XXVII sesja Białołęki

Majstrowanie przy ustroju

Sympatyczny wstęp miała kolejna sesja. Radni pracujący dla dzielnicy (wcześniej dla gminy) dziesięć lat i dłużej otrzymali dyplomy i kwiaty. Wśród uhonorowanych znaleźli się m.in. burmistrzowie - Jerzy Smoczyński i Tadeusz Semetkowski, Ewa Kołaczyk, Anna Woźniakowska, Krzysztof Jeż.

Jednogłośnie przyjęto program rewitalizacji Warszawy. Jak powiedział Jerzy Smoczyński program obejmuje w zasadzie Śródmieście, Wolę i obie Pragi, co nie oznacza, że w następnej kolejności jego beneficjentami nie mogą być inne dzielnice. Stara substancja Białołęki istnieje w szczątkowej formie, zniszczenia wojenne były ogromne. Również jednogłośnie przyjęto uchwałę wyrażającą konieczność budowy gimnazjum przy Ostródzkiej, dla której to inwestycji trudno zaiste znaleźć przychylność władz miasta. Argument włodarzy stolicy, że dzieci mogą uczęszczać do gimnazjum przy Van Gogha nie trafia do białołęckich samorządowców. Dane ewidencji ludności pokazują, że w Białołęce rocznie przybywa 5 tys. mieszkańców i taka dynamika z pewnością się utrzyma. Dane pokazują również, że np. szkoła podstawowa nr 112 będzie miała 365 uczniów w 2010 roku. Placówka będzie musiała pracować na trzy zmiany, a i to może nie wystarczyć. Przy Ostródzkiej poza gimnazjum planuje się w przyszłości przedszkole i szkołę podstawową. Tej inwestycji nie można zaprzepaścić, już dziś należy rozpocząć jej wdrażanie, ale najpierw trzeba doń przekonać władze stolicy.

W dyskusji na temat ustroju Warszawy, w związku z wpłynięciem druków autorstwa posłów PiS i SLD modyfikujących ustawę, przeważały głosy krytyczne. Oba projekty nie są fortunne - jeden z nich znacząco ogranicza rolę burmistrzów dzielnic, a głosy samorządowców zapewne nie będą brane pod uwagę, tak jak nikt nie brał pod uwagę konsultacji społecznych przeprowadzonych w dzielnicach przed zmianą ustroju Warszawy. Wyniki jednoznacznie wskazywały, że mieszkańcy są za zachowaniem samodzielności gmin stołecznych. Burmistrz Smoczyński przypomniał, że zawsze był przeciwny nowemu ustrojowi stolicy i uważa ustawę za niezgodną z konstytucją, zaś oba projekty zmian niczego tak naprawdę nie zmieniają. Jedynie przywrócenie samodzielności gmin pod rządami ustroju metropolitalnego mogłoby rozwiązać problemy stolicy. Radni SdPl jednoznacznie opowiedzieli się za decentralizacją władzy w Warszawie, tak więc w tej kwestii panuje w radzie Białołęki nadzwyczajna jednomyślność. Jerzy Smoczyński apelował, by nie eksperymentować więcej na żywym organizmie stolicy, tym bardziej w roku wyborczym. Zauważył, że może się zdarzyć i tak, że poza wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi, referendum konstytucyjnym (UE) przyjdzie warszawiakom wybierać nowego prezydenta stolicy - jeśli Lech Kaczyński będzie kandydował w wyborach na prezydenta RP. Na zakończenie Ewa Kołaczyk przekazała informację, na którą wszyscy czekali od dawna. 17 stycznia do nowego budynku przy Milenijnej została przeniesiona przychodnia ze Świderskiej i poradnia dla dzieci, 24 stycznia poradnia specjalistyczna. 30 stycznia w przychodni przy Milenijnej pojawi się stomatologia. Mieszkańcy Białołęki wreszcie doczekali się nowoczesnej, komfortowej i kompleksowej przychodni.


(egu)