Choć źródłosłów łaciński słowa tolerancja wskazuje, że jego znaczenie to raczej znosić kogoś lub ścierpieć, my używamy go w znaczeniu nacechowanym dużo bardziej pozytywnie, przynajmniej w odniesieniu do sytuacji dotyczących wszelkich odmienności - narodowościowych, religijnych, społecznych czy kulturowych. Czy Polacy są tolerancyjni? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczniowie Gimnazjum nr 2 im. Roberta Schumana z ul. Olgierda.
Dzień Tolerancji zgromadził w gimnazjum przy Olgierda grono szacownych gości m.in. przedstawicielkę Fundacji Szalom prowadzonej przez Goudę Tencer, aktorkę Teatru Żydowskiego, księdza rzymskokatolickiego, muzułmańskiego imama, pastora kościoła luterańskiego, przedstawicielkę Amnesty International. Reprezentantka Fundacji Szalom stwierdziła, że dla niej współpraca z przedstawicielami diaspory żydowskiej w Polsce jest szkołą wolności człowieka i dzień po dniu przypomina jej o tym, że każdy ma swoje miejsce na Ziemi i choć tak bardzo różnimy się od siebie w tej różnorodności i umiejętności jej otwartego przyjmowania zawiera się piękno świata i człowieka. Do Fundacji przychodzi bardzo wielu młodych Polaków zainteresowanych kulturą żydowską, od wieków ściśle splecioną z kulturą naszego kraju, uczą się języka jidysz. Alicja Bartosiewicz z Amnesty International pracująca w organizacji jako wolontariusz zwróciła uwagę, że ksenofobia i rasizm godzą przede wszystkim w tych, którzy manifestują takie postawy. Wyjście mentalne poza własną wspólnotę narodową i otwarcie się na inność ludzi daje wewnętrzny spokój i uwalnia od nieufności, a w skrajnych przypadkach od nienawiści. Pastor luterański wskazał, że najlepszym punktem wyjścia dla tolerancji jest fragment przykazania miłości - Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Praca charytatywna na rzecz ludzi starych, chorych i niepełnosprawnych jest najlepszą szkołą tolerancji. Przyznał z żalem, że czasem nawet w kościele trudno znaleźć postawy otwartości wobec odmienności, a fanatyzm jest równie zły jak faszyzm. Imam pracujący jedenaście lat dla Ligi Muzułmańskiej w Polsce przyznał, że nasz kraj jest stosunkowo tolerancyjny i podał za przykład koegzystencję różnych wyznań w Białymstoku, Gdańsku czy Warszawie. Za dobry punkt wyjścia dla kształtowania postaw tolerancji uznał znajomość i przyjaźń z przedstawicielami innych narodowości czy wyznań. Ksiądz rzymskokatolicki zwrócił uwagę na bardzo istotny aspekt tolerancji pominięty przez przedmówców - nigdy i pod żadnym pozorem nie można tolerować zła. O tolerancji bardzo wiele mówili sami uczniowie. Bartek - Pani od historii wie najlepiej, że nie jestem zbyt tolerancyjny, ale bardzo się staram. Jak się nie toleruje ludzi samemu nie jest się tolerowanym, a wtedy po prostu nie ma jak żyć. Paweł - Wielu deklaruje swoją tolerancyjność, a tolerancyjni nie są. Miałem przyjaciółkę Mulatkę - ludzie uważali ją za gorszą. Asia - Nie muszę się starać być tolerancyjna, ja to po prostu czuję. Może dlatego, że sama doświadczyłam nietolerancji. Interesowałam się jedną z pogańskich religii i wszyscy wytykali mnie palcami. Musimy nauczyć się żyć jak bracia i siostry a nie jak wrogowie. Inni mówili m.in. - Jest wiele przejawów braku tolerancji - walki między kibicami różnych klubów piłkarskich, a przecież wszyscy jesteśmy Polakami. Nie powinno mieć znaczenia to, że ktoś ma inny kolor skóry, nie powinno się czuć pogardy dla kogoś, kto jest biedny i obdarty. (...) Tolerancja, taka prawdziwa, jest niezwykle rzadka. Konflikty religijne - szczególnie na Ziemi Świętej - wciąż trwają. Trzeba umieć panować nad agresją. Ojciec Święty nawołuje nas do miłości i zaprzestania wojen w imię Boga, a odmienne wyznawanie go nie powinno być kością niezgody. (...) Kościoły deklarują tolerancję, a nie dają przykładu wiernym. Panują stereotypy i niewiedza. Nie można również dyskryminować homoseksualistów. Gorąca dyskusja wywiązała się pomiędzy muzułmańskim imamem, pochodzącym z Arabii Saudyjskiej a Alicją Bartosiewicz z Amnesty International, według której nietolerancja jest bardzo powszechna w Arabii Saudyjskiej, a jej najbardziej drastycznymi przejawami są cenzura i barbarzyńskie kary - kamienowanie za cudzołóstwo i ucinanie ręki za drobną kradzież. Imam replikował, że nie dotyczy to wyłącznie Arabii Saudyjskiej, ale także wielu krajów arabskich i pytał czy cywilizacja zachodnia z nieograniczoną wolnością jednostki jest naprawdę dobra. - Czy w Polsce można zostawić otwarte mieszkanie czy otwarty samochód? Czy jesteśmy bezpieczni na ulicach? W Arabii Saudyjskiej nikt do nikogo nie strzela, nikt nie kradnie samochodów, mieszkanie może być otwarte w dzień i w nocy. Wszyscy są zadowoleni. Nie próbujmy uszczęśliwiać innych na siłę. Cenzurą są objęte jedynie treści pornograficzne. Czy to źle? Pornografia burzy życie rodzinne i deprawuje. Kary cielesne są niezwykłą rzadkością, marginesem statystycznym i pewną ceną, którą trzeba zapłacić za utrzymanie bezpieczeństwa. Ta argumentacja była nie do przyjęcia dla większości zebranych. Alicja Bartosiewicz powiedziała - Zgadzam się, że trzeba coś zrobić z nieograniczoną wolnością cywilizacji zachodniej, ale nie może czuć się zadowolona kobieta zakopana po szyję w ziemi, będąca celem dla kamienujących ją współbraci czy człowiek, któremu obcina się rękę za kradzież błahostki, lub ten, któremu za jakiś drobne przewinienie operacyjnie wyłuskuje się oko. Jako podsumowanie dyskusji warto przytoczyć maksymę Woltera, przypomnianą przez luterańskiego pastora - Nie lubię twoich poglądów, ale byś mógł je głosić gotów jestem oddać życie.
W oczekiwaniu na inscenizację przygotowaną przez gimnazjalistów oglądaliśmy wystawę prac plastycznych. Wśród archetypowych już niemal postaci egzemplifikujących tolerancję znaleźli się papież Jana Paweł II, księżna Diana Spencer, Matka Teresa z Kalkuty, Jurek Owsiak. A jako symboli braku tolerancji wielu uczniów użyło ... psa i kota. Na jednym rysunku było tak, jak na naszej fotografii. I tak trzymać.
Elżbieta Gutowska
Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej