XXIII sesja Pragi Północ

Trele Morele



Tym razem z racji przeciągającego się remontu w Urzędzie Dzielnicy Praga Północ, sesję rady zwołano w auli VIII LO im. Władysława IV przy Jagiellońskiej 38.

Porządek obrad przewidywał kolejną - już ósmą w tym roku - korektę budżetu. W ostatniej chwili wprowadzono do porządku obrad projekt uchwały w sprawie nawiązania kontaktów z samorządowcami jednej z dzielnic Wilna. Uchwała ta jest typowym przykładem improwizacji w radzie. Radni bowiem nie wiedzieli, czy chcą nawiązywać kontakty ze swoimi kolegami radnymi, czy mają to być oficjalne kontakty pomiędzy samorządem Pragi Północ i Wilna, czy też jednej z jego dzielnic. Nikt bowiem na sali nie wiedział, czy w mieście Wilno funkcjonują samorządowe dzielnice. W rezultacie uchwałę przyjęto w wersji pierwotnej. A tak - a propos - mam nadzieję, że nawiązanie kontaktów z samorządowcami z Wilna nie będzie się odbywało za publiczne pieniądze.

Dłuższą debatę,k którą próbowano zakończyć wnioskami o przerwanie dyskusji (co się jednak nie udało, z racji iż debata dotyczyła spraw budżetu) był kolejny projekt jego korekty. Nikt nie kwestionował zwiększenia wydatków na dopłaty do wspólnot mieszkaniowych i zwiększenia wydatków na pomoc społeczną w związku z nowym zadaniem OPS, którym jest wypłata zasiłków rodzinnych.

Kontrowersje wzbudziły zamiary zwiększenia wydatków na administrację. Radna SLD Maria Tondera stwierdziła, że praktycznie na każdej kolejnej sesji od czerwca tego roku wydatki na administrację wzrastają. Polemizował z nią wiceburmistrz Sipiera, który z żalem stwierdził, iż nie każda propozycja dzielnicy znajduje w tym zakresie uznanie Rady Miasta. Prawdziwa debata wywiązała się jednak w związku z zamiarem powiększenia dotacji o 100 000 zł dla domu kultury na przeprowadzenie jesienią tego roku w Parku Praskim imprezy kulinarnej pod nazwą “Pierwszy królewski festiwal gotowania” której ozdobą ma być Maciej Kuroń. Ach, jakie padały argumenty na temat wyższości flaków nad pyzami w kontekście kolejnego zamiaru bicia rekordu Guinnessa. W czasie tej zaciekłej debaty radny Jakubowski wręczył swojej koleżance klubowej Jarzębskiej szampanopodobną butelkę z niealkoholowym napojem “trele morele”. Pobudek tej spontaniczności większość radnych jak i niżej pisząca nie potrafiła pojąć. W rezultacie dotację przyznano, uchwalając uchwałę w wersji pierwotnej, po czym po serii pytań radnych opozycji typu “dlaczego na Pradze nic się nie dzieje” sesję zamknięto, aby zdążyć na uroczystość składania wieńcy pod Pomnikiem Kościuszkowca.



DCh


4633