|
XXX sesja Pragi Północ
czyli jak oddano pieniądze do miasta Radni podejmują różne uchwały. Czasem postronny obserwator jest nimi zdziwiony, ale z reguły są to decyzje roszczeniowe, w różny sposób usiłujące wydobyć środki na potrzeby mieszkańców. To jednak, co działo się na ostatniej sesji na Pradze Północ mogło zadziwić najbardziej zaprawionych w boju obserwatorów. Zarząd tej dzielnicy zaproponował radnym ni mniej ni więcej tylko oddanie do budżetu miasta stołecznego Warszawy kwoty ponad 2 000 000 (słownie dwa miliony złotych). Co najdziwniejsze, rządząca Pragą Północ koalicja radnych PiS i PO wniosek ten pozytywnie przegłosowała. Jako to możliwe? Prawda jest prozaiczna. Po ubiegłorocznej decyzji Rady Warszawy o przekształceniu dotychczasowych zarządów nieruchomości komunalnych z zakładów budżetowych w zarządy gospodarowania nieruchomościami funkcjonujące jako jednostki budżetowe, powstała konieczność zamknięcia rachunków dotychczasowych ZNK, a posiadane przez nie środki obrotowe stały się dochodami dzielnic. W przypadku Pragi Północ z racji dużej ilości zasobów komunalnych i dużej ilości środków, którymi ZNK dysponował, kwota środków obrotowych wyniosła prawie trzy miliony złotych. Część z nich przeznaczono na potrzeby oświaty oraz Zarządu Portu Praskiego i Terenów Publicznych. Na wykorzystanie ponad 2 milionów złotych nie starczyło zarządowi dzielnicy pomysłów. Pomysł miała natomiast opozycja. W imieniu radnych SLD radna Maria Tondera zaproponowała przeznaczenie tej kwoty na likwidację zagrożeń budowlanych na terenie dzielnicy. Przypomnijmy, że przez długie lata takie środki na terenie Pragi istniały, poprawiając stan techniczny zasobów komunalnych. Radna namawiała, aby nie oddawać tych dwóch milionów do miasta, bo nie wiadomo czy w przypadku pojawienia się pilnych potrzeb miasto ponownie nam przyzna jakieś dodatkowe kwoty, jeżeli dziś sami z własnej woli pozbawiamy się środków. Warto przypomnieć, że na poprzedniej sesji rady opozycja wnioskowała o wystąpienie o dodatkowe środki do miasta właśnie na likwidację zagrożeń budowlanych. Zarówno poprzednio, jak i tym razem rządząca koalicja pozostała głucha na te apele. Z kronikarskiego obowiązku zanotowaliśmy, iż za ostatecznym wnioskiem o pozostawienie dodatkowych środków w dzielnicy głosowali radni SLD Zbigniew Johne, Jan Kisiel, Ewa Kowalik, Danuta Kubiak, Maria Tondera, Mieczysław Wojdyga. Pod wnioskiem podpisała się również radna Anna Jurczyńska. Przeciw wnioskowi głosowali radni PiS: Zbigniew Cierpisz, Ewa Elsner, Jadwiga Jeznak, Włodzimierz Jeznak, Ryszard Kędzierski, Elżbieta Kowalska, Barbara Leoniak, Paweł Lisiecki, Danuta Mrozowska, Andrzej Siborenko oraz Alicja Dąbrowska i Hanna Jarzębska z PO. Radni nie zrzeszeni wstrzymali się od głosu. Kolejny punkt porządku obrad o wniesienie do Rady Miasta projektu uchwały, w wyniku której na ulicy Ząbkowskiej w okresie Dni Pragi można by było handlować piwem, nie wzbudził już takich kontrowersji. Opozycja wstrzymała się od głosu. Z powodu braku zapytań prowadzący w tym momencie sesję wiceprzewodniczący Zbigniew Cierpisz, sam chyba zaskoczony zaistniałą sytuacją, szybko zakończył sesję.
DCh
|