|
Wędka dla bezrobotnych
Bezrobocie na Targówku spadło o ponad jeden procent w porównaniu z marcem, ale wciąż jest spore - 7,7 proc. To oznacza, że w dzielnicy bez pracy pozostaje 6,2 tys. osób. Nic dziwnego, że do punktu informacyjnego dla osób bezrobotnych, w każdy wtorek w ratuszu, ustawiają się kolejki. Bywa, że po poradę i oferty pracy zgłasza się nawet 150 osób. Targówek jest trzecią po Ursynowie i Białołęce stołeczną dzielnicą, w której zorganizowano punkty doradztwa i pośrednictwa pracy. Inicjatywa urzędu pracy, władz Targówka i ośrodka pomocy społecznej to strzał w dziesiątkę. - Sytuacja materialna osób bezrobotnych jest czasem na tyle trudna, że nie stać ich na bilet komunikacji miejskiej, by dojechać do urzędu pracy. Dodatkowym ułatwieniem - tu w punkcie informacyjnym - jest pełna anonimowość porad. Wielu bezrobotnym trudno jest pokonać barierę wstydu. Główne zadanie spoczywa na pracownikach urzędu pracy, nasza rola ma charakter wspierający. Informujemy osoby bezrobotne i w trudnej sytuacji materialnej o tym jakie formy pomocy ze strony OPS im przysługują i w jaki sposób powinny się o tę pomoc ubiegać - mówi Barbara Staszewska, pracownik socjalny Ośrodka Pomocy Społecznej. - Decydujący jest wywiad środowiskowy. Pomoc jest udzielana według ściśle określonych kryteriów np. jeśli w rodzinie występuje niepełnosprawność, długotrwała choroba, wielodzietność i oczywiście brak pracy jednego lub dwojga małżonków - dodaje Marek Kłunejko, pracownik socjalny OPS. - Przychodzi do nas tak wiele osób zupełnie bezradnych, nie umiejących zdobyć żadnej pracy, nie radzących sobie z podstawowymi problemami życiowymi. Wielu naszym klientom brakuje pomysłu na życie i naszą rolą jest tak pokierować ich działaniami, by umieli jakoś się odnaleźć w trudnych sytuacjach. Są i tacy, którym udaje funkcjonować przy mizernych środkach finansowych. Choćby ci, którzy regularnie odwiedzają bazary, by pod koniec dnia kupić znacznie tańszą żywność lub wyczekują na promocje w hipermarketach - mówi Barbara Staszewska. Do stanowiska podchodzi młoda kobieta. Jest na piątym roku studiów zaocznych, biegle zna francuski, ukończyła kurs podstaw księgowości, pracuje na umowę zlecenie w sklepie z ekskluzywną żywnością. Chciałaby zdobyć pracę, która dawałaby jej komfort pewnej stałości. Doradca informuje, że dziś nie istnieje pojęcie stałej pracy - to pracodawca decyduje się lub nie na zatrudnienie na stałe. Młoda kobieta może wybrać jedną z trzech ofert pracy dla sekretarki lub którąś z ofert pracy dla księgowej. - Według naszych szacunków osoby bezrobotne to w połowie kobiety w połowie mężczyźni z nieznaczną przewagą tych ostatnich. Przeważają osoby w wieku powyżej 45 lat. Jeśli chodzi o mężczyzn większość naszych ofert jest skierowana do pracowników fizycznych, budowlanych. Są oferty dla frezerów, stolarzy, spawaczy, kopaczy, dla magazynierów, mechaników, dozorców, ulicznych sprzedawców gazet, dla inżyniera elektryka, grafika komputerowego. Jeśli chodzi o kobiety największe jest zapotrzebowanie na sprzedawczynie w sklepach ogólnospożywczych, mamy sporo ofert dla księgowych, nauczycielek, sekretarek, dla rejestratorki medycznej, pielęgniarki środowiskowej - informuje Wanda Kawczyńska, pracownik urzędu pracy. Wielu bezrobotnych nie potrafi napisać listu motywacyjnego i cv. Kiepsko poruszają się po rynku pracy, podczas rozmowy kwalifikacyjnej są bierni, nie umieją zaprezentować swoich mocnych stron, na dobrą sprawę nie wiedzą, jaką pracę chcieliby wykonywać. - Wielu z nich ma zaniżoną samoocenę czy to z powodu problemów osobistych czy braku zrozumienia np. ze strony współmałżonka. Długotrwałe pozostawanie bez pracy powoduje apatię, bierność i zniechęcenie. Do tych osób urzędy pracy kierują warsztaty, podczas których nabywa się umiejętności formułowania cv i listu motywacyjnego. Każdy uczestnik odbywa symulowaną rozmowę kwalifikacyjną ucząc się jak reagować na pytania pracodawcy - mówi Ewa Sienicka, doradca zawodowy urzędu pracy. W punkcie porad na Targówku Ewa Sienicka informuje właśnie o możliwości uczestniczenia w takich nieodpłatnych warsztatach, doradza jak napisać cv i list motywacyjny i jak prezentować pracodawcy swoje mocne strony. Kolejna osoba podchodzi do stanowiska doradcy dla osób niepełnosprawnych. Ma jaskrę i chorobę nerwu błędnego. Otrzymywała rentę, od pewnego czasu wstrzymano wypłatę. - Mam dwoje dzieci. Jedno jest na swoim, ale druga córka jest jeszcze w liceum. Pracuje tylko mąż - to nie wystarcza nam na życie. Od miesięcy poszukuję pracy, ale nie mam szczęścia. Albo pracodawca nie jest zainteresowany, albo oferta jest już nieaktualna. Do stanowiska doradcy dla osób niepełnosprawnych zgłasza się dziennie około 10 osób. Oferty dla nich to pracownik biurowy ze średnim wykształceniem i umiejętnością obsługi komputera, recepcjonistka, pomoc w magazynie, handlowiec, informatyk, chemik, szwaczki. Jest trochę ofert telepracy. - Dużym problemem po stronie pracodawcy jest niechęć do przyjmowania do pracy osób z epilepsją i schorzeniami psychicznymi. Zdecydowanie najmniej ofert kieruje się do osób niewidomych. Wiadomo, że niepełnosprawność stwarza pewne ograniczenia, np. osoby chore na cukrzycę czy epilepsję nie mogą pracować w nocy i generalnie stanowisko pracy musi być dostosowane do specyficznych potrzeb osoby niepełnosprawnej. Zmieni się na niekorzyść sposób dofinansowywania osób niepełnosprawnych przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pozostanie refundacja stanowisk pracy, ale nie będą refundowane pensje osób niepełnosprawnych. Pracodawca otrzyma jedynie zwrot składek ZUS-owskich - mówi Małgorzata Rospond, pracownik Działu Obsługi Osób Niepełnosprawnych Urzędu Pracy. Tymczasem w punkcie informacyjnym pojawia się kolejna osoba - stosunkowo młody mężczyzna ze średnim wykształceniem od trzech lat poszukujący bezskutecznie stałej pracy. Takich osób w każdy wtorek w ratuszu będzie bardzo wiele... Do punktu informacyjnego dla osób bezrobotnych można się zgłaszać w każdy wtorek w godz. 10-14. W holu Urzędu Dzielnicy Targówek przy ul. Kondratowicza 20 zainteresowani uzyskają informacje od doradców urzędu pracy i pracowników socjalnych ośrodka pomocy społecznej.
Elżbieta Gutowska
|