to właśnie jest ład przestrzenny. |