Budowa nowej przeprawy przez Wisłę szczęśliwie dobiegła końca. Most Świętokrzyski z pewnością stanowi ozdobę stolicy.
Spośród innych warszawskich mostów wyróżnia go charakterystyczny pylon podtrzymujący za pomocą lin całą konstrukcję,
który usytuowany jest na praskim brzegu rzeki.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że most powstał dzięki umowie zawartej między miastem, a firmą "Elektrim". Firma
sfinansowała budowę przeprawy, aby po jej zakończeniu otrzymać w zamian grunty Portu Praskiego pod przyszłe inwestycje.
Sąsiadką portowego rejonu Pragi jest właśnie dzisiejsza nasza bohaterka - ulica Wrzesińska. Łączy ona ulicę Stefana
Okrzei z ulicą Kępną.
Finalizacja budowy mostu oznacza wejście w nową fazę prac projektowych dotyczących wyglądu portu w XXI wieku. Do tej
pory mowa była tylko o ogólnikach. Obszar, który w przyszłości ma stać się częścią nowoczesnego centrum Warszawy,
obecnie zajmują w większości baseny portowe wraz ze zdewastowanym zapleczem, bujna nadrzeczna roślinność oraz puste
tereny jak rejon pomnika Kościuszkowców. Nieliczne, przedwojenne kamienice są zgrupowane na obrzeżu obszaru portu
przy ulicach Okrzei oraz Wrzesińskiej. Jaka czeka je przyszłość ? Trudno powiedzieć, gdyż nie ma jeszcze
szczegółowych planów zagospodarowania tego rejonu. Jednak z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że inwestor
będzie chciał się ich pozbyć, czyli rozebrać. Jednak nie przesądzajmy sprawy do końca. Bo cóż począć z mieszkańcami
tych domów ? Sprawę może też skomplikować nie do końca jasny stan prawny poszczególnych posesji. Niewykluczonym
jest więc to, że sprawa przyszłości obszaru Portu Praskiego i związanych z nim problemów już w nieodległym czasie
niejednokrotnie zagości na łamach stołecznych gazet.
Przeobrażeniu, z pewnością na lepsze, ulegnie ulica Wrzesińska. Obecnie czasy świetności ma już za sobą. Bliżej
nieokreślona protoplastka dzisiejszej Wrzesińskiej istniała już w XVII wieku. Wchodziła ona w skład miasteczka
Skaryszew, które otrzymało prawa miejskie w 1641 roku. Powstało ono z inicjatywy księdza kanonika Stanisława
Skaryszewskiego. Dla lepszej orientacji podajmy, że rozciągało się ono na południe od linii prostej wytyczonej
przez obecne ulice Okrzei oraz Ząbkowską. Na północ od nich znajdowała się Praga, która swą miejską karierę
rozpoczęło trochę później - w roku 1648. Skaryszew posiadał swój rynek, który był usytuowany w rejonie zbiegu
dzisiejszych ulic Wrzesińskiej i Kępnej. W 1789 roku miasteczko posiadało 1845 mieszkańców. Istniał tu kościół
(o którym szerzej za chwilę), szpital, dworki, spichlerze. Praga oraz Skaryszew utraciły swą odrębność po
przyłączeniu ich do Warszawy. Nastąpiło to na mocy postanowień tzw. Sejmu Czteroletniego w 1791 roku.
Kres dawnym domom i ulicom położyły wydarzenia lat 1807-11. Powstały wówczas na praskim brzegu fortyfikacje
napoleońskie, pod budowę których rozebrano większość prawobrzeżnej zabudowy i zlikwidowano liczne ulice. Dopiero
w kilkadziesiąt lat później, na planach praktycznie od nowa rozwijającej się dzielnicy, pojawia się dzisiejsza
ulica Wrzesińska, która połączyła ulice Brukową (dziś Okrzei) i Kępną. Jednak aż do czasu odzyskania przez Polskę
niepodległości nosiła ona miano nie Wrzesińskiej, ale Kościelnej. Nazwa ta była pamiątką po istniejącym tu
kościele św. Stanisława. Była to nieduża, drewniana świątynia, którą zbudowano na Skaryszewie jeszcze w XVII wieku.
Z czasem stała się ona praskim kościołem parafialnym, a kres jej istnieniu położyła budowa wspomnianych
fortyfikacji w początkach XIX stulecia.
W sąsiedztwie ulicy Kościelnej działała od 2 połowy XIX wieku praska rzeźnia oraz targ koński. W rejonie zbiegu
Kościelnej i Kępnej, w miejscu dawnego rynku skaryszewskiego, istniał Plac Koński. Posesje położone wzdłuż całej
nieparzysta pierzei dzisiejszej ulicy Wrzesińskiej były własnością miasta Warszawy. Tu znajdowała się rzeźnia
miejska, będąca ważnym punktem na handlowej mapie miasta. Rzeźnię uporządkowano i rozbudowano w okresie
międzywojennym. Powstały wtedy betonowe hale, które częściowo zachowały się do dnia dzisiejszego. Zajmują one
nieparzystą stronę ulicy. Przed dziesięciu laty zostały one prowizorycznie obudowane blachą i ulokowało się w
nich jedno z licznie wówczas powstających "centrów handlowych". Szybko zbankrutowało pozostawjając po sobie
opuszczony budynek dawnych rzeźni. Po parzystej stronie ulicy Wrzesińskiej najokazalej z dawnej zabudowy prezentuje
się trzypiętrowa kamienica stojąca w pobliżu ul. Kępnej. Pamięta ona czasy gdy okolica tętniła życiem. Setki osób
w celach handlowych odwiedzało rzeźnię (zwaną wtedy szlachtuzem), która także gromadziła w swym pobliżu
przedstawicieli związanych z nią zawodów.
Dzisiejsza ulica Wrzesińska trwa jakby w maraźmie. Położona jest niby w centrum Pragi, ale tak naprawdę to na
jej uboczu. Ruch uliczny jest tu praktycznie żaden, bo i po co miał by ktoś ją odwiedzać. Przysłowiową "jaskółką"
zmian jest oddany niedawno nowoczesny basen. Jednak już za parę lat, gdy rozpocznie się zabudowa rejonu Portu
Praskiego, oblicze Wrzesińskiej ulegnie radykalnym zmianom.
Michał Pilich
Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej