Bezrobocie na Targówku


      Dwa lata temu na Targówku osoby pozostające bez pracy stanowiły 6,4 proc. ogólnej liczby mieszkańców, w grudniu 2002 bezrobotnych było 7,9 proc. Stan na 31 marca tego roku to już 8,6 proc. Wyraźna jest więc tendencja wzrostowa. Będzie gorzej kiedy ruszą grupowe zwolnienia w Daewoo. Wraz ze wzrostem bezrobocia rozszerza się strefa ubóstwa. O problemach związanych ze społeczną kondycją dzielnicy rozmawiamy z wiceburmistrzem Robertem Radzikiem.
      Wiceburmistrz Robert Radzik nadzoruje w dzielnicy pomoc społeczną, Ośrodek Sportu i Rekreacji, wydziały - komunikacji i obsługi mieszkańców, referaty promocji i informacji oraz referat informatyki. - Nie ukrywam, że najbardziej niepokoi mnie postępujące bezrobocie w dzielnicy. Procenty nie przemawiają tak dobrze jak liczby - mamy na Targówku 7 tys. osób pozbawionych pracy, tylko 757 osób ma prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Pozostali staną się wkrótce lub już są podopiecznymi Ośrodka Pomocy Społecznej. To przy szczupłości środków w budżecie dzielnicy jest dla nas największe wyzwanie. Zwolnienia w Daewoo jeszcze pogłębią problem. W związku z tym prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni uruchomimy wspólnie z Urzędem Pracy stanowisko doradcze w holu naszego ratusza. Wszyscy zainteresowani będą mogli porozmawiać z doradcami, otrzymać materiały informacyjne, zapoznać się z ofertami pracy, a przede wszystkim dowiedzieć się o możliwościach przekwalifikowania w celu zdobycia pracy w zawodzie innym niż dotychczas wykonywany. Myśleliśmy również o uruchomieniu robót interwencyjnych, ale tu znów przeszkodą jest szczupłość środków budżetowych i wysokie koszty utworzenia stanowisk pracy.
      Kolejna sprawa, która bardzo leżała mi na sercu, to usługi opiekuńcze - brakowało na nie środków. Jest w naszej dzielnicy ponad dwieście osób, które wymagają stałej, specjalistycznej opieki. Nie mają rodzin, nie mogą wychodzić z domów, wiele z nich cierpi na przewlekłe choroby. Udało się wraz z Ośrodkiem Pomocy Społecznej pozyskać 74 tys. zł na ten właśnie cel i jestem tym usatysfakcjonowany. Udało się również uzyskać od miasta 90 tys. zł na bieżącą działalność Ośrodków Pomocy Społecznej przy Chodeckiej i Stojanowskiej - są to środki na opłaty porto od zasiłków dla podopiecznych, na energię elektryczną i telefony.
      Powodem do satysfakcji jest dla mnie również utrzymanie na ubiegłorocznym poziomie dotacji dla stowarzyszeń sportowych. W sytuacji wciąż obniżającego się poziomu życia oferty dla dzieci i młodzieży są szczególnie istotne. W stowarzyszeniach sportowych pojawiają się nowe sekcje - choćby piłki ręcznej, zapasów, czy nowa inicjatywa Four Cross - zawody z przeszkodami czwórek kolarskich, które to śmiało można zaliczyć do sportów ekstremalnych. Uważam, że właśnie m.in. rolą samorządu jest wychwytywanie i wspieranie tego typu inicjatyw. Dlatego wszelkimi siłami dążyliśmy do tego by i w tym roku zorganizować Igrzyska Młodzieży Niepełnosprawnej, które na stałe wpisały się w kalendarz imprez sportowych na Targówku i w stolicy. Przygotowania do igrzysk nie są łatwe, ale impreza jest zaplanowana na 14 czerwca.
      Na koniec kilka uwag natury ogólniejszej. Mam nadzieję, że w przyszłym statucie dzielnice uzyskają dużą samodzielność i możliwość normalnego funkcjonowania. Nadmierna centralizacja nie służy dobrze oddolnym inicjatywom samorządów, a miasto musi wciąż się rozwijać by nie zniweczyć tego co już zdołaliśmy wypracować. Warszawa ma do odrobienia sporo zaległości. W wielu dziedzinach - choćby komunikacja - jesteśmy w ogonie europejskich stolic. Prześcigają nas również niemal wszystkie stolice państw, które niebawem - wraz z nami - wejdą do Unii Europejskiej.

Notowała Elżbieta Gutowska





Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej