VII i VIII sesja Rady Pragi Północ


Sesje na Pradze Północ


      Zarówno siódma jak i ósma sesja Rady Dzielnicy Praga Północ były poświęcone w głównej mierze korektom dzielnicowego załącznika do budżetu m.st. Warszawy.
      Prezydent Warszawy przekazał kolejne pieniądze, o które od dawna dopominali się radni szczególnie opozycji. Pojawiły się wreszcie środki na remonty szkół w wysokości 1.7 mln złotych. Pojawiają się dopiero po zakończeniu roku szkolnego pieniądze na akcję “Lato w mieście” - (ofertę Dzielnicy Pragi Północ czytaj na str. 7), na wsparcie działań organizacji pozarządowych. Skutkować to będzie możliwością zapewnienia posiłków w czasie wakacji dodatkowo dla 800 dzieci. Cieszy to nawet radnych opozycji, którzy głosują za projektami uchwał w tych sprawach, ale jednocześnie budzi ich obawy możliwość wykorzystania tych funduszy w roku bieżącym, a także to, że w przypadku ich nie wydatkowania w mieście może pojawić się argument, że jeżeli nie zostały wydane to może nie były i nie będą potrzebne w kolejnych latach. Najciekawszy punktem obrad są jak zwykle interpelacje i zapytania.
      Radny Wachowicz z ugrupowania Wspólnota Samorządowa dąży do rozliczenia poprzedniego zarządu. Radny PO z koalicji rządzącej Jakubowski suchej nitki nie zostawia na radnym Wachowiczu przypominając mu, że w poprzedniej kadencji też był radnym i dziś udaje osobę nieświadomą tego, co wokół niego się działo. Radni opozycyjnego SLD zadający najwięcej pytań nie mogą się doprosić od zarządu dzielnicy odpowiedzi w terminie na zadane zapytania. Radni rządzącego Prawa i Sprawiedliwości wiedzą wszystko i na kolejnych sesjach nie zadają żadnych pytań i nie włączają się w polemiki pomiędzy własnym zarządem a opozycją.
      Jedna z radnych podniosła po raz kolejny problem bezpieczeństwa na Pradze Północ. Chyba strzał w dziesiątkę. Byłam bowiem ostatnio świadkiem, gdy zdumieni mieszkańcy Pragi obserwowali wyprowadzkę dzielnicowego oddziału straży miejskiej z placu Hallera, ich komentarzy nie śmiem zacytować.
      Przebojem ósmej sesji (23 czerwca) było jednak stanowisko klubu radnych PiS, wzywające do przeprowadzenia kontroli i wyciągnięcia konsekwencji wobec dyrektorów praskich gimnazjów za słabe wyniki w testach, które osiągnęli prascy gimnazjaliści. Wywołało ono burzliwą reakcję radnej Jurczyńskiej byłej dyrektor SP 127 z SLD, radnego Jakubowskiego z PO a także byłego dyrektora zarządu dzielnicy Tondery. Na szczęście do głosowania stanowiska nie doszło.

JK