Obniżyć taryfy na połączenia i SMS

Jednym z kluczowych elementów naszego życia prywatnego i zawodowego jest telefon komórkowy – banał, truizm słychać w odpowiedzi. Koszty, które ponosimy za połączenia i SMS są jeszcze na wysokim poziomie i comiesięczny rachunek nie wydaje się być już tak banalny. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wierzę, że ceny połączeń krajowych i zagranicznych oraz SMS mogą jeszcze spaść. Prócz zysków wymiernych w postaci złotówek, które co miesiąc pozostaną w naszych portfelach, dostrzegam również ogromny walor społeczny, jest to przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Jak dokonać obniżek cen? Mamy przed sobą dwie drogi. Pierwsza to działania Parlamentu Europejskiego, który w swoich kompetencjach posiada ustalenie stawki połączeń roamingowych oraz SMS poza granicami kraju. W lecie zeszłego roku PE obniżył koszt połączenia międzynarodowego, uważam, że wciąż jest spore pole do dalszych obniżek. Drugim elementem jest ciągła walka na terenie naszego kraju o uczciwą grę pomiędzy obecnymi operatorami telefonii komórkowej. Pojawienie się czwartego operatora spowodowało już duże obniżki cen, na wydawało się już skostniałym rynku. Patrząc na przykład m.in. Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, gdzie oferty operatorów są dużo bardziej atrakcyjne od oferowanych na polskim rynku widać, że mobilizacja do konkurencji pomiędzy operatorami daje ogromne pole do popisu w kwestii atrakcyjnych ofert. Z czego to wynika? Ostatnio prasa krajowa podała, że penetracja rynku polskiego przez telefony komórkowe wynosi około 90%, natomiast w wyżej wymienionych krajach dawno przekroczyła 100%.

Jaki jest mój plan? Po pierwsze, działania na forum europejskim w celu dalszego obniżenia przez Parlament Europejski taryf na połączenia roamingowe oraz SMS-y. Drugi element - to monitorowanie i dopingowanie Komisji Europejskiej, która posiada prawo do postępowań antymonopolowych, aby pilnowała międzynarodowe koncerny, które działają przecież na terenie większości krajów UE, w celu takiego samego traktowania klienta w Polsce jak w Wielkiej Brytaniii czy Niemczech. Trzecim elementem jest aktywne włączenie się w proces legislacyjny PE, w celu tworzenia prawa, które zapewni firmom uczciwy zysk, a odbiorcom równe prawa oraz przystępne ceny. W Polsce moje uznanie wzbudza działanie Urzędu Kontroli Ekonomicznej: cenię działania wzmacniające pozycje klienta, czy też skruszenie wydawałoby się niezachwianej pozycji trzech dotychczasowych operatorów. Polskie prawo telekomunikacyjne należy cały czas udoskonalać, można to robić zarówno jako poseł na Sejm, jak i eurodeputowany. Osobiście podjąłem wyzwanie startu w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Uważam, że przepływ informacji to jeden z kluczowych elementów gospodarczych i społecznych. Obniżenie taryf na połączenia oraz SMS, a także walka o szerokopasmowy Internet to podstawa mojego programu. Wzrost gospodarczy oraz powstawanie wysoko płatnych miejsc pracy możemy uzyskać poprzez obniżenie kosztów przepływu informacji (telefon, Internet) oraz poprzez walkę z wykluczeniem społecznym. Dziś trudno sobie wyobrazić szukanie pracy bez komórki czy sieci. Spece od reklamy twierdzą, że Internet stoi. Przyłączam się do tej walki, wierzę, że poprzez fundusze unijne jesteśmy w stanie prócz autostrad budować również infostrady, a także stworzyć tzw. Internet socjalny. Będę walczył w Brukseli o środki na ten cel. Wszystkich, których zainteresowały tezy postawione w moim artykule, namawiam do kontaktu.

Z wyrazami szacunku
Sebastian Wierzbicki
Radny m.st. Warszawy (SLD)
www.sebastianwierzbicki.pl
kontakt@sebastianwierzbicki.pl
5466