Raj w "trójkącie bermudzkim

      Jeszcze niedawno przy Równej 10 było podwórko jakich wiele na Pradze - brudne, zaniedbane, pełne gruzu i rupieci, ze zdewastowanymi resztkami piaskownicy. Dziś podwórko zmieniło się nie do poznania - wszystkie drzewa są wyleczone i przycięte, przybyło krzewów, pojawiły się cztery srebrne świerki, które już zawsze będą przystrajane na Boże Narodzenie. Już jest pięknie, a wiosną i latem będzie tu prawdziwy raj. Raj w "trójkącie bermudzkim" ... Wiosną przy kościelnym murze powstanie edukacyjny ogród zielarski - rośliny otrzymają tabliczki z polskimi i łacińskimi nazwami. Za pergolą jest miejsce na kompost. Również wiosną na podwórku pojawią się róże.
     To młodzież z Ośrodka Reedukacji i Resocjalizacji "Otwarte Drzwi" działającego przy Równej wpadła na pomysł uporządkowania podwórka. Dyskutowali, planowali, rysowali, a wykonanie projektu powierzono profesjonalistce Agnieszce Niemyjskiej, która swoją pracę wykonała społecznie. Podwórko ożyło również dzięki wsparciu Urzędu Gminy Centrum, który sfinansował przedsięwzięcie z gminnego funduszu ochrony środowiska. A kwota była niebagatelna - 63 tys. zł. Ogrodem będzie się opiekować praska młodzież, podopieczni Stowarzyszenia "Otwarte Drzwi". Młodzież już dziś deklaruje, że takich podwórek powstanie na Pradze wiele, bardzo wiele.
     Otwarcie podwórkowego ogrodu było bardzo uroczyste. Tłum gości, przemówienia, nawet transparent z napisem - Także podwórko świadczy o kulturze. Anna Machalica - Pułtorak, prezes Stowarzyszenia "Otwarte Drzwi" powiedziała - Zrobiliśmy to dla mieszkańców, dla naszej małej ojczyzny, aby była piękniejsza. Mamy już trzy pięknie urządzone podwórka. Będą następne. Zmieniła się nasza Równa. W ten sposób powstają magiczne dobre miejsca. Edward Tomczyk, proboszcz parafii Matki Boskiej z Lourdes, błogosławiąc ogród wyraził nadzieję, że stanie się on miejscem spotkań i nawiązywania przyjaźni.

Oby były to przyjaźnie dobre i trwałe.
A choć Równa niezbyt równa
Żadna Równej nie dorówna
Bo tu bije serce Pragi
I nie ma w tym żadnej blagi.
Tu ludzie prości, ale otwarci
Twardzi i szorstcy, lecz więcej warci
Niż "biznesmeny" i eleganty
Przefarbowane śródmiejskie franty!
Otwarte serca, otwarte głowy
Otwarte Drzwi!
Ulica Równa! Po prostu Równa!
I to się wi!!!

     Te słowa hymnu ulicy Równej odczytali chóralnie wszyscy zebrani przy wtórze strzelających korków od szampana. Przy Równej 10 ruszają warsztaty terapii zajęciowej dla młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie - to nowa inicjatywa Stowarzyszenia "Otwarte Drzwi". Zajęcia będą się odbywały w czterech pracowniach tematycznych - introligatorsko-poligraficznej, krawiecko-rękodzielniczej, plastycznej i gospodarstwa domowego. Przedsięwzięcie w części finansowane jest przez PFRON. - Lista uczestników jest wciąż otwarta, przyjmujemy młodzież z całej Warszawy. Przypominam tylko, że wymagane jest orzeczenie Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności - znaczny lub umiarkowany, ze wskazaniem na udział w warsztatach terapii zajęciowe.
     Przyjmujemy młodzież upośledzoną umysłowo w wieku do 25 lat, absolwentów szkół specjalnych, samodzielnych ruchowo - mówi kierownik warsztatów terapii zajęciowej. Celem warsztatowej terapii będzie rehabilitacja zawodowa i społeczna. Pracownicy stowarzyszenia będą próbowali znaleźć pracę dla tych podopiecznych, których stan będzie rokował możliwość podjęcia pracy. W mniejszej skali realizuje się w stowarzyszeniu obie formy rehabilitacji w ramach programu "Hefajstos", adresowanego do młodzieży upośledzonej umysłowo. Szerzej o tym programie i innych inicjatywach Stowarzyszenia "Otwarte Drzwi" w jednym z kolejnych wydań naszej gazety. Potrzeby stowarzyszenia są ogromne, liczy się każda pomoc - finansowa, rzeczowa, wolontariat. Warto przypomnieć sobie, że są wśród nas ludzie, którzy bardzo potrzebują pomocy. Jesteśmy zdrowi, na ogół zadowoleni z życia - pamiętajmy o tych, którym jest znacznie trudniej. Stowarzyszenie "Otwarte Drzwi" czeka na naszą pomoc pod numerem telefonu : 619 07 04.

(joel)