|
Rodzinny Targówek Fabryczny Jaka jest najdłuższa ulica na Targówku Fabrycznym? - zapytała Hanna Nerć, prowadząca konkurs na rodzinnym festynie tego osiedla 15 czerwca. Prawidłowa odpowiedź: ulica Księcia Ziemowita. Najbardziej znana ulica Zabraniecka, pod względem długości pozostaje w tyle. Pytania konkursowe dotyczyły spraw lokalnych i na ogół nie nastręczały trudności. Nagrody ufundował burmistrz Targówka, obecny na początku imprezy. Przybyli także radni: Joanna Jakóbowska i Hanna Mochecka. Tradycyjnym elementem festynu był konkurs rysunkowy. Zanim ogłoszono wyniki, wszyscy mogli oglądać wywieszone prace „Mój portret”, „Mój przyjaciel”, „Moja zabawka”. W każdej z tych kategorii laureaci otrzymali nagrody. Uhonorowano również autorki największej ilości rysunków, a także najmłodsze uczestniczki konkursu. Wszyscy dostali nagrody pocieszenia. Pod namiotem straży miejskiej dzieci wykazywały się wiedzą i umiejętnością rozwiązywania krzyżówek. Panie ze straży malowały dzieciom twarze, panowie pokazywali ćwiczenia sprawnościowe i prowadzili rajd rowerowy. Zachęcali do ćwiczeń z obręczą hula hop. Zaprezentowali towarzyszące im w patrolach psy: Brutusa i Nero. Bliższy kontakt można było nawiązać z konikami z Ośrodka Jeździeckiego Bródno. 11-latki: Zosia i Kacper były spokojne podczas przejażdżek z uczestnikami festynu. Kiedy trzeba było pożegnać się i wsiąść do samochodu, klacz stawiała ostry opór, a ogier rasy miniszetland posłusznie wkroczył do wnętrza. Trzema samochodami przyjechali na festyn przy Szkole Podstawowej nr 58 strażacy z JSP z ul. Młodzieńczej. Pozwolili dzieciom posiedzieć w kabinach wozów, a nawet wchodzić na dach. To była wielka atrakcja. Kilkunastu maluchów zaprzyjaźniło się z magirusem wyposażonym w 30-metrową drabinę. Nie odciągnęły ich nawet słodkie przysmaki i napoje, a potem kiełbaski, którymi częstowano przy wejściu do szkoły. Miały one większe powodzenie niż wystawione obok podręczniki szkolne. Nie mniejsze niż na mundialu emocje towarzyszyły meczowi piłki nożnej drużyn w czerwonych i żółtych koszulkach. Sędziował Roman Nieborek, mieszkaniec osiedla, trener UKS „Błyskawica” przy ul. Kawęczyńskiej. Festynowe drużyny składały się z graczy tego klubu i chłopców z osiedla. Wszyscy grali ofiarnie, także rezerwowi i najmłodsi. Na specjalną nagrodę zasłużył Adam z II klasy. Reprezentacja szkoły wygrała 6:3 z „resztą świata” i jako pierwsza mogła odebrać torby z upominkami. Dostali je wszyscy grający, jako zachętę do systematycznych treningów. Limit ilości zawodników nie obowiązywał w rozgrywanej na boisku do koszykówki, konkurencji „przeciągania liny”. Prób było kilka. Gdy po jednej stronie stanęli chłopcy, po drugiej dziewczęta - spiker obwieścił: tak jak w domu, zwyciężyły kobiety. Cały teren był dobrze nagłośniony. Na ścianie szkoły błyskały kolorowe światełka. Niezmordowany spiker zachęcał do dyskotekowych pląsów, proponując bogatą paletę podkładów muzycznych. Wrażliwi okazali się najmłodsi. Starszyzna czekała zapewne na zachód słońca. Przez cały czas festynu prowadzona była licytacja szkolnych Syrenek. Do puszki wpadały różne kwoty. Cała zebrana suma 341 zł przeznaczona zostanie na tablicę pamięci Feliksa Tarachy, byłego dyrektora szkoły. Tablica zostanie odsłonięta we wrześniu, w 15 rocznicę Jego śmierci. Sponsorami Rodzinnego Festynu na Targówku Fabrycznym byli: Urząd Gminy Warszawa-Targówek, Straż Miejska m.st. Warszawy, firma STO, Procter&Gamble, Marlena Woźniak - sklep ul. Ziemowita 20, Leszek Kalata, Grażyna i Krzysztof Lisieccy, Józef Sala, Jacek Wiśniewski, Gustaw Fourstein, „Żywiec Trade” oraz wielu mieszkańców, pomagającym w przygotowaniu estrady oraz zasilania. Festyn zorganizowali wspólnie działacze Rady Osiedla, Rady Rodziców oraz grono pedagogiczne SP nr 58 przy ul. Mieszka I. Organizatorem następnych festynów podpowiadamy tematy konkursów: wpływ palenia (także biernego) papierosów na zdrowie, zwłaszcza małych dzieci oraz selektywna zbiórka odpadów. Może pozwoli to ochronić dzieci od dymku, puszczanego na nich przez niefrasobliwych opiekunów oraz spowodować, by resztki pożywienia lądowały w workach razem z plastikowymi odpadkami.
K.
|