Autobusy do Dąbrówki


      Mieszkańcy osiedla Dąbrówka Wiślana są rozgoryczeni i czują się oszukani. Do najbliższego przystanku transportu miejskiego muszą iść spory kawałek drogi, mimo że obiecywano im dobrą komunikację. Winą za tę sytuację obarczają zarówno dewelopera, od którego kupili mieszkania, jak i władze samorządowe. Sprawdzili już wszystko: MZA sugeruje, by deweloper dogadał się z dzielnicą i zbudował odpowiednią infrastrukturę (drogi dojazdowe i pętle). Dzielnica odpowiada, że nie będzie inwestycji. Tak wynika z listu do redakcji. Postanowiliśmy prześledzić, kto jest winien.
      J.W. Construction na terenie Dąbrówki Wiślanej zbudował wielkie osiedle, z racji m.in. położenia cieszące się dużym powodzeniem. Obecnie mieszka tam już około 700 rodzin, docelowo będzie ich - zapewne do końca tego jeszcze roku - około 2 tysięcy. Białołęka, jeszcze jako samodzielna gmina (do października ub.r.) konsekwentnie budowała drogi także na tamtym terenie. W ciągu roku 2002 wybudowano ul. Aluzyjną na odcinku do Sprawnej (ok. 1 kilometra) i Odkrytą do Sprawnej (także ok. 1 km.) Do zbudowania pozostało jeszcze ok. 300 metrów ulicy Sprawnej. Ten kawałek ulicy miał powstać w roku bieżącym. Budowa tego odcinka umożliwiłaby skręt z ulicy Modlińskiej w Aluzyjną, sprawną, Topolową do Światowida. Jednocześnie nowo wybudowana droga pozwoliłaby na puszczenie tamtędy autobusów. Środki na projekt i budowę owych ok. 300 metrów Sprawnej w wysokości 600 tys. zł była gmina Białołęka miała przewidziane w ubiegłorocznym budżecie. Po zmianie ustawy warszawskiej trafiły do "czarnej dziury", bo tylko tak można nazwać teraz budżet miasta, choć w projekcie budżetu na rok bieżący (przygotowanym jeszcze przez władze gminy) te pieniądze nadal były. Nowo wybrani radni w grudniu ub. roku podjęła nawet uchwałę o tzw. środkach niewygasających, czyli zwróciła się z prośba do Rady Warszawy, by pieniądze na budowę ul. Sprawnej pozostawić na ten cel w dzielnicowym już załączniku do budżetu. Bezskutecznie. Pieniądze zostały skreślone, a to na bliżej nie określoną przyszłość zlikwidowało szanse na zbudowanie brakującego kawałka Sprawnej.
      Trwa nadal dyskusja, kto powinien zbudować przystanki na Modlińskiej w pobliżu Aluzyjnej, by choć trochę ułatwić mieszkańcom życie. Dyskusja związana jest oczywiście z pieniędzmi. Biorąc jednak pod uwagę, że Modlińska jest drogą krajową powinien najpewniej zająć się tym Zarząd Dróg Miejskich. 10 lutego Biuro Komunikacji Urzędu m.st. Warszawy wysłało jednak do Zarządu Transportu Miejskiego pismo, w którym czytamy m.in.:" realizacja i modernizacja zatok przystankowych powinna mieć swoja pozycję w planach inwestycyjnych ZDM i budżecie miasta na kolejne lata na wniosek ZTM". Ten zagmatwany język urzędniczy, jak się wydaje, przyznaje jednak chyba, że przystanki powinien zbudować Zarząd Dróg Miejskich. Niepokojące sa jednak "kolejne lata". Niestety, należy się obawiać, że może to potrwać. Przynajmniej jednak adresat dalszych monitów jest znany.

 

5170