|
Lewa strona medalu
W telegraficznym skrócie Końcówka kwietnia obfitowała w szereg wydarzeń w warszawskim samorządzie. Niestety, nie ma miejsca, by opisać wszystkie, ale warto o nich poinformować, choćby w telegraficznym skrócie: - 18 kwietnia radni Rady Warszawy zebrali się, aby wysłuchać sprawozdania Hanny Gronkiewicz-Waltz z wykonania budżetu w 2008 roku. Obecną Panią Prezydent można lubić bądź nie, ale fakty mówią same za siebie. Rok 2008 to przede wszystkim rekordowe wydatki na miejskie inwestycje, których wartość po raz pierwszy w historii Warszawy przekroczyła 2 miliardy złotych. Łącznie z 2007 rokiem dało to kwotę 3,8 miliarda, co oznacza, że w dwa lata kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz wspieranej przez radnych PO i Lewicy zrobiliśmy tyle, co PiS w trakcie czterech lat swych rządów w stolicy. Co ważne, udało się tego dokonać przy jednoczesnym zmniejszeniu zadłużenia miasta, co w dobie kryzysu jest szalenie istotne. Hanna Gronkiewicz-Waltz dostała absolutorium głosami radnych PO i Lewicy, po kilkugodzinnej jałowej dyskusji i awanturze, jaką tradycyjnie już zgotował klub Prawa i Sprawiedliwości. - Na tej samej sesji przedstawiono informację Prezydenta na temat sytuacji w północnopraskim samorządzie. Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie rozstrzygnął, kto miał rację w głośnym sporze o władzę w dzielnicy i za legalny uznał zarząd PO-SLD powołany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, a nie ten wybrany przez praskich radnych z Prawa i Sprawiedliwości oraz Praskiej Wspólnoty Samorządowej. - 28 kwietnia kolejna sesja Rady Warszawy. Tym razem radnych PiS wzburzyła sprawa pomnika Ludwika Waryńskiego, który po kilku latach powróci na ulice Woli. Według Prawa i Sprawiedliwości lewica nie powinna mieć prawa do swoich bohaterów, nawet jeśli wcześniej walczyli o wolność Polski. W trakcie dyskusji rekord braku wszelkiej przyzwoitości pobił publikujący obok radny Maciejowski, który Waryńskiego nazwał... terrorystą. No, ale czego można by oczekiwać od kogoś, dla kogo powodem do dumy jest kolaboracja jego dziadka z niemiecką Abwehrą w czasie II wojny światowej. Zachowanie radnych PiS po raz kolejny można było podsumować jednym słowem: żenada. - Na koniec kilka dobrych informacji dla mieszkańców stolicy. 29 kwietnia rozstrzygnięto przetarg na wykonawcę centralnego odcinka drugiej linii metra Zwyciężyło włosko - turecko - polskie konsorcjum z firmą ASTALDI na czele. Jeśli nie będzie protestów przegranych oferentów, to budowa metra ruszy już wkrótce. Zastrzeżeń nie zgłoszono do wyników największego w Europie przetargu na tramwaje dla stolicy. Do końca 2013 roku na ulice wyjedzie 186 supernowoczesnych przegubowych wagonów, które wyprodukuje bydgoska Pesa. |