|
AUTO - STOP (4)
Działania policjantów i strażników realizowane wraz z mieszkańcami Targówka nie tracą tempa. Dzięki temu, że mieszkańcy zgodzili się spoglądać raz po raz przez okna swych mieszkań, sprawdzając, czy w okolicy nie kręcą się samochodowi złodzieje i swoimi spostrzeżeniami dzielą się z załogą Auto - Stopu, realnie zmniejszyła się liczba skradzionych nocami pojazdów o ponad 30%. Każdej nocy załoga rajdująca wraz z załogami sektorowymi przeczesuje osiedlowe parkingi czuwając nad bezpieczeństwem naszych aut. Oczywiście nie znaczy to, że gdy następuje naruszenie prawa nie dotyczące przestępczości samochodowej, pozostawiają je bez reakcji. Naturalnie, że podejmują również inne czynności. W nocy 2/3 kwietnia zaobserwowali młodego mężczyznę, który wraz z kilkoma kolegami pastwił się nad aparatem telefonicznym w budce ustawionej w rejonie skrzyżowania ul. Chodeckiej i Kondratowicza. Na widok patrolu cała grupa uciekła do Parku Bródnowskiego. Rozpoczął się pościg, podczas którego policjant i strażnik zatrzymali 25-letniego Artura O., który chwilę przed zatrzymaniem odrzucił na trawę mikrofon wyrwany ze słuchawki telefonu. Za zniszczenie aparatu odpowie przed sądem grodzkim. W nocy 11/12 kwietnia załoga Auto - Stopu otrzymała informację na swój telefon komórkowy 0-501-987-811 o podejrzanym osobniku przy ul. Łojewskiej 16. Dojeżdżając we wskazane miejsce funkcjonariusze zauważyli mężczyznę kręcącego się wśród samochodów zaparkowanych przy ul. Łojewskiej 22. Ten, gdy tylko dojrzał radiowóz, rzucił się do ucieczki. Pościg trwał aż do klatki bloku przy ul. Chodeckiej 12. Tu 20-letni Jarosław W. został zatrzymany. W trakcie przeszukania odnaleziono przy nim latarkę i wkrętak. Gdy na rękach zatrzasnęły mu się kajdanki przyznał się, że włamał się do poloneza. Załoga wraz z zatrzymanym wróciła do miejsca rozpoczęcia pościgu. Przy otwartym samochodzie oczekiwał już jego właściciel. Złodziej zdążył uszkodzić zamek w drzwiach. Na wniosek policjantów z Targówka prokurator zastosował wobec niego dozór policji. W nocy 5 kwietnia przy ul. Krasiczyńskiej policjanci zatrzymali 36-letniego Dariusza G. z Woli, który kierował citroenem w stanie upojenia alkoholowego. Był tak pijany, że nie potrafił wyjść z pojazdu o własnych siłach. Nie było również mowy, aby dmuchnął w alkomat. W tej sytuacji pobrano mu krew do badania przed przyjęciem go do izby wytrzeźwień. Oprócz utraty prawa jazdy za jazdę po alkoholu odpowie przed sądem. W nocy 9/10 kwietnia policjanci zostali powiadomieni przez mieszkańca ul. Turmonckiej 19 o trzyosobowej grupie włamywaczy grasujących na parkingu pod blokiem. Już po chwili 20- letni Sebastian Ż., 23-letni Patryk H. i 18-letni Damian G., zostali zatrzymani. W tym czasie operator przekazał policjantom informację o próbie włamania do samochodu przy ul. Krasiczyńskiej 13. Wraz z zatrzymanymi radiowóz popędził we wskazane miejsce. Tam właściciel samochodu bezbłędnie wskazał na Sebastiana Ż., który zniszczył uszczelkę w tylnej szybie auta. Oględziny innych pojazdów ujawniły również zniszczone lusterka w innym samochodzie. Finał tej sprawy odbędzie się w sądzie. W nocy 13/14 kwietnia policjanci kontrolowali parking przy ul. Krasiczyńskiej 5. Nagle od jednego pojazdu oderwała się skulona postać. Policjanci ruszyli w pościg. Uciekający mężczyzna odrzucił jakiś przedmiot i przeskoczył przez płot pobliskiej szkoły. Na nic mu się to zdało, ponieważ już po chwili został zatrzymany. Odrzuconym przedmiotem okazał się klucz do samochodowych kół. Krótka penetracja pozwoliła stwierdzić, że w zaparkowanej toyocie odkręcono wszystkie śruby w kołach. Amator cudzej własności, 18-letni Łukasz B. z Marek wylądował za kratkami. A
|