Niech żyje sport


      17 czerwca uroczyście podsumowany został wysiłek uczniów Szkoły Podstawowej nr 47 i nauczyciela wf Zbigniewa Kwiatkowskiego - na zdjęciu. W rozgrywkach gminy Targówek jego podopieczni - chłopcy uzyskali I miejsce w piłce ręcznej, nożnej i koszykowej oraz w czwórboju LA, a także III miejsce w tenisie stołowym i w dwa ognie usportowione. Chłopcy z klas IV i VI byli najlepsi w Ogólnopolskim Turnieju „Gramy o złotą piłkę”. W Mistrzostwach Warszawy zdobyli IV miejsce w piłce ręcznej, III - w biegach przełajowych klas IV, V - w czwórboju LA, VII w piłce koszykowej i biegach przełajowych klas IV-VI. Dziewczęta wywalczyły II miejsce w koszykówce, tenisie stołowym i w dwa ognie usportowione oraz III lokatę w piłce ręcznej i siatkowej, biegach przełajowych i czwórboju LA. Są też osiągnięcia indywidualne w Czwartkach Lekkoatletycznych: złote medale Damiana Zawadzkiego w skoku wzwyż i Mateusza Kowalskiego w biegu na 300 m. Sebastian Szczepaniak z IV kl. zdobył złoty medal w biegu na 1.000 m i I miejsce w Mistrzostwach Polski Czwartków LA. Pokonując dystans w 3.19.06 pobił rekord Warszawy.
      Zależało mi na tym, by we współzawodnictwie sportowym nasza szkoła była najlepsza w gminie - mówi Zbigniew Kwiatkowski. W ubiegłym roku na Warszawskiej Olimpiadzie Młodzieży, na ponad 300 szkół zajęliśmy 27. miejsce; następna szkoła z Targówka, SP nr 275 - 51 miejsce. W rywalizacji gminnej w zeszłym roku o półtora punktu wyprzedziła nas SP nr 42. Był to dla mnie cios: nie mogłem wystawić reprezentacji w gimnastyce, bo nie mieliśmy już klas I i II (szkoła „wygasa”). Reprezentacje dziewcząt i chłopców z SP 42 zdobyły po 8 pkt., co pozwoliło tej szkole zająć I miejsce. W tym roku powiedziałem: musi być trochę lepiej.
      Osiągnięcia sportowe uczniów podsunęły pomysł utworzenia w SP nr 47 klasy o profilu sportowym. W roku 2001/2002 powstała klasa IV D, która oprócz 4 godzin wf miała 2 dodatkowe godziny tych zajęć (w tym 2 godziny tygodniowo pływania w Ośrodku przy ul. Namysłowskiej). Za zwycięstwo w turnieju „Gramy o złotą piłkę” klasa IV D otrzymała 26 piłek nożnych, koszulki z podpisami reprezentantów Polski oraz drobne upominki. Niedawno uczniowie tej klasy, o dwa lata młodsi od rywali, bezapelacyjnie wygrali zorganizowany w ich szkole turniej z udziałem 12 zespołów. Stracili tylko jedną bramkę. Zbigniew Kwiatkowski chce skupić się na kilku dyscyplinach: czteroboju LA, piłce nożnej, piłce ręcznej i biegach przełajowych. Wyselekcjonował zawodników do poszczególnych kategorii. Za dwa lata, jako uczniowie klasy VI mają szansę zwyciężyć w mistrzostwach Warszawy. Warto, by kontynuowali zajęcia sportowe w gimnazjum. Opiekun ukierunkowałby ich na wybrane dyscypliny, współpracując z klubami sportowymi.
      Joanna Stelmaszczyk, pedagog szkolny podkreśla, że dla osiągnięcia dobrych wyników bardzo ważny jest udział w zajęciach sportowych od początku edukacji szkolnej. Gdy trenować zaczyna 13-14-latek - to już „musztarda po obiedzie”. Szkoła Podstawowa nr 47 przy ul. Olgierda 35/41 mieści się w tym samym budynku co Publiczne Gimnazjum nr 2. Trzy lata temu przy szkole oddano do użytku halę sportową. W jednym miejscu znalazła się uzdolniona sportowo młodzież, fachowa i ambitna kadra, a także baza do uprawiania sportu. Może - zamiast likwidować SP - warto powołać tu zespół szkół o profilu sportowym? Nadzieje zwolenników takiego rozwiązania odżyły ostatnio, w związku ze zmianami zarządzania szkołami w gminie Targówek. Zgodnie z uchwałą Rady Gminy, w budynkach, gdzie są gimnazja - „wygasają” podstawówki. Chodzi o uniknięcie nadmiernego zagęszczenia uczniów w jednym budynku. Nie zanosi się jednak na to, by przy ul. Olgierda funkcjonowało 10 klas gimnazjalnych na jednym poziomie; z pewnością będzie ich mniej.
      Za koncepcją zespołu szkół sportowych lub szkoły integracyjnej przy ul. Olgierda 35/41 opowiadają się zgodnie, pracujące tu od lat: Irena Sadowska, Dorota Radecka, Mariola Lech, Krystyna Kalska i Renata Soliwoda. Podkreślają korzyści wychowawcze: młodsze dzieci uczą się współżyć ze starszymi, gimnazjaliści - opiekować młodszymi. Rozpoczynający naukę gimnazjalista nie jest w takiej szkole anonimowy. Wszystkie uczące się dzieci są „nasze”. Zmniejszają się koszty administracji i zarządzania. Jeden gospodarz-dyrektor z zastępcami ds. SP i ds. Gimnazjum lepiej zarządza obiektem.

K.



 
Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej

6025