|
„Dzieci SPOZA...” na Pradze
Okazuje się, że Warszawa to nie tylko miejsce demonstracji, miasto, w którym trudno żyć, to także miasto możliwości, ciekawych rozwiązań... Swoistą dojrzewalnią tolerancji od 12 listopada staną się wnętrza Szkoły Podstawowej nr 50 im. Królowej Jadwigi na Pradze. Pracownicy Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Problemami Emocjonalnymi „SPOZA” przeprowadzą tam cykl bezpłatnych zajęć z dziećmi, rodzicami i nauczycielami. To element nowatorskiego projektu „Dzieci SPOZA...” dotyczącego zmiany postaw wobec niepełnosprawności. Będziemy inni? Zajęcia z oswajania się z niepełnosprawnością wśród dzieci polegają na „wejściu w czyjeś buty”. Jest takie ćwiczenie, gdy trzeba zamknąć oczy i dać się prowadzić. Zdrowemu dzieciakowi bardzo trudno całkowicie zaufać koledze, który się nim opiekuje. Takie zajęcia zmuszają do myślenia, pozwalają na wejście w rolę, bazują na własnych odczuciach. To najlepsza droga do zrozumienia i otwartości na inność. Wiadomo że „nie od razu Kraków zbudowano”, może jednak przynajmniej z korytarzy szkolnych znikną przezwiska Down, kulas itp. Udział w konkursie plastycznym „Jesteśmy inni - jesteśmy tacy sami”, przeprowadzonym na terenie szkoły, to dla dzieci kolejna okazja do zastanowienia się nad swoją postawą wobec niepełnosprawnych. Wszystkie prace posłużą jako dekoracja podczas warszawskiej konferencji podsumowującej program „Dzieci SPOZA...”. Rodzice podczas warsztatów porozmawiają o lękach, wartości kontaktów integracyjnych dzieci zdrowych i niepełnosprawnych, stereotypowych postawach wobec niepełnosprawnych... - Nauczycielom podpowiemy, jak stymulować rozwój dziecka niepełnosprawnego, jak zintegrować grupę rówieśniczą, uwzględniać inne tempo. Na tej grupie zawodowej zależy nam szczególnie. To dzięki nauczycielowi praca z dzieckiem ze szczególnymi potrzebami może przynieść dobre efekty. Marzy nam się w przyszłości, żeby każdy nauczyciel takie szkolenie odbył -w końcu do mianowania potrzebne są np. papierki o pracy z komputerem, a tu chodzi o umiejętności społeczne, nie techniczne. Gra warta świeczki. Jest sporo stowarzyszeń i organizacji chętnych do pomocy - zaznacza kadra stowarzyszenia. Moment na dyskusję o efektach szkoleń, odczuciach uczestników, kontakt z przedstawicielami innych organizacji działających na rzecz niepełnosprawności, spotkanie z gośćmi będzie na zorganizowanym 28 listopada Praskim Forum „Dzieci SPOZA...”. Wyjście z tematem niepełnosprawności poza szkolne mury ma pozwolić na zdobycie poparcia dla takich inicjatyw u władz samorządowych, nagłośnić projekt „Dzieci SPOZA...”.Stowarzyszenie zwróciło się do burmistrza z prośbą o honorowy patronat nad imprezą. Trzeba pamiętać, że dziecko niepełnosprawne ma możliwość nauki w publicznej szkole, daje mu to ustawa o oświacie /poczynione zostały starania, aby było to prawo, a nie tylko możliwość, co wykluczy wolne interpretacje/. Może więc w każdej chwili do takiej masowej placówki trafić. Szkoły powinny się do tego jakoś przygotować. Niestety na 300 wysłanych listów z propozycją udziału w projekcie nie odpowiedziała żadna. Stowarzyszenie zwróciło się więc z ofertą szkoleń do zaprzyjaźnionej Szkoły Podstawowej nr 50. Dla niej duże brawa. Jak widać słusznie otrzymała tytuł „Szkoły z klasą”. Temat niepełnosprawności gdzie indziej to przy dobrej woli szkoły najwyżej pół godziny na radzie pedagogicznej. To czas symboliczny. Szkoda że i tak stracony.
Sylwia Skalska
|