|
XXVI sesja Rady Dzielnicy Białołęka
Przeszłość i przyszłość To była długa i pracowita przedwakacyjna sesja. W związku z wygaśnięciem mandatu Tadeusza Semetkowskiego na jego miejsce powołano do składu rady Jadwigę Matusiewicz, kandydatkę Gospodarności, która w wyborach w swoim okręgu otrzymała największą ilość głosów. Wybór nowej radnej skutkował zmianami w komisjach stałych rady. Znalazła się ona w składach komisji planu i budżetu, statutowej i porządku publicznego, polityki społecznej i ochrony zdrowia. Zmiany w budżecie na ten rok dotyczyły m.in. przeniesienia środków przeznaczonych na Klub Pracy, który zakończył działalność i przeznaczenie ich na wyposażenie Dziennego Domu Pobytu dla Seniora. Ślimaczące się prace nad regulacją stanu prawnego gruntów na rzecz spółdzielni mieszkaniowych dały asumpt do wystąpienia do Rady Warszawy z wnioskiem o przyspieszenie działań. Białołęccy radni wnioskowali o przekazanie spółdzielniom gruntów w użytkowanie wieczyste, co umożliwiłoby przekształcanie spółdzielczego prawa do lokalu w prawo odrębnej własności. Nieuregulowany stan prawny gruntów powoduje, że wnioski mieszkańców nie mogą zostać rozpatrzone. W stanowisku radnych dotyczącym projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego osiedla Tarchomin znalazło się sporo uwag. Przede wszystkim w projekcie należy zagwarantować możliwość budowy metra, pozostawiając rezerwę terenu dla tego przedsięwzięcia, zapewnić miejsca do parkowania dla usług i zabudowy mieszkaniowej w nowej części ulicy Światowida. Pozostałe, szczegółowe uwagi, dotyczyły m.in. wysokości zabudowy, zmiany przeznaczenia określonych terenów, rozszerzenia przeznaczenia o funkcje kulturalno - rozrywkowe, wypoczynkowe i rekreacyjne. Radni negatywnie zaopiniowali plan zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe południowo - wschodniej części Białołęki, zwracając uwagę na fakt, iż rezerwa dla tego terenu jest niewystarczająca, bowiem budownictwo mieszkaniowe w tej części Białołęki wykazuje dużą dynamikę. Odpowiednią uchwałą radni wystąpili do miasta o objęcie opieką pozostałości cmentarzy ewangelickich położonych przy ulicy Ruskowy Bród i Kamykowej. Cmentarze są pamiątkami siedemnastowiecznego osadnictwa Holendrów, którzy uciekli ze swojego kraju do Rzeczpospolitej przed kontrreformacją i dziewiętnastowiecznego osadnictwa Niemców. Potrzebne są środki na oczyszczenie cmentarzy z niewybuchów z okresu II wojny światowej i stworzenie miejsca przeznaczonego na edukację dzieci i młodzieży, bowiem jak stwierdzili radni, cmentarze powinny być bezcennym świadectwem dziedzictwa historycznego Białołęki, a dziś są niebezpieczne, zaniedbane i wykorzystywane jako dzikie wysypiska śmieci. Temat cmentarza, tym razem przyszłego, znalazł się w kolejnej uchwale. Smutne, ale samorząd powinien zapewnić mieszkańcom również miejsce pochówku. Cmentarz przy Mehoffera jest już zbyt mały, radni proponują przeznaczyć pod nowy cmentarz teren przylegający do już istniejącego cmentarza gminy Marki. Zebrani mogli obejrzeć multimedialną prezentację zagospodarowania terenu od dawnej Fabryki Domów przy Myśliborskiej do Elektrociepłowni Żerań, przygotowaną przez hiszpańskie konsorcjum i współpracujących z nim polskich projektantów. Sieć dróg, infrastruktura techniczna, wkomponowane w osiedla mieszkaniowe tereny zielone, przestrzenie publiczne, kompleks kongresowo sportowy, hala widowiskowa, szkoły, przedszkola. Trzeba przyznać, że całość robiła wrażenie. Czy projekt zostanie zrealizowany, zdecyduje przyszłość i oczywiście - przetarg.
(egu)
|