Ocena na półmetku


24 listopada odbyło się w Warszawie spotkanie Konwentu Przewodniczących Rad Miast Wojewódzkich. O najważniejsze sprawy poruszone na tym forum zapytaliśmy przewodniczącego Rady Warszawy, Jana Marię Jackowskiego

Warszawa po raz pierwszy miała okazję gościć Konwent Przewodniczących Rad Miast Wojewódzkich. Jest to ciało powołane 7 lat temu, grupujące 16 przewodniczących. Minęły 2 lata od wprowadzenia nowego ustroju samorządowego, tzn. od wprowadzenia istotnej zmiany, polegającej na bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów. W związku z tym rozważaliśmy i dyskutowaliśmy na temat podsumowania półmetka tej kadencji samorządu.

Wnioski zgłaszane przez zdecydowaną większość kolegów były jednoznaczne i zostały zawarte ogłoszonym stanowisku. Wyraziliśmy zaniepokojenie brakiem równowagi między władzą wykonawczą a władzą uchwałodawczą, która w wyniku zmian wprowadzonych w 2002 roku uległa dalszemu ograniczeniu. W naszym posiedzeniu uczestniczył przedstawiciel komisji samorządu terytorialnego i rozwoju regionalnego Sejmu RP, Witold Gintowt-Dziewałtowski. Nawiązaliśmy roboczy kontakt z komisją. Dotychczas docierały do niej sygnały wysyłane przez prezydentów miast poprzez ich silne organizacje, takie jak Unia Miast Polskich czy Unia Metropolii Polskich. Prezydenci uważają, że mają za małe kompetencje. Głos rad, głos radnych właściwie do sejmowej komisji dotychczas nie docierał. Teraz kontakt został nawiązany.

Uzyskaliśmy zapewnienie przedstawiciela komisji sejmowej, że roboczy kontakt będzie podtrzymywany, a do wszystkich zmian w zakresie ustawodawstwa będziemy mogli zgłaszać swoje uwagi i opiniować projekty, nad którymi komisja będzie pracowała. Bardzo istotny pomysł Konwentu to obniżenie progu referendum w sprawie odwołania wójta, burmistrza lub prezydenta. Ustawodawca przewidział zaporowy próg 30% frekwencji, by referendum było ważne. Podobno nigdzie w Polsce (poza gminami do 30 tysięcy mieszkańców) nie udało się- w jakiejkolwiek sprawie - takiej frekwencji uzyskać. Poseł Gintowt-Dziewałtowski przyznał, że, być może, warto rozważyć obniżenie tego progu np. do 20%, by instytucja referendum nie była papierową fikcją, która nigdzie się nie sprawdza.

Mówiliśmy też o szeregu spraw szczegółowych, o pracy legislacyjnej, o funkcjonowaniu biur rad. Nie powinny one podlegać władzy wykonawczej. Mówiliśmy również o kwestiach związanych z mediami, takich jak współpraca z mediami lokalnymi. Następne posiedzenie Konwentu odbędzie się w kwietniu przyszłego roku w Bydgoszczy.

Jak wyartykułowany został głos warszawskich samorządowców? Co najbardziej utrudnia im sprawowanie samorządowej funkcji? - W Warszawie mamy szczególną sytuację, ponieważ poza zmianą bezpośrednich wyborów na prezydenta zmieniła się również ustawa warszawska. W 2002 roku przeszliśmy dwie zmiany. Ustawa warszawska nie jest doskonała.

Wiemy, że trwają prace komisji sejmowej nad dwoma projektami. Jeden z nich, zgłoszony przez posłów SLD, roboczo i umownie można nazwać "decentralizacyjnym", czyli zwiększającym kompetencje dzielnic. Drugi projekt, "centralistyczny", zgłoszony został przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości.

W tej chwili trwa spór w samorządzie warszawskim, głównie o rolę dzielnicy w funkcjonowaniu miasta. Ja osobiście prezentuję pogląd, że powinna być stosowana zasada pomocniczości (w Unii Europejskiej zwana zasadą subsydiarności), tzn. dany szczebel powinien mieć tyle kompetencji, ile jest w stanie wykonać. Nie ma sensu nadmiernie decentralizować ze względów ideowych, programowych czy ideologicznych. Z drugiej strony - nie ma sensu nadmiernie centralizować, ponieważ zbyt scentralizowany system zabija ideę samorządności. Samorząd jest przede wszystkim formą realizacji współodpowiedzialności mieszkańców za dobro wspólne, czyli za teren i sprawy, które stanowią ich codzienność.

Dziękuję za rozmowę
Zofia Kochan
Od redakcji


W przyjętym stanowisku Konwent Przewodniczących Rad Miast Wojewódzkich stwierdza, że reforma z 2002 roku nie tylko ograniczyła kompetencje organów stanowiących na korzyść organów wykonawczych, ale także znacznie ograniczyła funkcje kontrolno-nadzorcze rad. Zdaniem członków Konwentu, funkcja ta winna obejmować - raz lub dwa razy w roku - obligatoryjną ocenę prezydenta, obejmującą całokształt jego działań, w tym główne kierunki polityki miejskiej. Otrzymanie przez prezydenta oceny negatywnej winno skutkować określonymi ustawowo konsekwencjami. Konwent postuluje przywrócenie radom uprawnienia w zakresie zatwierdzania regulaminów organizacyjnych urzędów. Apeluje do rad i ich przewodniczących o kierowanie do Sejmu propozycji zmian legislacyjnych. Realizacja tych zmian mogłaby nastąpić w następnej kadencji Sejmu.
7760