Jedyna taka dyskoteka


      Bartosz czeka na tę imprezę i marzy o niej przez cały miesiąc. Nawet gdybym była ciężko chora, wstałabym z łóżka i przywiozła go. Tu ma swoich znajomych, przyjaciół. Na inną dyskotekę nikt z nich nie może przyjść- powiedziała mama jednego z uczestników dyskoteki 31 stycznia w Klubie “Junona”.
      Takie imprezy dla osób niepełnosprawnych umysłowo i ruchowo, w każdy ostatni piątek miesiąca odbywają się tu od 1994 roku. Organizuje je klub kierowany przez Jadwigę Brzozowską, wraz z Ligią Szczepaniak, prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych przy parafii św. Marii Magdaleny i pozyskiwanymi sponsorami.
      Pomysł podsunęła Beata Pakulska, która sama porusza się na wózku, lecz chce pomagać osobom mniej sprawnym od siebie: Dla tych, którzy tu przychodzą, to jedyna radość, jedyna rozrywka. Mają tylko cztery kąty i szkołę. Czy już nic więcej im się nie należy od życia?
      Dyskoteki prowadzi Robert Jadczak, od roku mąż Beaty: Są tacy, którzy mówią:”to niepełnosprawny, on nie może tańczyć”. Właśnie tu pokazujemy, że osoby niepełnosprawne bardzo fajnie się bawią. Mamy dobry kontakt, czujemy się osobami sprawnymi, jakbyśmy nie mieli wózków ani chorób, które nam przeszkadzają.
      To spostrzeżenie potwierdza mama Bartosza : Uczestnicy tej dyskoteki mają poczucie rytmu lepsze niż niejeden zdrowy człowiek. Można zobaczyć, że nawet ten, co jest na wózku, rusza w rytm muzyki głową, a ręką kręci kółka.
      To bardzo sympatyczne imprezy, dające dużo radości i satysfakcji mojemu synowi. On wyżywa się w tańcu. Tu spotyka swoich kolegów z warsztatów terapii zajęciowej – mówi ojciec 32-letniego Michała Dembskiego. Michał należy do Stowarzyszenia Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Ukończył szkołę specjalną na ul. Bartniczej i szkołę zawodową specjalną przy ul. Namysłowskiej. W wyuczonym zawodzie introligatora ręcznego pracy nie udało mu się znaleźć.
      Zdaniem Ligii Szczepaniak, takie dyskoteki, rozrywki kulturalne sprawiają, że osoby niepełnosprawne nie czują się samotne, zdobywają odwagę, nabierają pewności siebie. To dla nich gimnastyka i rehabilitacja. Nasze dzieci mają 20 – 30 lat, metrykalnie są osobami dorosłymi; ich rozum jest na poziomie 5-letniego dziecka.
      Na zakończenie pierwszej w tym roku dyskoteki niepełnosprawni i opiekunowie podziękowali Jadwidze Brzozowskiej za ciepło, życzliwość i serdeczność, z jaką spotykają się w klubie “Junona”. Z niepokojem przyjęli wiadomość, że wkrótce przechodzi na emeryturę. Pani Jadwiga wyraziła podziękowanie artystom, którzy bezpłatnie występowali na imprezach oraz sponsorom fundującym poczęstunek. Kilkakrotnie był to Marek Knap, restauracja Ugarit, sklep Pelcowizna Wiesława Gilera, WEGA-POL z ul. Kondratowicza ostatnio – Andrzej Piątek z agencji ochrony z Bródna. Na grudniowym spotkaniu wystąpił zespół Bemolki z SP nr 84, a paczki świąteczne ufundował Zarząd SM Bródno.
      Organizując takie dyskoteki Klub “Junona” stał się prekursorem idei, jakie przyświecają nam w roku 2003, ogłoszonym Rokiem Ludzi Niepełnosprawnych. Może właśnie w tym roku uda się pokonać barierę, utrudniającą niektórym uczestnikom dostęp do sali klubowej: brak windy. Osoby na wózkach muszą być wnoszone po schodach. pomagają członkowie rodziny i młodzi ochotnicy ze szkoły specjalnej nr 99 przy ul. Bartniczej. 31 stycznia byli to: Elżbieta, Monika, Tomek, Roman, Paweł. Dotychczasowe starania o zbudowanie windy nie przyniosły rezultatu, choć zwracano się m.in. do PFRON i Urzędu Gminy Targówek. Pismo z podpisami rodziców osób niepełnosprawnych Beata złożyła u burmistrza. Odpowiedź była odmowna. Trzeba mieć nadzieję, że teraz większą wrażliwość i przychylność okażą w tej sprawie władze dzielnicy Targówek, SM “Bródno” oraz administracja i Rada Osiedla Toruńska.

K






Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej

5822