|
Rzecz o budżecie, czyli..
Artykuł ten polecam szczególnej uwadze Komisji Budżetu Rady Dzielnicy, dedykuję go przewodniczącemu Januszowi Kazimierzowi Baranowskiemu oraz wszystkim radnym Pragi Północ. Pierwotnie ten felietonik miał dotyczyć wyłącznie analizy wydatków dokonanych przez zarządców Pragi Północ w I półroczu 2003 roku. Przy okazji postanowiłem przyjrzeć się kolejnej korekcie budżetu dzielnicy Praga Północ na br. Tak się akurat złożyło, że do moich rąk za pośrednictwem żony dotarły jednocześnie oba materiały. Sprawozdanie z wykonania budżetu za I półrocze 2003 oraz propozycje korekty budżetu w roku bieżącym. Materiały te są bardzo dobrze opracowane od strony technicznej i to jest jedyna dobra wiadomość. Niestety inne wieści są złe. Potwierdzają się moje najczarniejsze przeczucia BUDŻET IDZIE W DÓŁ. Zgodnie ze stanem na 20 sierpnia budżet opiewał na kwotę 116 500 000. Obecnie planuje się jego zmniejszenie o 3 000 000 ( trzy miliony nowych złotych, czyli trzydzieści miliardów starych złotych) są to środki, wobec których nie można przejść obojętnie. Co na Pradze Północ w tym roku stracimy bezpowrotnie? 1. 330 000 zł na budowę studni oligoceńskich – od początku było bowiem wiadomo, że wydatki te zostaną pokryte z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej; można było więc kontynuować temat inwestycyjny w oparciu o posiadane zapisy budżetowe i doprowadzić do budowy całej infrastruktury naziemnej. A tak na marginesie, kto przygotowywał kosztorysy tych inwestycji, skoro wyłoniono wykonawców, którzy chcieli zrealizować te inwestycje za połowę zaplanowanej sumy. 2. 2 400 000 na remont ulicy Kawęczyńskiej- cały szum skończył się na wyłonieniu wykonawcy dokumentacji. Z tego, co pamiętam, dokumentacja była już gotowa. Chyba, że zmieniono odcinek Kawęczyńskiej, który ma być przebudowywany. Pierwotne plany dotyczyły odcinka od Ząbkowskiej do Otwockiej. 3. 16 600 - to kwota zmniejszenia płac i pochodnych w przedszkolach przy szkołach podstawowych – czy nauczycielom wolno jeszcze cokolwiek odbierać? 4. 77 800 zdjęto środki na finansowanie świetlic szkolnych – można by za to chociaż kupić sznurki do wieszania kluczy na szyi dla dzieci pozbawionych opieki w czasie, gdy ich rodzice pracują. 5. 100 000 zdjęto z działu kultura fizyczna i sport – biedni sportowcy to dobrzy sportowcy oto nowa idea zastępcy burmistrza Dzielnicy Praga Północ - magistra Akademii Wychowania Fizycznego Zdzisława Sipiery. Omawiana korekta przewiduje też zwiększenia wydatków: - 87 000 szkoły podstawowe, gdzie minimalne potrzeby szacuje się na ponad 2 000 000 - 15 000 gimnazja, przy potrzebach także ok. 2 000 000 - 180 000 administracja oświatowa – największa, ale czy potrzebna pozycja? - 133 000 licea na potrzeby remontowe – dotychczasowe wykonanie budżetu w tym paragrafie wynosi 20% Informacje te nie zostawiają żadnych złudzeń. Budżet dzielnicy od samego początku był źle zaplanowany i jest źle realizowany. Nie wiem czy zarząd dzielnicy wnikliwie przestudiował oba dokumenty, bo jeden nijak nie ma się do drugiego. Korekta budżetu ma zwykle poprawić to, co nie idzie najlepiej, a nie być oderwana od rzeczywistości. A rzeczywistość jest taka. Wykonanie inwestycji na 30 czerwca. - Studnie oligoceńskie - 1 203 600–zaawansowanie 0,01% - Kawęczyńska - 2 530 000- zaawansowanie 0% (wypada z budżetu w wyniku korekty) - Ząbkowska 11 - 1 000 000 zawansowanie 0% (przetarg unieważniono) - Hala sportowa Kawęczyńska – 4 550 000 zawansowanie 32,3% (kolejny termin chyba szlag trafi i otwarcia hali w tym roku nie ujrzymy) Lecz są pozycje, gdzie już w połowie roku wydatkowano znaczącą część budżetu. Nie będę czepiał się wydatków administracyjnych. Najwyżej zarząd z własnej kieszeni pokryje koszty energii w urzędzie lub wyłączą prąd. Bardziej niepokoi mnie to, że w gimnazjach wykonanie planu osiągnęło prawie 70% ,co oznacza brak prawie 2000 000 zł na pokrycie bieżących potrzeb, w tym także pensji nauczycieli (tu wykonanie jest ponad 72% - świadczy to o źle zaplanowanym budżecie, od dawna mówili o tym radni SLD). Niepokojąco wyglądają również pozycje: zakup energii w szkołach podstawowych, liceach i żłobkach –wydatki na poziomie 62-82%. Grozi to samo, co w urzędzie. Lecz gdy do tego dojdzie słowo oświata stanie się kpiną ( a idzie zima). Przeraża mnie jeszcze jedno, mianowicie celowe wstrzymywanie wydatków w niektórych pozycjach: 6. Zakupy leków i materiałów medycznych – poziom wydatków do 0 do 5% - Zakupy dydaktycznych pomocy naukowych i książek - poziom wydatków od 12 do 20%. - Złotówki nie wydano na pomoc materialną dla uczniów. - Złotówki nie wydano na sprawy bezpieczeństwa. - Złotówki nie wydano na dożywianie dzieci. - Złotówki nie wydano na pomoc materialną dla uczniów. - Złotówki nie wydano na pomoc socjalną dla emerytowanych pracowników oświaty - Tylko 9% środków wydatkowano na przeciwdziałanie alkoholizmowi. A nie są to duże pieniądze. Generalnie sytuacja w dzielnicy wygląda na I półrocze tak: 6. Na wynagrodzenia i pochodne wydano ponad 57% środków - 34 073197 zł 7. Na inwestycje zaledwie 15,96% środków- 1 483 349 zł 8. Na dotacje dla jednostek organizacyjnych (biblioteki, Dom Kultury, DOSiR, świetlice szkolne itp.) przeznaczono zaledwie 26,28% środków -2 020 600 zł 9. Wydatki rzeczowe (administracyjne) 46,58% środków - to jest 16 854 396 zł Łatwo jest krytykować, lecz z rozsądnej krytyki ktoś powinien wyciągać wnioski. Co ja bym zrobił w obecnej sytuacji? Na pewno nie pchałbym się w dodatkowe wydatki administracyjne Zdjąłbym środki - tu patrz tabela. W ten sposób można uwolnić 606 750 zł. Na co bym przeznaczył te środki? Z pewnością na sfery wydatków, gdzie zawansowanie budżetu przekracza 60% i grozi niebezpieczeństwo zatorów płatniczych. Lecz za to płacimy zarządowi dzielnicy, żeby myślał i nie zamierzam go w tej czynności wyręczać. PS 1. Panowie burmistrzowie, obserwuję dramat w wykonaniu dochodów własnych za I półrocze. Moim zdaniem, zabraknie wam na koniec roku około 7 000 000 zł, pomimo zdjęcia z budżetu 3.000.000 zł w korekcie. A braki środków nie mających pokrycia budżetowego szacuję na dodatkowe 5.000.000 zł. PS 2. Nadal proszę myśleć nad przywróceniem siedziby dzielnicowego oddziału straży miejskiej na Pradze Północ. PS 3. Za festynik dziękuję w imieniu mieszkańców Pragi - było miło.
Ireneusz Tondera
radny
Województwa Mazowieckiego
|