Co dalej z domem na Kowalczyka?


      Kiedy 1 kwietnia tego roku Spółdzielnia Mieszkaniowa Bródno przejmowała od Daewoo FSO budynek przy Kowalczyka 1 nikt się nie spodziewał, że zadłużenie wynosi aż 400 tys. zł. Sytuacja mieszkańców jest nie do pozazdroszczenia - wysokie czynsze i znaczące zniszczenie substancji mieszkaniowej. Budynek wymaga modernizacji - spełniał bardziej funkcję hotelu robotniczego niż domu mieszkalnego. Nikt nie dysponuje środkami na remont. W kosztach musieliby partycypować sami mieszkańcy, ale nie są w stanie wyasygnować niemałych kwot na fundusz remontowy, bowiem albo nie mają pracy, albo są zagrożeni jej utratą na skutek zwolnień grupowych w Daewoo FSO.
      Budynek przy Kowalczyka 1 został wybudowany w latach 70. przez Spółdzielnię Mieszkaniową Bródno i wydzierżawiony ówczesnej Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu. Mieszkania mają charakter typowego hotelu robotniczego - pokoje z łazienkami i kuchnia przypadająca na 6-7 mieszkań. 175 lokali jest zajętych, 67 wolnych. Budynek został przejęty przez Daewoo FSO, a zarządzała nim specjalnie wyodrębniona spółka córka Locaris. Do 2002 roku Locaris wywiązywał się z płatności, pod koniec roku do SM Bródno przestały wpływać pieniądze, choć mieszkańcy regularnie płacili czynsze bez żadnych umów i bez prawa do zameldowania - od 450 do 800 zł miesięcznie - i wywiązywali się z tych płatności rzetelnie, obawiając się utraty dachu nad głową. Wygląda więc na to, że Locaris pieniędzmi mieszkańców z Kowalczyka 1 reperował swój mocno nadwątlony budżet. Pierwsze piętro budynku spełniało funkcję hotelu rotacyjnego. Brak płatności ze strony spółki Locaris spowodował przejęcie budynku przez SM Bródno i skierowanie na drogę sądową sprawy zwrotu zaległych kwot za dzierżawę.
      Od 1 kwietnia tego roku, od momentu przejęcia budynku przez SM Bródno, przestał działać hotel rotacyjny - ustawa zabrania spółdzielniom mieszkaniowym prowadzenia tego typu działalności. Ze względu na zagrożenie dla mieszkańców - w budynku pojawiali się podejrzani ludzie - wprowadzono ochronę. Wynajęto również firmę sprzątającą mocno zaniedbane części ogólnodostępne - kuchnie, klatki schodowe, wspólne korytarze, zsypy. Ustalono z mieszkańcami płatności na dotychczasowym poziomie, by starczyło środków na utrzymanie budynku. Jednocześnie pracownicy osiedla Toruńska SM Bródno doprowadzili do zmiany statusu mieszkańców - dotychczas nie zameldowani od kwietnia do końca września uzyskali czasowe meldunki. Unormowano sprawy własności gruntu. Osoba oddelegowana przez SM Bródno utrzymuje stały kontakt z mieszkańcami budynku, informując zarząd o wszystkich pojawiających się problemach. Na tyle na ile się dało poprawiono sytuację mieszkańców budynku, ale do pełnej normalizacji droga jest daleka. O sposobach wyjścia z impasu będzie debatować w połowie sierpnia Rada Nadzorcza SM Bródno. Modernizacja budynku przekracza możliwości spółdzielni mieszkaniowej. Dzielnicy Białołęka (na jej terenie znajduje się budynek) nie stać na zakup wieżowca i uczynienie zeń budynku komunalnego. Pozostaje mieć nadzieję, że nad losem mieszkańców pochyli się miasto. Wspólnymi siłami władz stolicy, SM Bródno i samych mieszkańców być może udałoby się zmodernizować budynek i unormować sytuację prawną lokatorów. O postępach w sprawie z pewnością będziemy informować.

Elżbieta Gutowska
5225