Koreański kolos upada


      Zwolnienia grupowe w Daewoo FSO Motor S.A. dotkną wiele gmin i powiatów. W celu zapewnienia zwalnianym pracownikom w miarę miękkiego lądowania zawiązano porozumienie o współdziałaniu - wyrażono wolę udzielenia im wszelkiego możliwego wsparcia i zapewnienia miejsc pracy. Porozumienie zawarli - Wojewoda Mazowiecki, Wojewódzki Urząd Pracy, Powiat Warszawski, powiaty wołomiński i legionowski, gminy - Centrum, Białołęka, Targówek, Powiatowe Urzędy Pracy w Warszawie, w Legionowie i Wołominie, Daewoo FSO Motor S.A. Swój udział i wsparcie deklarują NSZZ Solidarność Region Mazowsze i związki zawodowe działające w Daewoo na Żeraniu. O praktyczną realizację założeń porozumienia zapytaliśmy burmistrza Arkadiusza Przybylskiego.
      - Trochę przedwczesne jest mówienie o konkretach. Sprawa jest świeża, mam na myśli zawarte porozumienie, ale są już pewne plany strategiczne. My ze swej strony, jako władze gminy Białołęka, będziemy działać na rzecz zwalnianych z Daewoo pracowników mieszkających w gminie. Będziemy pomagać również pracownikom zwalnianym z innych firm upadających, bądź mających problemy. Policzyliśmy, że dojazd z Białołęki do urzędu pracy przy Ciołka i powrót kosztują hipotetycznego bezrobotnego 17,50 zł. To dużo, jeśli weźmie się pod uwagę jak niskie są zasiłki. Czynimy wobec tego starania, by otrzymać końcówkę komputera z Wojewódzkiego Urzędu Pracy, tak by nasi bezrobotni mogli skorzystać z doradztwa i pośrednictwa w gminie. Nie jestem w tej chwili w stanie powiedzieć, gdzie dokładnie będzie zlokalizowany punkt doradztwa. Nie jestem również w stanie powiedzieć, ilu pracowników Daewoo zamieszkujących w Białołęce zostanie zwolnionych z pracy. Nad listą zwalnianych wciąż jeszcze pracują kadry Daewoo. Zamierzamy również organizować kursy przekwalifikowujące pracowników, w kosztach będzie partycypować Daewoo, które dysponuje jakimiś funduszami na ten cel. Doradztwo i pośrednictwo pracy nie jest zadaniem własnym gmin, wobec czego musimy sprawy te uzgadniać z powiatem i wojewodą. Sytuacja w Daewoo FSO Motor S.A. wymusiła na nas również poszukiwanie niekonwencjonalnych form zapobiegania zjawisku bezrobocia. 7 czerwca przyjeżdżają z wizytą zaprzyjaźnieni samorządowcy z Lichtenbergu, dzielnicy Berlina. Niemcy bardzo pozytywnie odnieśli się do naszej prośby o pomoc w związku z sytuacją w Daewoo. W ten sposób nasze związki nabierają realnego kształtu - nie jest to kolejna, nikomu niepotrzebna papierowa umowa. Zawrzemy z naszymi niemieckimi partnerami porozumienie dotyczące m.in. pomocy dla osób młodych, które nie mogą znaleźć pracy, pomocy dla ludzi, którzy pracę utracili - szkolenia, przekwalifikowanie, nauka autoprezentacji i pisania cv, pomocy dla ludzi, którzy utracili pracę i myślą o stworzeniu własnej firmy w sektorze małego biznesu lub w sektorze nowych technologii - szkolenie komputerowe ze szczególnym naciskiem na umiejętność poruszania się w internecie. Będziemy na bieżąco wymieniać informacje o potrzebach i o rynku pracy - liczymy, że część naszych bezrobotnych będzie miała możliwość podjęcia pracy w Niemczech. Sądzę, że nasza współpraca z Niemcami będzie prekursorska i liczymy, że z naszych doświadczeń skorzystają również inne gminy. Wcześniej czy później znajdziemy się w Unii Europejskiej, a kontakty na szczeblu samorządowym są cennym wstępem do globalnej współpracy. Nawiązane - szczególnie przez młodych ludzi - kontakty z Europejczykami będą owocować w przyszłości. Współpracujemy przecież również z jedną z budapeszteńskich dzielnic i z Nimes we Francji. Od Niemców zamierzamy nauczyć się przygotowywać wnioski o unijne programy pomocowe m.in. dla bezrobotnych. Chcielibyśmy wypracować możliwość obejścia szczebla centralnego w staraniach o takie programy. Zdarza się, że wnioski utykają tam na długie miesiące. Na rozmowę o konkretach zapraszam po wizycie gości z Lichtenbergu.
(egu)