|
Pomoc dla potrzebujących
Wieczerze wigilijne, paczki świąteczne dla dzieci z ubogich rodzin to widoczne w okresie świątecznym przejawy pomocy ludziom potrzebującym. Organizowały ją władze gmin i dzielnic, a także stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje. Co się dzieje, gdy zgasną światła na choinkach? Z różnych form pomocy społecznej korzysta na Pradze Północ ok. 14% mieszkańców, na Targówku 10%, na Białołęce poniżej 10%. Ośrodki Pomocy Społecznej wypłacają osobom uprawnionym zasiłki, świadczą usługi opiekuńcze niepełnosprawnym, chorym, starszym. Prawo do tych świadczeń musi być udokumentowana przez osoby w wieku produkcyjnym zarejestrowaniem się ich w urzędzie pracy, u starszych - dokumentem o świadczeniach z ZUS. Osoby ubiegające się o pomoc ze względu na stan zdrowia przedstawiają zaświadczenie lekarskie bądź orzeczenie o grupie inwalidztwa. W każdym przypadku pracownicy OPS przeprowadzają wywiad środowiskowy. Pieniądze na zasiłki pochodzą z budżetów gmin oraz od wojewody. Te ostatnie często przekazywane są z opóźnieniem. Na Pradze Północ, która ma najwyższy w Warszawie procent mieszkańców bezrobotnych, rok 2002 zaczyna się skromnie. Dyrektor OPS Wojciech Gajewski spodziewa się, że środki finansowe spłyną w końcu stycznia. Podopieczni ośrodka otrzymują gorące posiłki w Domu Dziennego Pobytu przy ul. Brzeskiej 4 oraz w barze „Rusałka” i w jadłodajni na Stalowej. Dzieciom z najbiedniejszych rodzin udało się zapewnić obiady w szkołach. Wypłacono zasiłki na opał na okres zimowy mieszkańcom domów, gdzie są piece. Dzielnica partycypowała w kosztach rachunków energetycznych bądź zakupu butli gazowych, służących do ogrzewania mieszkań. W Domu Samotnej Matki i Dziecka przy ul. Szymanowskiego 4a udziela się schronienia 9 matkom z dziećmi. Na miejsce oczekują 3 matki. O środki finansowe na zadania własne gminy w zakresie pomocy społecznej spokojna jest Elżbieta Rębelska, dyrektor OPS gminy Białołęka: pieniądze będą najpóźniej do końca stycznia. Nie wiadomo jednak, jak będzie z zadaniami zleconymi - przez cały ubiegły rok były z tym kłopoty. Wśród mieszkańców Białołęki nie ma osób bezdomnych. Na terenie tej gminy działają: „Markot” i „Bajka” - placówki prowadzone przez organizację pozarządową „Monar”. Na ich działalność OPS nie ma wpływu. Natomiast osoby, które tam mieszkają i mają uprawnienia do świadczeń z pomocy społecznej - otrzymują od gmin pomoc w formie różnych zasiłków i renty socjalnej. Tą pomocą objęte są mieszkające w wymienionych placówkach, uprawnione osoby przybyłe z całej Polski. Podejmuje się próby uzyskania refundacji od OPS z terenów, gdzie wcześniej zamieszkiwały. Przychodzą odmowne odpowiedzi niekiedy z uzasadnieniem: każda osoba ma możliwość powrotu do macierzystej gminy, gdzie ma zapewnione miejsce w schronisku i posiłek. Również na Targówku zlokalizowane są domy dla bezdomnych prowadzone przez organizacje pozarządowe: Schronisko Brata Alberta przy ul. Knyszyńskiej i Bursa im. Hansa Koefeda przy Lnianej 1. Mieszkanki gminy, które straciły dach nad głową, mogą skorzystać z prowadzonej przez Centrum Pomocy Społecznej placówki dla bezdomnych kobiet przy ul. Chodeckiej 2. Osoby chore psychicznie znajdują oparcie w środowiskowym Domu Samopomocy przy ul. Wincentego. Ok. 30 osób korzysta codziennie w OPS z dziennego pobytu i gorącego posiłku, około 100 z obiadów w stołówce przy ul. Chodeckiej i około 300 z obiadów barowych. Jest także magazyn rzeczy używanych i nowych, gdzie przed świętami wielu potrzebujących otrzymało m.in. ubrania i buty. Osoby starsze, niepełnosprawne i chore mają zapewnione usługi opiekuńcze. Uprawnionym wypłaca się zasiłki - zapewnia dyrektor CPS Alicja Witoszyńska. Działalność organizacji pozarządowych wspierają sponsorzy. Sporo pomagali w czasie ubiegłorocznej powodzi. W wielu przypadkach „otwierali się” na prośby o wsparcie dla chorych dzieci. Odpowiadali na konkretne umotywowane, skierowane właśnie do nich prośby. Pierwszy krok musi zrobić potrzebujący. Budzenie ich wrażliwości na mniej efektowne potrzeby to zadanie dla wolontariuszy, wymagające pasji, wiedzy i umiejętności. K.
K.
|