XXVIII sesja Białołęki

Jak w żłobku

Rozpoczęło się od podziękowań Danuty Lis, wicedyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej za ekspresowe uchwalenie przez dzielnicę lokalnego programu profilaktyki uzależnień. Miastu zajęło to bardzo wiele czasu, program został pozytywnie oceniony przez władze stolicy dopiero 9 marca, a problematyka niezwykle ważna - alkoholizm, narkomania, zakażenia HIV, osoby żyjące z AIDS. Cele programu to zwiększenie dostępności pomocy, kompleksowe wsparcie dla rodzin uzależnionych m.in. pomoc prawna i psychologiczna, w szczególności w przypadku towarzyszącej przemocy, informacja i edukacja, konkretne interwencje. Ośrodek Pomocy Społecznej będzie również wspierał wszystkie instytucje i organizacje pozarządowe działające na rzecz uzależnień i przemocy w rodzinie.

Zmiany w załączniku do budżetu dzielnicy bardzo miłe - bonus od miasta w wysokości 4,5 mln zł za wzorowe wywiązanie się z realizowanych inwestycji w 2004 pozwoli na wsparcie licznych inwestycji.

Następna uchwała ma związek z faktem, iż przestaje istnieć rachunek środków specjalnych dla szkół. W myśl nowych rozwiązań, by uzyskać dodatkowe środki, szkoły muszą mieć rachunki dochodów własnych.

Gorącą i bardzo długą dyskusję, wynikającą raczej z niezrozumienia sprawy, wszczął Andrzej Opolski (SdPl) w kwestii opieki lekarskiej dla dzieci do lat trzech w żłobkach. Wydatki na ten cel przekraczają rok budżetowy, wobec czego należało podjąć uchwałę o pieniądzach przysługujących żłobkom na lata 2005, 6 i 7. Są to odpowiednio kwoty - 102 tys. zł, 318 tys. i 220 tys. zł. Radny Opolski uważa, że kwota 900 zł przypadająca na jedno dziecko jest zbyt wysoka i należy dążyć do jej zmniejszenia, a przynajmniej refundacji tej kwoty wyłącznie w przypadku rodzin źle sytuowanych. Uważał również, że automatycznie pieniądze zostaną przyznane żłobkowi „Puchatek”. Piotr Oracz, przewodniczący komisji polityki społecznej ripostował, że sprawa absolutnie nie jest przesądzona. Do konkursu może stanąć również żłobek prowadzony przez Grażynę Taranek.

Burmistrz Jerzy Smoczyński powiedział, że kwoty na opiekę zdrowotną muszą być zagwarantowane z wyprzedzeniem, zaś kto stanie do konkursu 1 września nie wiadomo. - Jeśli powstanie do tego czasu piętnaście żłobków wszystkie przystąpią do konkursu. Planujemy przecież budowę żłobka publicznego przy Strumykowej, powstanie w ciągu dwóch lat. Te pieniądze musimy mieć, zresztą decyduje o nich miasto. Jeśli uda nam się znaleźć usługodawcę, który podejmie się opieki zdrowotnej w żłobkach za np. 600 zł to bardzo dobrze.

Następną uchwałą zmieniono status mieszkania przy szkole na Leszczynowej. Zajmował je dotychczas nauczyciel, który zmarł. Mieszkanie zostanie zamienione na szkolną świetlicę, która jest tam bardzo potrzebna. Powołano doraźną komisję mieszkaniową - rady dzielnic zostały do tego zobligowane przez miasto. Przez komisję muszą przechodzić najmy lokali komunalnych i ich zamiany. W związku z powołaniem nowej komisji dokonano przesunięć w stałych komisjach rady dzielnicy. Jak wiadomo jeden radny może uczestniczyć maksymalnie w pracach trzech komisji.

W interpelacjach pojawiła się kwestia zmian w kursowaniu linii autobusowych. Pisaliśmy w poprzednim wydaniu NGP, że trwają obecnie konsultacje z mieszkańcami. Można przesyłać maile korzystając z adresu na stronie www.bialoleka.waw.pl lub wysyłać tradycyjne pisma z propozycjami do urzędu dzielnicy. Wiadomo, że nie zmieni się trasa kursowania linii 132, najprawdopodobniej ulegną zmianie trasy autobusów E4, 508, 152 i 126.

W sprawie Oczyszczalni Czajka - jak powiedział burmistrz Smoczyński - finalizuje się sprawa hermetyzacji, a w dalszej przyszłości modernizacji. Dla Białołęki ma to skutkować m.in. przejęciem jej ścieków w całości i budową kolektora Kołacińska. Pojawiło się również pytanie dotyczące przetargu na koncepcję Mostu Północnego, ze szczególnym uwzględnieniem sugestii kierowanych do Naczelnego Architekta przez włodarzy dzielnicy, którzy najlepiej znają jej newralgiczne punkty komunikacyjne. Kolejne pytanie dotyczyło rzeki Długiej, a konkretnie braku postępu w pracach przy jej obwałowaniu. Burmistrz Tadeusz Semetkowski powiedział, że sprawa absolutnie nie jest lekceważona. Modernizacja będzie kosztowała 40 mln zł i trzeba ubiegać się o unijne środki pomocowe, bowiem miasto wiele dać nie może. Na razie są środki na projekt techniczny. Jerzy Smoczyński zauważył, że w kwestii rzeki Długiej wyręcza się wojewodę, który przez lata nic nie zrobił. Na pytanie o gimnazjum przy Ostródzkiej burmistrz odpowiedział, że krążą pisma między biurami, a tymczasem projekt techniczny jest na ukończeniu.

(egu)