|
Jana Zamoyskiego
Bohaterka dzisiejszego odcinka cyklu poświęconego dziejom praskich arterii przebiega nie tylko przez obszarze Dzielnicy Praga Północ, ale także sąsiedniej Pragi Południe. Podobnie sytuacja ma się też z ulica Targową. Przypomnijmy, iż granicę pomiędzy dzielnicami wyznacza nasyp i wiadukty linii kolejowej, choć jej przebieg i nazwy obu dzielnic nie mają głębszego historycznego uzasadnienia. Ulicy patronuje Jan Zamoyski, wybitny mąż stanu, kanclerz wielki koronny, a także hetman wielki koronny za czasów Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy, twórca Zamościa. Nie jest to bynajmniej patron na Pradze przypadkowy. Otóż 17 stycznia 1583r. wieś Pragę od Jana Praskiego kupuje właśnie Jan Zamojski, aby wkrótce odstąpić ją biskupowi kamienieckiemu Marcinowi Białobrzeskiemu. W rękach biskupów z kresowego Podola znaczna jej część pozostała do końca XVIII wieku. To dzięki biskupowi kamienieckiemu Michałowi Działyńskiemu należące do biskupstwa praskie tereny otrzymały w 1648 r. prawa miejskie z nadania Władysława IV Wazy. Jan Zamoyski stał się patronem ulicy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W okresie zaboru rosyjskiego ulica na odcinku od dzisiejszej ul. Marcinkowskiego do ul. Lubelskiej nosiła miano Moskiewskiej. Do ówczesnej ulicy Moskiewskiej zaliczał się też początkowy odcinek obecnej ul. Jagiellońskiej. Ulica Zamoyskiego ma swój początek w rejonie Portu Praskiego. Biegnie wzdłuż nabrzeża północnego basenu, gdzie stanowi zapomniany dojazd do osamotnionej kamienicy nr 15. Dopiero przy zbiegu z ul. Jagiellońską ulica Zamoyskiego staje się prawdziwie miejską arterią. Najruchliwszym jej odcinkiem jest z pewnością ostatni fragment pomiędzy Al. Zieleniecką, a ulicą Lubelską. Port Praski, uruchomiony w okresie międzywojennym na miejscu dużej łachy rzecznej, stanowi pozostałość starorzecza Wisły (reliktem takim jest też Jeziorko Kamionkowskie w nieodległym Parku Skaryszewskim). Dziś aż trudno sobie wyobrazić, iż w jeszcze w średniowieczu dzisiejszy teren Saskiej Kępy znajdował się nie na prawym, lecz lewym brzegu rzeki. Znane historykom osady Kamion i Solec, usytuowane naprzeciw siebie po obu stronach Wisły w XI stuleciu, funkcjonowały jeszcze przy dawnym korycie rzeki. Dziś Port Praski jest zupełnie pusty. Po oddaniu do użytku w 1963 r. Portu Żerańskiego stopniowo tracił na znaczeniu. Obecnie tradycje żeglugi śródlądowej podtrzymują jedynie policjanci z komisariatu rzecznego. W przyszłości ma tu powstać nowoczesne centrum Pragi, choć przyszłość ta wydaje się odległą, zwłaszcza że plany wzniesienia centrum istnieją już od wielu lat. Warto przypomnieć, że w okresie życia Jana Zamoyskiego na gruntach, przez które przebiega dziś początkowy odcinek jego ulicy, zaistniała osada Skaryszew. W 1591 roku kanonik płocki i proboszcz z pobliskiego Kamiona ks. Stanisław Skarszewski rozplanował miasto na północnej części gruntów wsi Kamion i nazwał je od swojego nazwiska Skarszewem, który z czasem przekształcił się w Skaryszew. Granica pomiędzy Pragą a Skaryszewem przebiegała wzdłuż linii obecnej ulicy Okrzei. Skaryszew otrzymał prawa miejskie w 1641 roku dzięki zwierzchnictwu nad nim biskupstwa płockiego, na czele którego stał wówczas sam królewski brat - Karol Ferdynand Waza. Miasteczko posiadało m.in. kościół parafialny p.w. Św. Stanisława, ratusz i dwa place targowe. Jeden ze wspomnianych rynków zlokalizowany był w pobliżu dzisiejszego zbiegu ulic Zamoyskiego i Jagielolońskiej. W XIX w. istniał tu targ koński. W pobliżu tego miejsca, w widłach ulic Zamoyskiego i Marcinkowskiego, znajdują się zachowane zabudowania, które od wielu dziesięcioleci służą praskim strażakom. Powstały one w 1878 r., a kamień węgielny pod gmach położył ówczesny prezydent miasta Sokrates Starynkiewicz. Choć był on Rosjaninem, przedstawicielem zaborcy, to cieszył się wśród warszawiaków bardzo dobrą opinią. Dzięki jego oddaniu dla spraw miast Warszawa zaczęła zrzucać z siebie kostium prowincjonalnego miasta Imperium Rosyjskiego. To Starynkiewicz wywalczył powstanie nowoczesnych wodociągów i kanalizacji w okresie, gdy nie miał ich jeszcze nawet stołeczny Petersburg. Jednopiętrowy budynek administracyjno-mieszkalny utracił z czasem cały wystrój swej elewacji. Tylko warszawska Syrenka, choć pokaleczona odłamkami pocisków z czasu ostatniej wojny, trwa w ćwierćkolistym zwieńczeniu środkowej-części gmachu i przypomina, iż był i jest to obiekt publiczny, służący miastu. Podobnie zniszczone przez czas i pociski fasady mają kamienice stojące w szeregu po nieparzystej stronie pomiędzy ul. Sprzeczną a wiaduktem kolejowym. Ostatnia z nich utraciła cały narożnik i w tym stanie zachowała się do dziś. W czasie walk w okresie 1944/45 one jako pierwsze narażone były na ostrzał zza Wisły, tak jak i pozostałe nadbrzeżne rejony Pragi. Najcenniejszymi obiektami zachowanymi przy ul. Zamoyskiego są dwa klasycystyczne budynki rogatek usytuowane na samym końcu ulicy, przy zbiegu z ul. Lubelską i Grochowską. Powstały w 1823 r. według projektu Jakuba Kubickiego. Obie były przesuwane w ciągu ostatniego półwiecza, a to na skutek konieczności poszerzania jezdni coraz ruchliwszej arterii. Niestety, przed kilku laty w czasie prac przygotowawczych do przesunięcia południowej rogatki rozebrano znajdujące się tu dwie kamienice sprzed wieku (zdjęcie). Narożna pochodziła z lat 1899-1900 - takie daty znajdowały się na ścianie szczytowej i na klatce schodowej domu. Dyskutowano nad możliwością zachowania całego zespołu budynków, jednak ostatecznie wybrano prostsze rozwiązanie. Omawiając dzieje ul. Zamoyskiego nie sposób nie wspomnieć też o przebiegającej niegdyś wiślanym brzegiem linii torów kolejki wąskotorowej z Jabłonny do Otwocka i Karczewa. Na centralnym, praskim odcinku biegała ona wzdłuż brzegu rzeki od dzisiejszego Mostu Gdańskiego do Portu Praskiego, aby później wzdłuż ulic Zamoyskiego i Grochowskiej udać się na południe. Jej jedna z głównych stacji o nazwie Warszawa Most znajdowała się po południowej stronie przyczółka Mostu Kierbedzia (dziś Śląsko-Dąbrowski), dosłownie na wprost stojącej do dziś kamienicy przy ul. Olszowej 14. Kolejką tą podążali letnicy, w tym liczni Żydzi, na wypoczynek w okolice otwockich lasów. Utworzoną w 1900 roku kolejkę likwidowano etapami w latach 50. Rozebrano też neoklasycystyczny w stylu budynek wzmiankowanej stacji, który pochodził z okresu międzywojennego.
Michał Pilich
|