Na własne oczy


Co wybrany w Polsce poseł do Parlamentu Europejskiego może zrobić dla prasy lokalnej? Odpowiedź na to pytanie nadeszła do redakcji kilkunastu gazet lokalnych z Warszawy i okolicznych miejscowości - w formie zaproszenia do Brukseli, z wizytą w Parlamencie Europejskim. Wyjazd zaproponowało i zorganizowało biuro posła do europarlamentu, Pawła Piskorskiego z Platformy Obywatelskiej.

Wysłannik NGP znalazł się w 22-osobowej grupie, która 23 listopada przyjechała do stolicy Belgii, gdzie mieszczą się siedziby głównych instytucji Unii Europejskiej..

Była okazja do obejrzenia, w jesiennej aurze, miasta, powstałego w VII wieku na moczarach przylegających do rzeki Senne (w dialektach Franków "Bruksela" mogło znaczyć tyle, co "mieszkanie na moczarach": "broek" - grzęzawisko, "sale" - mieszkanie. W drodze uwagę przyciągały znane obiekty, jak Atomium - pamiątka po Światowej Wystawie Expo 1958; gotycki ratusz na Grand Place, Dom Królewski, katedra św. Michała, patrona miasta.

Spacer przybliżył uroki architektury XIX-wiecznych uliczek, zabytkowych obiektów na rynku starego miasta, muzeów, restauracyjek i pamiątek-symboli, takich jak posążek siusiającego chłopczyka Manneken Pis. Niewykluczone, że specjalnie na spotkanie z grupą dziennikarzy z Warszawy, przed Domem Królewskim pojawiła się Gwardia Królewska.

Najważniejszym punktem wyprawy była wizyta w siedzibie Parlamentu Europejskiego. Po przejściu niemiłych, ale niezbędnych procedur kontrolnych dziennikarze znaleŹli się we wnętrzach, gdzie zapada wiele decyzji ważnych dla społeczności państw Europy. Obserwowali debatę w głównej sali obrad, obejrzeli biuro Pawła Piskorskiego i kuluary.

Parlament Europejski jest jedyną wybieraną demokratycznie instytucją Unii Europejskiej. Funkcjonują w niej ponadto: Komisja Europejska, Rada Ministrów i Europejski Trybunał Sprawiedliwości z siedzibą w Luksemburgu. W listopadzie br. Parlament Europejski zatwierdził na 5-letnią kadencję skład nowej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem José Manuela Barroso. Komisarzem ds. polityki regionalnej została Danuta Hübner.

Parlament Europejski obraduje w Brukseli i w Strasburgu. Znacznie więcej spraw rozstrzyga się w komisjach, które przygotowują uchwały, niż na ogólnym forum. Wciąż trwa dyskusja, na ile języków mają być tłumaczone obrady. Na razie obowiązuje 20; numer 18 to język polski. Trwa bój o język irlandzki.

Prawicowa Frakcja Europejskich Demokratów EPL-ED ma w Parlamencie Europejskim 19 posłów z Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Paweł Piskorski podaje Unię Europejską jako przykład ewolucji instytucji. Przewiduje, że za kilka lat Parlament Europejski będzie miał większe uprawnienia niż obecnie. Pracę parlamentu ocenia jako bardzo dobrze zorganizowaną, choć nie wolną od wad, takich jak biurokracja i fakt, że obrady odbywają się w dwóch miastach. Poseł Piskorski spędza 3-4 dni w tygodniu w Brukseli, 3 razy w miesiącu jest w Strasburgu. W jego kalendarz wpisują się także krótkie pobyty w Warszawie. Na pytanie, dlaczego dla europarlamentarzysty ważna jest współpraca z prasą lokalną, Paweł Piskorski powiedział: Od dawna podkreślam, że Państwa rola dorównuje roli wielkich mediów. Uważam, że prasa lokalna jest mniej upolityczniona, bardziej swojska, przekonująca, zapewnia rzetelną informację. Zadeklarował stałą współpracę, przekazywanie wiedzy i nowinek. Pomocy udzielać będzie Aleksandra Hebda, asystentka Pawła Piskorskiego z biura w Brukseli, życzliwy i kompetentny przewodnik grupy prasowej po tym mieście.

Przy Unii Europejskiej pracuje na stałe 13 korespondentów. Biuro EPL-ED bezpośrednio współpracuje z mediami wojewódzkimi. Przedstawiciel biura zapewnił, że gotów jest przybliżyć mediom lokalnym interesujące ich sprawy. Wysłannik NGP poprosił o informacje z nowego resortu komisji Europejskiej, od Viviane Reding (Luksemburg), komisarza ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów. NGP chce także otrzymywać i przekazywać czytelnikom informacje o możliwościach pozyskiwania funduszy lokalnych UE i ich przeznaczeniu.

Nowe funkcje, związane z uczestnictwem Polski w Unii Europejskiej, dziennikarze prasy lokalnej chcieliby pełnić jak najlepiej. Wizyta w Brukseli zaostrzyła apetyt na bliższe poznanie innych miejsc, ważnych dla instytucji Unii Europejskiej.

Zofia Kochan
fot. Urszula Szaliłow






Żeby powiększyć miniaturę kliknij na niej

8046