Co dzielnicom po prognozie


26 stycznia wiceprezydent Warszawy Sławomir Skrzypek zaprosił burmistrzów dzielnic na prezentację projektu 10-letniego planu finansowego stolicy na lata 2005 - 2014. Taki plan jest koniecznością przy tworzeniu wieloletniego planu inwestycyjnego - powiedział dr Cezary Mech, dyrektor Biura Polityki Finansowej Urzędu Miasta. Przez godzinę prezentowane były analizy makroekonomiczne , prognozy dochodów, przychodów, wydatków, zadłużenia, skutków ustawy o dochodach Jednostek Samorządu Terytorialnego, źródeł finansowania inwestycji, ryzyka związanego z prognozą. Wieloletni plan inwestycyjny musi wynikać z wieloletniego planu finansowego. Pod tym kątem trzeba patrzeć na budżety dzielnic. Przesłanki do wzrostu optymizmu są niewielkie - stwierdził dyrektor Mech. W drugiej części spotkania burmistrz Białołęki Jerzy Smoczyński zapytał o działania Urzędu Miasta dla zintensyfikowania wydawania pozwoleń na budowę i planów miejscowego zagospodarowania.

W rozmowie z NGP burmistrz Smoczyński wyraził zadowolenie z udzielonej mu odpowiedzi: Pan prezydent potwierdził, że będzie przyspieszony proces uchwalania planów miejscowych. Jest szansa, by Warszawa zwiększyła swoje dochody. Na prezentacji złożonej przez dyrektora nie było jednak wykazanego procesu dochodzenia do zwiększenia dochodów. My byliśmy tą gminą warszawską, która zawsze stawiała na gminną sferę. Działaliśmy podobnie jak działają przedsiębiorstwa: najpierw trzeba zainwestować, by potem zwiększyć dochody. U nas było tak, że każda zainwestowana złotówka dawała ok.3 zł zwiększenia dochodów. Przed wojną w Warszawie, na obszarze dawnej gminy Centrum mieszkało 1.6 mln ludzi. Dziś tylu zamieszkuje na obszarze 3 razy większym, który może przyjąć ok. 3 - 4 miliony mieszkańców. Im gęstsza zabudowa, tym koszty utrzymania przypadające na 1 mieszkańca są mniejsze. Można więc nie tylko zmniejszać wydatki, mówić o większej dziurze budżetowej, ale można zwiększać dochody. Prezydent Skrzypek odpowiedział, że takie działania będą podjęte.

Wieloletni plan inwestycyjny zostanie przedstawiony Radzie Warszawy 2 marca - poinformował prezydent, odpowiadając na pytanie Witolda Harasima, przewodniczącego komisji rozwoju, inwestycji ochrony środowiska Rady Dzielnicy Targówek. W rozmowie z NGP radny ustosunkował się do przedstawionej 10-letniej prognozy dla Warszawy, z punktu widzenia swojej dzielnicy: 2/3 środków (947 mln zł) przeznaczonych jest na inwestycje ogólnomiejskie, a tylko 1/3 dla dzielnic (297 mln zł). Z puli miasta Targówek nie może liczyć prawie na nic. W latach ubiegłych Targówek dysponował na inwestycje kwotą na poziomie 60 mln zł; w 2003 r. miał 33 mln zł; na rok 2004 proponowane jest 19 mln zł i 11,2 mln zł na kanalizację na Elsnerowie w ramach MPWiK .To i tak jest o połowę mniej niż mieszkańcy Dzielnicy Targówek za własne pieniądze mogliby realizować tych inwestycji. W kontekście 10-letniego planeto jest przerażające dla dzielnic - byłych gmin tzw. wianuszka Warszawy - powiedział. W. Harasim.

Szczegółowe uzasadnienie tej opinii oraz ocenę 10-letniej prognozy przez burmistrza Pragi Północ Roberta Sosnowskiego zamieścimy w następnym numerze.

K.


5178