|
POzytywnie
Nadrabiamy zaległości Początek nowego roku szkolnego i zbliżający się termin ogłoszenia wyborów samorządowych skłania do podsumowań w zakresie inwestycji dotyczących najmłodszych mieszkańców dzielnicy Białołęka. W okresie 1994 - 2006 liczba mieszkańców Białołęki zwiększyła się niemal 3-krotnie - przybyło nas około 40 tys., a w latach 2006 - 2010 blisko 20 tys. To dane oficjalne, te nieoficjalne mówią o większych liczbach - nie wszyscy mieszkańcy naszej dzielnicy są w niej zameldowani. Statystycznie rzecz biorąc, w latach 1994-2006 powinno powstać minimum 5 - 6 szkół i taka sama liczba przedszkoli, żeby pomieścić wszystkich nowych uczniów i przedszkolaków. Ile powstało - 3 szkoły i 2 przedszkola! Czy nie można było więcej? Oczywiście, że można było. Środków nie brakowało - tylko w samym 2003 r. władze dzielnicy, zdominowane przez ugrupowanie Gospodarność, zwróciły do budżetu Warszawy około 40 mln zł niewykorzystanych środków. Akurat starczyłoby na 2 szkoły i to tylko w jednym roku. Od roku 2007 odpowiedzialność za zrównoważony rozwój dzielnicy spoczęła głównie na Platformie Obywatelskiej. W tym czasie zbudowaliśmy lub zmodernizowaliśmy wiele inwestycji oświatowych. Wystarczy w tym miejscu wymienić: zmodernizowanie szkoły podstawowej przy ul. Leśnej Polanki; wybudowanie nowego gimnazjum przy ul. Ostródzkiej; budowę nowej szkoły podstawowej przy ul. Berensona (zakończy się w 2011 r.), znaczącą rozbudowę zespołu szkół na ul. Kobiałka (zakończy się w 2011 r.); modernizację szkoły przy ul. Juranda ze Spychowa (zakończy się w 2011 r.); zmodernizowanie szkoły podstawowej przy ul. Porajów; wyposażenie gimnazjum przy ul. Płużnickiej w nowoczesny kompleks sportowo - dydaktyczny; wybudowanie pierwszego w dzielnicy żłobka przy ul. Książkowej, wybudowanie przedszkola przy ul. Ostródzkiej, zakup budynku przedszkola przy ul. Liczydło. To tylko najważniejsze inwestycje oświatowe kończącej się kadencji. Wielu z tych inwestycji nie było w planach inwestycyjnych pod koniec 2006 r. Powoli nadrabiamy zaległości spowodowane nieodpowiednią polityką poprzednich władz dzielnicy i gminy Białołęka, ale łatwo nie jest. Szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę zmarnotrawienie przez nich okresu prosperity z lat 2003 - 2006 i obecny kryzys finansowy, który tak utrudnia nam pościg za normalnością. Intensyfikacja budowy nowych osiedli mieszkaniowych, powodująca migrację na teren dzielnicy prawie pięciu tysięcy mieszkańców rocznie oraz rokroczne narodziny dwóch tysięcy dzieci stanowią wyzwanie na najbliższe lata przed władzami co do zaspokojenia nowych miejsc w placówkach oświatowych dzielnicy. |