|
POzytywnie
Partnerstwo Warszawska komunikacja i drogi od lat są utrapieniem mieszkańców stolicy. Zapóźnień, sięgających jeszcze czasów głębokiego PRL-u, pogłębionych zastojem inwestycyjnym lat 2002-2006, nie sposób nadrobić w kilka lat. Budżet miasta nie jest też na tyle zasobny, by równolegle realizować kilka kosztownych i wielkich projektów. Narzędziem, które mogłoby rozwiązać problem rosnących kosztów inwestycji infrastrukturalnych i braku środków finansowych jest rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego. W ramach partnerstwa publiczno-prywatnego można by w Warszawie choćby rozbudować sieć tramwajową. Uchwalenie 28 lipca 2005 r. ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym miało skutkować przyspieszeniem rozwoju regionalnego z wykorzystaniem potencjału przedsiębiorstw prywatnych. Jednak na gruncie tej niezwykle wadliwej ustawy nie zrealizowano, co należy podkreślić, żadnej inwestycji w ramach PPP. Z długiej listy "spraw do załatwienia", z którymi w najbliższym czasie powinien uporać się warszawski samorząd warto zwrócić uwagę na modernizację i rozbudowę sieci tramwajowej. Warszawa w porównaniu z innymi europejskimi miastami ma bardzo komfortową sytuację: około 97 % torowisk jest wydzielonych z pasa jezdni. Oznacza to, że tramwaje są skuteczną receptą na korki. W ambitnym planie inwestycyjnym Tramwajów Warszawskich na lata 2008-2013, zagrożonych z powodów finansowych, jest wiele potrzebnych inwestycji, w tym m.in. linia Wilanów-Dworzec Zachodni i dotycząca Białołęki linia wzdłuż ulicy Modlińskiej. Czy odsunięcie tak ważnych inwestycji na kolejne lata nie będzie oznaczać odsunięcia ich w nieskończoność? A może jest sposób, by zrealizować je szybciej właśnie na drodze partnerstwa publiczno-prywatnego? Liczę na to, że zgodnie z zapowiedziami rząd Donalda Tuska stworzy w ciągu najbliższych kilku miesięcy prawne i faktyczne warunki rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego w Polsce. Liczę także na prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz- Waltz, jako inicjatora współpracy przedsiębiorców i sfery samorządowej w zakresie rozwiązania piętrzących się problemów komunikacyjnych Warszawy. Jak nie teraz - to kiedy? Jak nie Platforma Obywatelska - to kto? |