POzytywnie

Magicznie

Zacznę od podziękowania Szanownemu Panu Maciejowi Maciejowskiemu, radnemu PIS, za poprzedni felieton na łamach NGP, a szczególnie za przypomnienie czytelnikom o jego interwencji z 15 stycznia br. w sprawie odbudowy mostku nad Kanałem Żerańskim w ulicy Kobiałka. Każdy nawet pusty i podszyty politycznym fałszem gest w tej sprawie ma swoje znaczenie, jeżeli może przyczynić się do rozwiązania tego istotnego dla mieszkańców Zielonej Białołęki problemu. Jak mawiał Marszałek Piłsudski "nie ma lepszej pożywki chorobotwórczej dla bakteryj fałszu i legend, jak strach przed prawdą i brak woli", a "z szanowania wzajemnego wypływa moc wielka w chwilach trudnych". Nie chcąc jednak zbliżać się do moralizatorskiego tonu felietonu Pana Radnego Maciejowskiego dodam tylko informacyjne (bo to jest istotne dla mieszkańców), że mostek na Kobiałce z pewnością do połowy przyszłego roku nie zostanie zamknięty, a do tego czasu są duże szanse na przygotowanie nowej inwestycji.

Panu Radnemu Maciejowskiemu dedykuję do sztambucha (jednak moralizatorsko), jak poniższy przykład POzytywnej postawy w stosunku do istniejącej rzeczywistości, a nie tylko puste, polityczne gesty, mogą przyczynić się do rozwiązania realnych problemów mieszkańców. Swoją drogą, przykre jest, że PiS na Białołęce na łamach NGP, odbierany jest tylko przez pryzmat postawy Pana Radnego Maciejowskiego. Radni tego ugrupowania w Radzie Białołęki dają często przykład, pozytywnej i apolitycznej współpracy - o którą apelowałem w poprzednim felietonie w kontekście odbudowy mostku na nad Kanałem Żerańskim w ulicy Kobiałka.

18 listopada br. Rada Dzielnicy Białołęka podjęła uchwałę o zwiększeniu budżetu inwestycyjnego o blisko milion złotych z przeznaczeniem ich na wykup gruntów pod budowę ulic: Wilkowieckiej, Talarowej i "Projektowanej 18 KD". Środki te zostały wpłacone w całości przez deweloperów z przeznaczeniem właśnie na ten cel. Także deweloperzy wybudują za swoje środki znaczące fragmenty tych ulic. Jak wynika z mojej wiedzy, to pierwszy taki przypadek na terenie Warszawy, gdy deweloperzy wpłacają do budżetu dzielnicy środki na wykup gruntów pod budowę dróg. Oznacza to istotną oszczędność w wydatkach dzielnicy - tym bardziej, że np. ul. Wilkowiecka miała być budowana ze środków Dzielnicy Białołęka.

W lipcu br. dzięki innemu POzytywemu nastawieniu do rzeczywistości, oddano do użytku istotną ulicę łączącą ul. Skarbka z Gór z ul. Głębocką. Ulica została wybudowana przez dewelopera, a następnie nieodpłatnie przekazana dzielnicy Białołęka. Co ciekawe, następnie na wniosek mieszkańców, otrzymała nazwę Magiczna. Oszczędność dla dzielnicy bardzo wymierna - 1,5 mln zł. Dla mieszkańców - znaczące ułatwienie wyjazdu z osiedla Derby.

Dobry samorząd charakteryzuje się tym, że w sytuacji kryzysu, wynikającego z braku wystarczających środków na inwestycje, potrafi nieszablonowo i skutecznie współpracować z każdym. W poprzednich kadencjach niechęć do pozytywnej współpracy skutkowała tym, że mamy na Białołęce "prywatne" ulice, wybudowane przez deweloperów, za których przekazanie Dzielnicy Białołęka żądają obecnie wiele milionów złotych. Wystarczy w tym miejscu wspomnieć o przykładzie ul. Mikołaja Trąby na Dąbrówce Wiślanej, na której dzięki takiej sytuacji panuje zupełny chaos komunikacyjny. Cóż, może i w tej sprawie uda się skłonić dewelopera do pozytywnej współpracy dla dobra jego wizerunku i mieszkańców. Panu Radnemu Maciejowskiemu, w sprawie bałaganu na ul. Mikołaja Trąby, jako mieszkańcowi tej części Białołęki, proponuję złożyć interpelację (znów moralizatorsko). Zawsze będzie mógł w przyszłości stwierdzić, że przecież on też pozytywnie się zachował.


Piotr Jaworski
Przewodniczący Klubu Radnych PO
Dzielnicy Białołęka

www.jaworski.waw.pl
6011