|
Plan i wykonanie dochodów w 2003 roku
Jak co roku wczesną wiosną nadchodzi chwila prawdy o tym, jak władze każdej gminy, miasta, starostwa czy województwa gospodarują powierzonym im mieniem i jak radzą sobie z powierzonym im budżetem.
Taka chwila przychodzi po raz pierwszy dla władz wyłonionych w wyborach roku 2002. Dziś panowie Sosnowski, Sipiera i Trociński nie mogą powiedzieć, że z tym budżetem nie mieli nic wspólnego, że to nie oni. Przez cały okrągły rok począwszy od 1 stycznia 2003, a skończywszy na 31 grudnia 2003 zarząd dzielnicy Praga Północ gospodarował powierzonym im majątkiem. Budżet dzielnicy przyjęto stosunkowo późno uchwałą Rady Miasta nr 18/106/2003 z 27 marca 2003 roku. Było zatem wiele czasu na jego spokojne przygotowanie. Budżet każdej jednostki samorządowej składa się z dwóch części: dochodowej i wydatkowej. Tyle można wydać, ile się zaplanuje i zrealizuje po stronie dochodowej. Przyjrzyjmy się więc dochodom dzielnicy Praga Północ w roku 2003. Ich założeniom, ciągłym zmianom i końcowej realizacji. ![]() W końcowym sprawozdaniu, które otrzymali radni dzielnicy zostało zapisane, że plan dochodów na 2003 rok wynosił 121 585 908 zł i został zrealizowany w 99,49% to jest w wysokości 120 961 545,64 zł. Teoretycznie rewelacja. Lecz po dokładnym przyjrzeniu się sprawa wygląda trochę inaczej. Przyjrzyjmy się źródłom dochodów w ujęciu dynamicznym wg działów (patrz tabelka). Gołym okiem widać, że budżet od początku był błędnie zaplanowany: zdecydowanie poniżej potrzeb jednostek organizacyjnych dzielnicy, przede wszystkim szkół, przedszkoli, żłobków i placówek bibliotecznych, jego realizacja była możliwa jedynie dzięki systematycznemu zwiększaniu subwencji wyrównawczej z miasta Warszawy, ponieważ systematycznie malały możliwości dochodów własnych (o prawie 3 mln złotych w ciągu roku). To pośrednio skutek centralizacyjnej polityki prezydenta Kaczyńskiego, który odbierając dzielnicom samodzielność, odbiera im także dochody własne skazując je na garnuszek miasta i wciągając w coraz większą zależność, lecz także skutek bierności zarządu Pragi Północ i radnych koalicji rządzącej, którzy bezkrytycznie przypatrywali się i przypatrują się temu zjawisku. Wyżej pokazane w tabeli zmiany to nie wszystkie korekty, które zrealizowano w roku budżetowym 2003. Praktycznie każda sesja dzielnicy przynosiła propozycje korekt, które próbowały dostosować budżet do aktualnych dochodów i wykazać, że zarząd kontroluje sytuację, której tak naprawdę do końca nie kontrolował. O prawie 1,5 mln zaniżono dochody już w na początku roku 2003, wynikające ze stałych umów, które zapisywane są po stronie dochodowej w działach 700 i 750. To samo dotyczy stałych wpływów z podatków od środków transportowych i podatku od nieruchomości od osób fizycznych. Kwoty z tych źródeł zapisywane w dziale 756 są zwykle stałe. W tym samym dziale 756 zbyt optymistycznie zapisano dochody z podatku od nieruchomości od osób fizycznych i prawnych, które następnie trzeba było gwałtownie redukować. Kieszeń praskich podatników drenowano także podnosząc opłaty za przedszkola i żłobki. Kuriozalne jest jednak to, że mimo zrealizowania fatalnego, bo fatalnego planu dochodów na poziomie 120 961 545 zł wydatki wykonano jedynie na poziomie 114 901 846 zł, to jest 94,5% planu. Nie wydatkowano, więc kwoty 6 684 062 zł, ale o tym w następnym odcinku.
Ireneusz Tondera
radny Województwa Mazowieckiego |