XIX sesja Rady Dzielnicy Praga Północ
Sesja przed majówką

Nie wiadomo, co spowodowało, iż XIX sesja Rady Dzielnicy Praga Północ w swym aspekcie merytorycznym trwała niespełna godzinę. Czy wpływ na to miał termin sesji - 29 kwietnia - przed długim weekendem, czy pełna obecność na sesji radnych PO i Lewicy. Zapewne oba te aspekty miały znaczenie, lecz nie uchroniło obserwatorów obrad od wysłuchania także prawie godzinnej debaty politycznej. XIX sesja, jak na warunki praskie, miała przebieg stosunkowo spokojny, być może dlatego, że radni nie zdecydowali się na podjęcie debaty w sprawie, która w porządku obrad wydawała się najtrudniejsza, a mianowicie o podwyżce cen w strefie płatnego parkowania. Punkt ten z przyczyn technicznych został w trakcie obrad pominięty, gdyż w sprawie nie wypowiedziała się wiodąca komisja infrastruktury. Z tych samych przyczyn upadł wniosek zarządu o wyrażenie opinii rady w sprawie przedłużenia trasy tramwajowej z rejonu Dworca Wschodniego do Ząbek. Rada, realizując kolejny punkt porządku obrad wykazała się pewną niekonsekwencją, bo jednocześnie mimo braku opinii komisji infrastruktury pozytywnie zaopiniowała wykaz lokali użytkowych przeznaczonych do zbycia na rzecz dotychczasowych najemców. Mimochodem wywiązywała się polemika pomiędzy przewodniczącą rady Kowalską-Kobus (PO) a przewodniczącą komisji infrastruktury Sosnowską (PWS) na temat skorelowania poczynań komisji z pracami całej rady. Bez większych zgrzytów przeszły punkty opiniowane przez komisję polityki społecznej, prawa i samorządu.

Przewodniczący tej komisji, Mariusz Borowski (SLD), krótko przedstawiał opinię komisji, a rada po kolei uchwalała - Lokalny Program Profilaktyki Uzależnień i Przeciwdziałania Przemocy w dzielnicy, opinię w sprawie wykazu miejsc, na których dopuszcza się prowadzenie handlu obwoźnego, a także korektę budżetu w sprawach dożywiania dzieci na Pradze. Sielanka zakończyła się po ostatnim punkcie merytorycznym. Interpelacje i zapytania oraz wolne wnioski to prawdziwy fajerwerk opozycji. Radna Sosnowska (której małżonek Robert, były burmistrz z ramienia PiS, na siłę chciał wyrzucić Nową Gazetę Praską z zajmowanego lokalu przy Kłopotowskiego 15), miała czelność zapytać, co gazeta jeszcze tam robi, inny radny PWS Szewczyk drążył sprawę handlu na Sokolej.

Radnych PiS interesowała polityka kadrowa zarządu w świetle doniesień tabloidów, a w szczególności osoba dyrektora Domu Kultury Makowskiego. I tu nacięli się na zdecydowaną kontrę burmistrz Koczorowskiej, która przypomniała, w jakich okolicznościach PiS odwołał pierwszego dyrektora Domu Kultury, aby zwolnić stanowisko dla Pana Makowskiego z wykształcenia... chemika. W tej części debaty radny Tondera (SLD) z przyjemnością powitał powrót po wygranym procesie sądowym do urzędu zwolnionego także przez PiS byłego naczelnika wydziału technicznego - Mikołaja Kasjaniuka. Po godzince debata osłabła i nikt już nie protestował, gdy przewodnicząca rady sesję zamknęła.

DCH