|
Stacja przy P. Skargi
Mieszkańcy wygrali 4 lutego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że niezgodna z prawem jest budowa całodobowej stacji benzynowej wraz z zapleczem – myjnią i sklepem – przy ul. Piotra Skargi, nieopodal Radzymińskiej. O wstrzymanie budowy przez ponad dwa lata walczyli mieszkańcy, zarówno domów prywatnych, jak i dwóch spółdzielni – RSM Praga i SM Merkury oraz zarząd ogrodów działkowych przy Pratulińskiej. Przypomnijmy przebieg wydarzeń. Mówią o tym NGP mieszkańcy ul. Piotra Skargi. Na należącej do ówczesnej gminy Targówek działce, wielkości ponad 2000 m kw., od lat znajdował się parking, dzierżawiony przez osoby prywatne – pp. Gosiów. Wystąpili oni do gminy o przedłużenie dzierżawy na 25 lat, argumentując to koniecznością dokonania inwestycji. 15 marca 2001 Rada Gminy Warszawa Targówek wyraziła na to zgodę i 20 września podpisany został akt notarialny przez zainteresowanych – pp. Gosiów z jednej strony, a ze strony gminy Targówek przez przedstawicieli ówczesnej władzy. Bardzo szybko, bo już we wrześniu 2001 r. wydana została decyzja o warunkach zabudowy: tu nagle zniknęło nazwisko pp. Gosiów, a pojawiły się „spółka TOP Development w imieniu JBM Inwestim” i głośno zaczęło się mówić, że zamiast parkingu będzie stacja benzynowa BP. Niezorientowanym Czytelnikom, którzy nie znają uliczki P. Skargi warto przypomnieć, że jest to wąska, stara uliczka, a w odległości może 100 metrów znajduje się (już przy Radzymińskiej) wielka, całodobowa stacja benzynowa Statoil. Zgodnie z procedurą, mieszkańcy, zarząd POD i dwie zainteresowane spółdzielnie (w przypadku budowy stacji, dodatkowo, mieszkańcy budynków RSM Praga nie mieliby dotychczasowego wjazdu na swój społeczny parking) za pośrednictwem burmistrza złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ten organ jednak odrzucił skargę. W sprawę włączył się Społeczny Instytut Ekologiczny, który zwrócił się go gminy z prośbą, by mógł w sprawie występować jako strona w postępowaniu administracyjnym. To właśnie jego pomoc i radnej z tego okręgu, Hanny Mocheckiej, bardzo pomogły mieszkańcom, którzy występowali jako pojedyncze osoby, gdyż nie zawiązali żadnego stowarzyszenia. To właśnie radna, z racji swojej funkcji mając łatwiejszy dostęp do dokumentów i wiedzę, czego szukać, ułatwiła wgląd w raport ekologiczny przygotowany przez inwestorów, a związany z planowaną budową. Ów raport poddał szczegółowej i fachowej analizie instytut ekologiczny, uzbrajając w ten sposób mieszkańców w przydatne argumenty. Ekolodzy wskazali m.in. na niewystarczającą odległość od budynków mieszkalnych. Odrzucenie skargi przez SKO umożliwiło wystąpienie inwestorów o wydanie pozwolenia na budowę przez starostwo powiatu warszawskiego. Starostwo 13 marca powiadomiło zainteresowanych, że trwa postępowanie związane z przyznaniem pozwolenia na budowę. Mieszkańcy znów przedstawili swoje zastrzeżenia. Bezskutecznie. 28 czerwca zostało wydane pozwolenie na budowę. Od tej decyzji mieszkańcy, RSM Praga i Społeczny Instytut Ekologiczny odwołali się do wojewody. 14 października wojewoda utrzymał w mocy decyzje starostwa. Budowa ruszyła pełną parą. Decyzja SKO została zaskarżona do NSA 4 lutego 2002, a decyzja wojewody została zaskarżona do NSA 13 grudnia ub. r. Mieszkańcy prosili o jak najszybsze rozpatrzenie sprawy, że względu na tempo budowy i rosnące koszty. 14 stycznia br. na posiedzeniu niejawnym Naczelny Sąd Administracyjny nakazał wstrzymanie budowy, do czego inwestor się nie zastosował. 4 lutego br. NSA uchylił decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego nt. decyzji o warunkach zabudowy, wskazując liczne błędy w dokumentacji. Przykładowo, jedna z działek, wymienionych w dokumentach wcale nie jest niezabudowana, lecz stoi na niej dom wraz z mieszkańcami (P. Skargi 7), a stacja nie ma być budowana na Radzymińskiej przy Piotra Skargi, ale na ul. Piotra Skargi, co całkowicie zmienia wygląd całej sprawy... Mimo orzeczenia NSA budowa trwa nadal. Mieszkańcy nie ustępują. 5 lutego poinformowali wojewodę, że nie jest respektowane postanowienie NSA. Już wiadomo, że wojewoda wystąpił w tej sprawie do powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego o wstrzymanie budowy. Zgodnie z informacją uzyskaną przez mieszkańców, 21 lutego ma się pojawić na miejscu powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. O dalszym przebiegu wydarzeń będziemy, oczywiście, informować Czytelników. Teraz, gdyby nadal miała tam powstać stacja benzynowa, cała procedura musi się odbyć od nowa. Decyzja o warunkach zabudowy, pozwolenia na budowę, itp. Wiadomo, że w grę wchodzą duże pieniądze. Nie wiadomo do końca, bo wszak na to nie ma dowodów, kto za co już je wziął. Jest tu bardzo dużo pytań, na które nietrudno znaleźć odpowiedź, ale stosunkowo trudno ją udowodnić. (T)
|